Zazdrosna o bratową?

16.04.07, 00:01
Mam problem z moją dziewczyną- za każdym razem, gdy okazuję serdeczność, wyrozumiałość i sympatię dla mojej bratowej /ślub był niedawno, po krótkim narzeczeństwie i stażu w związku/ spotykają mnie słowa, które jednoznacznie ujawniają zazdrość. "Dlaczego dla niej jesteś bardziej wyrozumiały niż dla mnie? Dlaczego się tak podlizujesz? Dlaczego zaproponowałeś coś do picia jej pierwszej a nie mnie? Dlaczego ciągle tak jej nadskakujesz? Czuję się niepotrzebna, gdy zawsze jestem druga." Zawsze wypowiadane w cztery oczy, gdy jesteśmy wszyscy razem atmosfera jest zupełnie normalna. Kocham ją, dlatego jestem na takie zachowania wyrozumiały, ale w ogóle ich nie pojmuję. Czy WY- kobiety już tak macie?
    • wyssana.z.palca Re: Zazdrosna o bratową? 16.04.07, 08:56
      a dalczego jestes dla bratowej abrdizej wyrozumialy niz dla nie, dlaczego
      podlizujesz sie bratowej, dlaczego cos do pica proponujesz najpierw bratowej a
      potem ukochanej, dalczego nadskakujesz bratowej?? tez bym sie wkurzyla.
      • kreola7 Re: Zazdrosna o bratową? 16.04.07, 09:23
        Ja też bym się wkurzyła :)
        I nie zdziw się jak niedługo Twoja dziewczyna zainteresuje się kimś, kto zwróci
        na nią większą uwagę, kiedy Ty będziesz nadal będziesz adorował bratową.
    • hellio Re: Zazdrosna o bratową? 16.04.07, 10:57
      Zabawne - chciałam napisać DOKŁADNIE to samo, co wyssana.
      No, i co tu jest do pojmowania? Tradycyjnym językiem mówiąc i ujmując rzecz
      teoretycznie - ubiegasz się o względy swojej dziewczyny, a względy bratowej
      zdobył brat. Bratowej należy się bezwzględnie uprzejmość, jeśli chcesz - również
      serdeczność. Ale nadskakiwanie, służenie przy stole, czujność na imprezach
      powinieneś rezerwować głównie dla swojej dziewczyny. I nie dopuszczać do tego,
      żeby czuła się niepotrzebna, a już zwłaszcza "druga"!Pozdr, Hania
    • asidoo Re: Zazdrosna o bratową? 16.04.07, 17:43
      Też uważam, że od adorowania bratowej jest tylko twoj brat. Dziewczyna myśli, że
      tamtą jesteś bardziej zainteresowany.
      • zyrafa31 Re: Zazdrosna o bratową? 16.04.07, 22:24
        jestes taki sam jak moj maz.wyobrazcie sobie ze za czasow nazeczenstwa swojej
        siostrze kazal usiasc z przodu w samochodzie.dotej pory mu to wypominam.
        • netuszka Re: Zazdrosna o bratową? 04.06.07, 23:22
          Doskonale rozumiem dziewczyne autora. Ja też jestem zazdrosna gdy mój mężczyzna
          prawi komplementy żonie swojego brata przy mnie. To niejasna sytuacja, no bo po
          co jej te komplementy skoro juz ma mężczyzne a jego brat powinien być dla niej
          tylko bratem męża, a po co ma tak gadać jeśli zarazem uraża mnie [bo ja sie
          czuje nieważna i niedoceniona wówczas]. Tak wiec mezczyzni myslcie zanim
          skomplementujecie inną kobiete...
          • afula2 Re: Zazdrosna o bratową? 10.06.07, 20:02
            Zgadzam się także ze wszystkimi wypowiadającymi sie kobietami. Jest to bardzo
            nietaktowne zachowanie z twojej strony, zastanów się poważnie nad swoim
            zachowaniem. dobrym sposobem byłoby postawienie się w sytuacji odwrotnej, ale
            niestety mam wrażenie, że mężczyźni nie stosują sie do tego. Na szczęście mój
            chłopak dobrze wie jak się zachować w tego typu sytuacjach i nie srawia mi
            przykrości. Z kolei jak muszę nad sobą popracować!
    • ileana79 pewnie 13.06.07, 17:44
      niektóre nie mają, inne mają i wierz mi, wcale im z tym nie jest dobrze, ja się
      strasznie męczę moją zazdrością, bardzo mnie to wyczerpuje i nienawidzę tego
      uczucoa, dawno juz doszłam do wniosku, że z miejsca dam sobie spokój z facetem,
      który bedzie je świadomie wywoływał. ten, którego kocham wpienia mnie samym
      rozmawianiem ze swoimi koleżankami, znajomymi, nawet przelotnymi znajomymi,
      sąsiadkami, sprzedawczyniami w sklepie. To strasznie trudne poradzic sobie z
      czymś takim. Mnie to tak boli ze zazwyczaj wychodzę, bo nie chcę na to patrzec.l
      Jak pierwszy raz widzial moja siostre i powiedzial z jest ladna to podskoczylo
      mi cisnienie...
      Ja go rzdko obarczam tymi negatywnymi odczuciami, ktore sie we mnie dzieja, ale
      one sa we mnie i bardzo mi yto przeszkadza. Dodam, ze to nie ma nic wspolnego z
      moja samoocena, ktora jest dosc wysoka...
      Ja go po prostu chyba za bardzo kocham i gdzies tam w srodku boje sie go
      stracic, i ten strach jest wiekszy niz wysoka samoocena bo uczucie do niego jest
      wieksze niz do siebie samej. tak mi sie wydaje.
      pozdrawiam
Pełna wersja