lola_32
22.04.07, 09:35
Moglabys sie odezwac, ty to wszystkich masz gdzies, itd, itp.
Mam juz tego dosc, wiecznych wyrzutow i pretensji ludzi. Dlaczego to ja mam
zawsze sie odzywac, a jak sie nie odezwe, to jestem zla ignorantka. Na
pytanie, dlaczego nie odezwa sie do mnie odpowiadaja, bo ty to masz czas, ty
to nie masz co robic, ty to nie masz zadnych problemow, tobie jest za dobrze.
Skad moga wiedziec, co ja robie, ile mam czasu, jakie mam problemy? Na jakiej
podstawie moga powiedziec, ze mi jest za dobrze? Ja mam to gdzies, nie mam
czasu ani ochoty zabiegac o wzgledy ludzi, ktorzy bezpodstawnie i bez powodu
probuja wzbudzic we mnie wyrzuty sumienia.
Czy macie podobnie?