bleeeeee.eeeeee
22.04.07, 08:53
Znow maile jeden za drugim, elaboraty na temat uczuc, zwiazkow.
Pisal do mnie na gadu gadu, jaka jestem wspaniala osoba, jak to ja zasluguje
na milosc wielka i gleboka.
Coz sie okazalo, wysmial mnie bezczelnie, upokorzyl i jeszcze dal do
zrozumienia, jak glupim i naiwnym trzba byc, zeby oczekiwac zwiazku po
kontakcie internetowym. Poza tym szyderczo powiedzial, jak mozna luzna,
internetowa znajomosc nazywac zwiazkiem.
A pisal tak wiele i obszernie, jak wyobraza sobie zwiazek, milosc, rodzine,
ja bylam pewna, ze probuje ulozyc sobie ze mna zycie.
;(((((