lenistwo?

19.05.03, 15:56
czy macie też cos takiego? Że nie potraficie się za coś wziąść mimo, iż nóż
na gardle?

    • zet1 Re: lenistwo? 19.05.03, 16:01
      Szczerze mówiąc, to nie. Zwłaszcza jak nóż na gardle. Z wielkim trudem kiedyś
      wykształciłem w sobie umiejętnośc odgradzania się od świata na te chwil kilka,
      by wykonać to co niestety trzeba. Ważne by robić to co sie lubi, w tedy nie ma
      niestety...
      • Gość: meee:) PanZet dobry na wszystko ;) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 16:32
        chodzący kurcze ideał ;)
        ale i tak go lubię ;)))
        p.s. a co z pr?
    • pastwa Re: lenistwo? 19.05.03, 16:07

      Z nozem na gardle cięzko mi sie wziąc za cokolwiek i to raczej nie wynika z
      lenistwa.
    • Gość: bukfa Re: lenistwo? IP: *.75.54.70.Dial1.Washington1.Level3.net 19.05.03, 16:15
      Kiedy stoje przed trudnym zadaniem uruchamia mi sie mechanizm odwlekania -
      robie wszystko "dookola" a nie ta jedna wazna rzecz. Podobno to taka strategia
      wynikajaca ze strachu i stresu wywolanych ogromem zadania, wiec nie jest to
      wlasciwie lenistwo, tylko eskapizm. U mnie zazwyczaj konczy sie tak ze w koncu
      sie zabieram i pracuje dniami i nocami zeby zdazyc na czas. Jakos nie umiem tak
      rozsadnie sobie rozlozyc pracy, tylko wlasnie albo sie zazynam, albo odwlekam w
      nieskonczonosc.
      • Gość: Sonia Re: lenistwo? IP: *.w80-14.abo.wanadoo.fr 19.05.03, 16:22
        Mam tak samo. Odwlekam wszystko ila sie da. A potem pracuje do upadlego i
        wsciekam sie na siebie, ze nie rozplanowalam sobie zadania. Oczywiscie obiecuje
        sobie, ze robie tak po raz ostatni, ale jak przyjdzie co do czego, to znowy
        jest tak samo. Odwlekanie, a potem paniczna praca. Oh, moze ktos zna jakies
        skuteczne metody mobilizowania sie do systematycznej pracy?
        • delffinka Re: lenistwo? 19.05.03, 17:08
          Tak ja to w odwlekaniu jestem mistrzem. W ogóle nie lubię sie wysilać :-(.
          Ale najgorsze, że nie odczuwam, żadnego strachu, który by mnie mobilizował,
          chociaż wyrzuty sumienia rosną :-((( ale wiem, że później będę żałowała :-(((.
          To naprawdę ważna sprawa :-(((



      • ziemiomorze Re: lenistwo? 19.05.03, 21:59
        Gość portalu: bukfa napisał(a):

        > Kiedy stoje przed trudnym zadaniem uruchamia mi sie mechanizm odwlekania -
        > robie wszystko "dookola" a nie ta jedna wazna rzecz. Podobno to taka
        strategia
        > wynikajaca ze strachu i stresu wywolanych ogromem zadania, wiec nie jest to
        > wlasciwie lenistwo, tylko eskapizm. U mnie zazwyczaj konczy sie tak ze w
        koncu
        > sie zabieram i pracuje dniami i nocami zeby zdazyc na czas. Jakos nie umiem
        tak
        >
        > rozsadnie sobie rozlozyc pracy, tylko wlasnie albo sie zazynam, albo odwlekam
        w
        >
        > nieskonczonosc.

        Z tego, co wiem, to moze byc kwestia temperamentu - wg Regulacyjnej Teorii
        Temperamentu Strelaua. Osoby wysokoreaktywne
        (typ 'ksiegowego', 'zegarmistrza', 'bibliotekarza' - potrzebujace malej ilosci
        bodzcow) przygotowuja sie do zadania, skupiajac sie na cznnosciach pomocniczych
        (jesli chca napisac list, to siegajac po olowek, dostrzega balagan w
        szufladzie, ktory koniecznie musza uporzadkowac, potem zobia sobie herbate, bo
        bez herbaty lisu pisac sie nie da, nastepnie... itd, a list pisza kilka dni
        pozniej). Niskoreaktywni ('estradowcy' i 'alpinisci' - do poziomu zadowolenia
        wymagajace duzej ilosci mocnych bodzcow) przechodza do sedna zadania,
        koncetrujac sie na nim samym.

        ziemiomorze

        PS Wszystkich, kochajacych RTT Strelaua miloscia wielka z gory przepraszam za
        trywializacje jej idei.
    • joanna_1 Re: lenistwo? 19.05.03, 16:32
      gdy nóż do gardła się zbliża chwytam za coś ciężkiego, co przeniesie uwagę z
      osoby na rzecz
    • zet1 Re: lenistwo? 19.05.03, 16:48
      Oj nie ideał.
      Po prostu pracowałem z ludźmi, którzy mieli metodę polegającą na odkładaniu
      kazdej najdrobniejszej sprawy na później. Ponieważ efekty były coraz gorsze, by
      nie stać się taki sam jak oni, postanowiłem zacząć robić co do mnie należy w
      dobrym tempie. Zostało to docenione, a ja przyzwyczaiłem sie do tego. Wiem że
      czasem i mnie się zdarzają sprawy które odkładam na potem, ale walczę z tym.
      To chyba nie jest lenistwo. Ja sobie tłumaczyłem zawsze że głupotą jest
      odkładać to na potem.
      Sorki..
      • Gość: meee:) sorki? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 17:55
        ojojojoj :))) Panie Zet Kochany, my się nie obrażamy ;)
        wiem, ze jest Pan de beściak pracowity. zazdroszczę, bo sama mam slaby
        charakter i musze mocno nad sobą pracowac, by nie ugrzęznąć w degrengoladzie od
        czasu do czasu ;)
    • myslewiecjestem Re: lenistwo? 19.05.03, 17:30
      delffinka napisała:

      > czy macie też cos takiego? Że nie potraficie się za coś wziąść mimo, iż nóż
      > na gardle?
      >
      mamy. bo to wszystko nudne jak flaki. znajdz cos takiego, ze bedzie ci szkoda
      pojsc spac.
      • sdfsfdsf Re: lenistwo? 19.05.03, 19:02
        zgadzam sie z panem myslacym, przewaznie zabieramy sie za cos co moze przyniesc
        nam pieniadze lub inne wymierne zdaniem spoleczenstwa korzysci, trudno w takim
        wypadku o zapalenie sie do tematu, czlowiek zupelnie inaczej zachowuje sie
        jezeli robi to co go interesuje, dzieki czemu moze sie rozwijac, i to nieprawda
        co niektorzy glosza ze lenistwo jest wrodzona cecha czlowieka, ktora w miare
        mozliwosci z wielkim zapalem uprawia
        • Gość: Katka Re: lenistwo? IP: 217.8.186.* 20.05.03, 13:41
          Od kilku lat "zamierzam" wreszcie napisać pracę licencjacką. Ciągle wiem, że
          powinnam, że przyniesie mi to korzyści. Ja naprawdę chcę i chcę tez mieć to już
          z głowy, zwłaszcza, że moje absolutorium wazne jest tylko do końca tego
          roku ... ale jakoś nie mogę się zabrać za pisanie, ciagle odkładam,
          ciagle "coś" mi przeszkadza, ciagle znajdę jakąś wymówkę ... Jak to "coś"
          pokonać ?

          sdfsfdsf napisał:
          > zgadzam sie z panem myslacym, przewaznie zabieramy sie za cos co moze
          przyniesc
          >
          > nam pieniadze lub inne wymierne zdaniem spoleczenstwa korzysci, trudno w
          takim
          > wypadku o zapalenie sie do tematu, czlowiek zupelnie inaczej zachowuje sie
          > jezeli robi to co go interesuje, dzieki czemu moze sie rozwijac, i to
          nieprawda
          >
          > co niektorzy glosza ze lenistwo jest wrodzona cecha czlowieka, ktora w miare
          > mozliwosci z wielkim zapalem uprawia
    • Gość: e Re: lenistwo? IP: *.icpnet.pl 20.05.03, 15:11
      Nie mogło być lepiej, wlasnie pisze pilny tekst, oczywiscie zamiast pisac go,
      klepie tutaj na forum :)) ale ten watek sprawia ze oto wracam do pracy.

      PS Czy cos wiecej o tych wysokoreaktywnych osobach mozna gdzies przeczytac?
      Jakies tytuly? Nie znam tej teorii, ale wydaje sie ciekawa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja