Pytanie dla kobiet? Co myślicie o tej sytuacji...

16.04.07, 18:11

Ja byłem z moją partnerką 3 lata, mieszkaliśmy razem. Pewnego razu zdradzila
mnie, wybaczylem jej choć nie było łatwo. Teraz zerwała ze mną, pojechałem do
niej z kwiatami prosić o szansę i przeprosić, ale tak naprawdę to nie wiem za
co, ale kocham ją i chciałem żeby wróciła. Niestety odmówiła, zapytałem się
czy mam czekać, ona powiedziała że jak chce. Mieszkając razem ten czas bardzo
zżyliśmy się ze sobą, jednak po pewnym czasie 1,5 - 2 lata, zaczęła pukać do
naszego związku nuda i codzienność. Nie kłuciliśmy się często, jestem
spokojnym chłopakiem i raczej staram się zachowywać bez nerwów. Nie wiem czy
poznała kogoś innego, na razie nie dzwoni, nie pisze, z mojej strony tez zero
kontaktu. Jak myślicie- pytanie do dziewczyn, czy odezwie się? Czy zatęskni?
Jest fajną dziewczyną uczuciową, ma jednak wady jak każdy z nas, które
zaakceptowałem. Popełniła raz błąd ale jej wybaczyłem. Dziewczyny pytanie do
Was: jak zmieniają się myśli kobiet które odchodzą, na początku na pewno
myślą o tych złych rzeczach które je spotkały w związku (zaznaczam ze w
naszym przypadku bylo ich niewiele)i podejmują tą decyzję, co pozniej sie
dzieje w glowach kobiet??? Na pewno są różne formy zachowań, ale może ze
swojego doświadczenia jesteście mi coś w stanie poradzić. Od rozstania minęły
3 tygodnie, wydaje mi się, że powinienem uzbroić się w cierpliwość i czekać
ale nie do nieskonczonności. Kocham ją bardzo i trudno wyobrazić mi sobie
życie bez niej.


    • moniakos1 Re: Pytanie dla kobiet? Co myślicie o tej sytuacj 16.04.07, 18:32
      ja osobiście myślę że odeszła bo ma kogoś innego
      • lukasz1p Re: Pytanie dla kobiet? Co myślicie o tej sytuacj 19.04.07, 20:11
        miałaś racje :(
    • donella Re: Pytanie dla kobiet? Co myślicie o tej sytuacj 16.04.07, 18:43
      Lukaszu, na swoje pytanie właściwie już sam sobie odpowiedziałeś na końcu
      Swojego posta. Pozostaje Ci uzbroić się w cierpliwość i nikt Ci tutaj nie da
      gwarancji, że Twoja cierpliwosć zostanie wynagrodzona tak , jakbyś tego chciał.
      Kobiety opuszczaja swoich partnerów z tych samych powodów co mężczyżni swoje
      partnerki. Takie zachowania weryfikuje życie. Z dwojga złego lepiej być
      opuszczonym wcześniej niż po wielu latach spędzonych razem.
      Daj Swojej dziewczynie trochę czasu, może być tak , iż ona nie jest pewna
      swoich uczuć. Czas to określi.
      Życzę Ci dużo szczęścia. A póki co cierpliwości.
    • kokietka.kokietka Re: Pytanie dla kobiet? Co myślicie o tej sytuacj 16.04.07, 18:52
      Myślę, że Twoja dziewczyna na Ciebie nie zasługuje!!! Będzie od Ciebie
      odchodziła zawsze poniewaz dajesz jej gwarancje, ze ma do kogo wrócic.Dla niej
      sytuacja jest bardzo wygodna.Prawdopodobnie ma kogos, a jak jej sie znudzi nowy
      facet to wróci skruszona do Ciebie. Decyzja jak postąpisz nalezy do Ciebie ale
      gdybys nie był wpatrzony w nią dawno olałbyś ją i zamiast niedojrzałej
      emocjonalnie dziewczyny znalazłbys prawdziwą KOBIETĘ, ktora da Ci szczescie. A
      uwierz mi, takich Kobiet jest mnóstwo (ja oczywiscie jestem zajęta..;-))
      • lukasz1p Re: Pytanie dla kobiet? Co myślicie o tej sytuacj 16.04.07, 19:07
        Dziękuje za odpowiedź, może jest w tym dużo racji, że zawsze miala gwarancje,
        ze moze do mnie wrócić a ja sie zgodze. Chcialbym jeszcze dodać, że przez 3
        lata związku spędzaliśmy praktycznie ze sobą 24 godziny na dobę, oprócz jednych
        wakacji. Skończyliśmy studia, wróciliśmy do swoich rodzinnych domów ( odleglośc
        miedzy nami to teraz 50 km), mielismy wspolne plany, ale mozna powiedziec, że
        podjela ta decyzje rozstania sie z dnia na dzien, mysle ze postawila wszystko
        na jedna karte, ale czy przemyslala dokladnie swoja dsecyzje tego nie wiem.
        Moze to chwilowa slabosc, tym ze nie mozemy sie widywac kazdy dzien, a moze tak
        jej poprostu bylo wygodnie? Wiem ze jest duzo fajnych kobiet, ale jak na razie
        minal miesiac od ostatniego spotkania wiec to chyba zbyt krotki okres czasu
        zeby o tym zapomniec
        • agatka086 Re: Pytanie dla kobiet? Co myślicie o tej sytuacj 16.04.07, 19:28
          Ja jestem w takiej samej sytuacji jak Ty, tylko ze minelo juz jakies pol roku
          od rozstania z moim chlopakiem. Nadal nie moge o nim zapomniec a juz chyba
          milion osob mowilo mi zebym go olala. Spotykamy sie czasem i wiem ze sama sobie
          robie krzywde ale nie umiem zerwac kontaktu. Kilka razy zegnalam sie z nim ale
          za kazdym razem odzywalam sie po 2-3 dniach. Chcialam zeby do mnie wrocil ale
          powiedzial ze nie chce. Nie ma nikogo nowego, tego jestem pewna. Mozliwe ze
          jestem glupia ale czuje ze kiedys znowu bedziemy razem, ze on w koncu zmieni
          zdanie. Przespal sie z inna dziewczyna ale wybaczylam i bede czekac bo nie
          umiem myslec o innym. Powiedzial mi kiedys ze musi sie wyszalec, sprobowac z
          kims innym. Nie zmienilam po tym zdania, nadal chce na niego czekac. Bo co
          jesli to jest wlasnie ta osoba ktora jest przeznaczona tylko dla mnie?? Co
          jesli pojde dalej a pozniej bede zalowac ze nie zaczekalam jeszcze tych 2 lub 3
          lat?? Jestem taka osoba ktora nie wybaczylaby sobie takiego bledu. Mozliwe ze
          ja po prostu wczesniej przekonalam sie ze to jest wlasnie on, a on potrzebuje
          jeszcze troche czasu zeby to zrozumiec. A jesli nie wyjdzie nic za te 2-3 lata
          to przeciez nic straconego. Bede bogatsza o jedno wazne doswiadczenie zyciowe.
          I nie bede zalowac ze nie sprobowalam...
          • xena_ksiezniczka Re: Pytanie dla kobiet? Co myślicie o tej sytuacj 16.04.07, 19:37
            Agatko
            Tak trzymaj, czas pokaże czy miałaś rację. A póki co,dajesz z siebie to co
            najlepsze: czekasz, kochasz, tesknisz... Napewno to dobro kiedyś do Ciebie wróci
            Pozdrawiam
            • agatka086 Re: Pytanie dla kobiet? Co myślicie o tej sytuacj 16.04.07, 19:49
              Jeszcze dodam ze niewarto walczyc z uczuciem, bo i tak sie przegra.
              Probowalam to robic i jeszcze bardziej bolalo.
              Trzeba wierzyc ze bedzie dobrze. Wszystkim tego zycze...
              • lukasz1p Re: Pytanie dla kobiet? Co myślicie o tej sytuacj 16.04.07, 20:30
                "Bo miłość to bycie do dyspozycji, to gotowość do tego, by usłużyć, pomóc,
                przydać się, zaopiekować się. To chęć bycia potrzebnym" i tego mi najbardziej
                brakuje...tak bardzo chcialbym sie do niej przytulic, nie moge zniesc mysli, ze
                teraz po tak krotkim czasie moze byc juz z innym. Wiem ze "wkrecam" sobie moze
                jakis film, ale teraz moje mysli nie moga sie jeszcze z tym wszystkim pogodzic,
                bo trudno znalezc inne wytlumaczenie jej decyzji..." Aby znaleźć miłość nie
                pukaj do każdych drzwi. Gdy przyjdzie Twoja godzina sama wejdzie do twojego
                domu, życia, serca" i tego staram sie trzymać

                • xena_ksiezniczka si vis amari, ama (Seneka) 17.04.07, 09:57
                  {chcesz być kochanym, kochaj}
                  Łukaszu, sam napisałeś...
                  Aby znaleźć miłość nie
                  > pukaj do każdych drzwi. Gdy przyjdzie Twoja godzina sama wejdzie do twojego
                  > domu, życia, serca" i tego staram sie trzymać
                  Popieram Twoje podejście, miłośc napewno Cię znajdzie, będziesz jeszcze kochał z
                  wzajemnością
                  teraz jest czas na leczenie ran, zdystansowanie
                • bszalacha Re: Pytanie dla kobiet? Co myślicie o tej sytuacj 18.04.07, 21:15
                  Łukaszu,obawiam się,że taka filozofia życia nie uczyni Cię szczęśliwym albo
                  uczyni na chwilę/jak teraz/.O miłośc też trzeba zawalczyć.Trzeba wziąć
                  odpowiedzialnośc za siebie samego a nie oczekiwać,że ktoś pokocha Cię na
                  tyle,że przeslonisz mu cały swiat.
    • iwucha Re: Pytanie dla kobiet? Co myślicie o tej sytuacj 16.04.07, 21:57
      co pozniej sie
      dzieje w glowach kobiet???

      rózne rzeczy dzieją siw w głowach kobiet bo maja rózne głowy, rózne
      doświadczenia i jednej słusznej miary raczej nie ma.

      wybaczylem jej choć nie było łatwo.
      pojechałem do
      > niej z kwiatami prosić o szansę
      jestem
      > spokojnym chłopakiem i raczej staram się zachowywać bez nerwów.
      ma jednak wady jak każdy z nas, które
      > zaakceptowałem
      wydaje mi się, że powinienem uzbroić się w cierpliwość
      trudno wyobrazić mi sobie
      > życie bez niej.

      Może się mylę ale mam wrażenie że jesteś człowiekiem, który nigdy się nie
      wychyli, nie walnie pięścią w stół, zrobi wszystko by nie było nerwowo kosztem
      własnych potrzeb czy autentyczności własnych uczuć. Jeśli się tutaj nie mylę, to
      1) nie byłoby niczego dziwnego w tym, że zaszwankowała u Was komunikacja bo o
      wielu rzeczach mogłes jej nie mówić z obawy przed oceną, utrata jej itd.
      skutkiem czego nie mogła się nawiązac prawdziwa więź i porozumienie między Wami.

      Jesli tak, to 2) dziewczyna ani nie mogła cię zrozumieć ani Ty nie mogłes jej
      zaimponowac i pokazać się że jestes facetem z krwi i kości a nie oplatającym
      bluszczem, który nie może bez niej zyć. Nie dziwota zatem, że poszła szukać
      samca gdzie indziej.

      Prawdopodobnie miałes wspaniałe intencje i myślałeś że dobrocią utrzymasz
      związek. Kwiaty sa super, pyszne kolacyjki tez ale każda kobieta potrzebuje
      faceta przed duże F, który czasem walnie pięścią w stół w obronie terytorium,
      powie co myśli, choć będzie to wbrew zdaniu swojej partnerki. I bynajmniej
      nikomu krzywdy w ten sposób nie zrobi. Jak nie wyznaczysz swoich granic to nie
      bedą Cię szanowały ani kobiety ani faceci. Nie szukaj odpowiedzi w swojej ex,
      ani w każdej następnej kobiecie. Bo podejrzewam, ze scenariusz się powtórzy w
      przypadku każdej innej.

      Podciągnij się z szacunku do siebie samego, poczucia własnej męskości i
      umiejętnego bycia w pojedynkę - wówczas masz szanse na szczęśliwe związki. To na
      pewno trudne znaleźć ten złoty środek pomiędzy czułym, rozumiejącym kochankiem a
      prawdziwym, zdecydowanym samcem. W każdym razie szukaj.
      • saksalainen Bardzo ładnie powiedziam 17.04.07, 02:10

    • piekielnica1 Re: Pytanie dla kobiet? Co myślicie o tej sytuacj 17.04.07, 09:17
      > Pytanie dla kobiet?

      > Dziewczyny pytanie do Was:
      • lukasz1p najnowsze informacje.... 18.04.07, 19:12
        co niektorzy z was miali racje zreszta ja tez to podejrzewalem, wlasnie sie
        dowiedzialem ze ma kogos. Cóż pozostaje czekać i mieć nadzieje na nową milość,
        trudno to przełknąć :(
        • xena_ksiezniczka Re: najnowsze informacje.... 18.04.07, 20:19
          Trzymam kciuki. Napewno się uda
          • lukasz1p Chcialbym zawalczyc... 19.04.07, 09:38
            ... o nią, ale wiem ze w tym momencie to nie mialoby sensu, wiem ze czas
            wyleczy rany, ale tez moze byc za pozno. Trudno trzeba bedzie zawalczyc o
            inna...
        • bszalacha Re: najnowsze informacje.... 18.04.07, 21:19
          No wlaśnie:znów czekasz na inicjatywqę z zewnątrz a potem Cię boli,gdy
          inicjator odchodzi.Nie czekaj ale zaryzykuj poznanie kogoś.Chyba,że wszystko Ci
          jedno kto to będzie,byleby Cię kochał aż do smierci..../myslę,ze szukasz
          mamuśki przy której będziesz mógł być wiecznym dzieckiem/.
    • narko_manka Re: Pytanie dla kobiet? Co myślicie o tej sytuacj 18.04.07, 21:17
      Nie potrafisz sobie wyobrazic zycia bez rogow, Twoja sprawa
    • taisy Re:Bedzie to 18.04.07, 22:03
      co komu sadzone.
    • simka54 Re: Pytanie dla kobiet? Co myślicie o tej sytuacj 19.04.07, 10:07
      Obydwoje dajcie sobie spokój. Święty i na zawsze.Twoja partnerka zawsze szukać
      nowych podniet do czasu do kiedy nie znajdzie własnie tego jedynego. Z Twojej
      relacji wnioskuję, że to nie Ty jesteś tym poszukiwanym na całe zycie. A
      możliwe też,że stanowicie najlepszy układ pod słońcem sadysta-masochista.W tym
      przypadku gratulacje udanego związku.
    • ela.buu Re: Pytanie dla kobiet? Co myślicie o tej sytuacj 19.04.07, 11:09
      Witam Lukaszu niestety nie umiem cie pociezyc
      moge ci tylko sprobowac wyjasnic jak dzialaja kobiety
      niestety u kobiet bardzo rzadko bywa tak ze zdrada jest przypadkowa
      najiczesciej zeby do niej doszlo dziewczyna musi podjac decyzje ze tego chce
      tylko ze podejmuje ja zazwyczaj bo w zwiazku nie ma zapokojenia
      Nie chce tu w rzaen sposob napisac ze to twoja wina to ona mogla nie umiec
      wyrazic czego pragnie Ktos wyzej napisal ze byles za dobry mi zajelo pare lat
      dyskus nauczenie mojego partnera przy jego calej lagodnosci, ze ma prawo sie
      nie zgadzac i nie odejde z tego powodu ze ma prawo mnie pozadac i ogladac sie
      za innymi Napisze ci tez niestety z wlasnego dowiadczenia zeta praca nie byla
      latwa ani z mojej ani z jego strony Zdradzilam go i nie bylo mi latwo przyjac
      jego wybaczenie i uwierzy w to ze moze w nim odnalesc ogiera w lozku
      uwalo sie jest teraz wiecej niz marzylam ale nadl sie dziwie ze to sie udalo
      Zajrzyj w siebie zaakceptuj to jaki jestes i pozwol jej odejsc
      Ktos kiedys powiedzial ze jesli ktos cie kocha a ty dasz mu wolnosc i on wroci
      to znaczy ze zawsze byl twoj jesli odejdzie to znaczy ze nigdy nie byl obok
      ciebie
      • lukasz1p Re: Pytanie dla kobiet? Co myślicie o tej sytuacj 19.04.07, 18:48
        Dziękuje za te słowa. To przez te wasze wypowiedzi łatwiej jest mi uwierzyć w
        to, że nie była to moja miłość życia, a tą prawdziwą jedyną mam szansę znaleźć.
        Może lepiej, że stało się to teraz niż miałbym cierpieć później i tracić
        kolejne lata...pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja