matek_88
11.04.07, 15:13
On: wierzący, lecz z obojętnościa odnosi się do wiary, Ona: wierząca i praktykująca, On: trochę uzależniony od rodziny, Ona: niezależna, On: bierny, Ona: aktywna, On: cichy, nieśmiały i spokojny, Ona: też spokojna, lecz lgnie do ludzi, raczej towarzyska, ale czasem uciekajaca w samotność, On: mało zdecydowany, trochę ciepłe kluchy, Ona: konkretna, altruistyczna, trochę/niekiedy chłodna, On i Ona: dusza artystyczna, humaniści i o niskiej samoocenie. Co sądzicie o takiej parze, takim połączeniu? Czy ten związek miałby jakieś szanse, czy trochę jednak gryzą się ze sobą: też wartości ich? Czy można tu powiedzieć o dopasowaniu?