ziuteczka6
23.04.07, 14:30
Chodzi mi o facetów, a dokładnie meżów niektórych ;) którzy jednego dnia są
mili kochający NORMALNI, a następnie zmieniają się w potworów, wpadają w
jakiś szał, znęcają się nad żonami psychicznie i fizycznie, z minuty na
minutę stają się jakby inną osobą. Nie słuchają co sie do nich mówi, że
kobieta prosi aby przestał a on nic! Tak jakby nie docierało do niego że robi
źle. Następnie dochodzą po siebie po tym jakby ataku, i znów są normalni,
żałują tego co wcześniej zrobili, niby rozumieją że tak nie można, ale
sytuacja sie powtarza mimo obietnic i zapewnień że to sie nie powtórzy. Czy
to jest jakaś choroba? Jak sie nazywa? Czy jest jakieś lekarstwo na taką
przypadłość?