zgwałcona przez ojca

IP: *.stal / 192.168.1.* 21.05.03, 17:56
czy ktos to przezył ? jak sobie z tym poradzic?Minęło juz kilkanascie lat od
tego momentu , ojciec juz nie zyje , ja nadal to przeżywam, i nikt o tym nie
wie, ale coraz mi trudniej z tym
    • Gość: Sonia Re: zgwałcona przez ojca IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 21.05.03, 18:09
      Nie przezylam tego, co Ty wiec nie moge sie z Toba podzielic moim
      doswiadczeniem. Chcialam jednak napisac, ze bardzo Ci wspolczuje. Wydaje mi
      sie, ze powinnas poszukac pomocy psychologicznej.
      Serdecznie pozdrawiam.
      • Gość: Imagine Re: zgwałcona przez ojca IP: *.unl.edu 21.05.03, 18:12
        Gość portalu: Sonia napisał(a):

        > Nie przezylam tego, co Ty wiec nie moge sie z Toba podzielic moim
        > doswiadczeniem. Chcialam jednak napisac, ze bardzo Ci wspolczuje. Wydaje mi
        > sie, ze powinnas poszukac pomocy psychologicznej.
        > Serdecznie pozdrawiam.
        Ja, wielki przeciwnik psychologow i ich wrog odwieczny, mowie poraz pierwszy
        w swym zyciu: sproboj znalez kogos dobrego w tym zawodzie.
        Imagine.
        • Gość: midm Re: zgwałcona przez ojca IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 18:45
          Tez tak mysle.
    • nabokoff Re: zgwałcona przez ojca 21.05.03, 21:03
      ośrodki interwencji kryzysowej (przynajmniej ten w krakowie) zajmują się pomocą
      ofiarom gwałtów, obejmują opieką także te ofiary, których trauma pochodzi
      sprzed lat - jeśli ta krzywda wciąż zatruwa ci życie dobrze byłoby coś z tym
      zrobić, poszukać ludzi którzy mogliby ci w tym pomóc, choćby właśnie w
      najbliższym ośrodku interwencji kryzysowej; te rany też się da zaleczyć

      powodzenia! :)
    • Gość: sylwia Re: zgwałcona przez ojca IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 21:41
      Problem, o którym piszesz jest tym rodzajem problemu, z którym bardzo trudno
      poradzić sobie samemu. Przypadki nadużyć, molestowań, gwałtów to sprawy
      szczególnie delikatne nigdy nie pozostające bez wpływu na życie osoby
      poszkodowanej; i chyba tylko od charakteru, typu osobowości zależy to, na ile
      potrafimy sobie dać radę z naszymi demonami, jaką wartość nadamy im w naszym
      życiu. Nie wiem do jakiego typu osób Ty się zaliczasz, ale już to, że piszesz,
      iż coraz trudniej jest Ci sobie z tym poradzić jest sygnałem do tego, by
      rozejrzeć się za konkretną pomocą. Są grupy wsparcia, które mogą dać bardzo
      wiele - kontakt z osobami, które doświadczyły tego samego może bardzo pomóc,
      wzmocnić, sprawić, że zaczniemy patrzeć na problem z innego punktu widzenia. Są
      psychologowie, tak bardzo tu przez niektórych potępiani, ale to przecież nie
      oznacza, że nie można znaleźć w tej grupie zawodowej dobrego fachowca. No i...
      jestem ja (oprócz mnie zapewne jeszcze wiele osób). Też doświadczyłam przemocy
      seksualnej i jakoś sobie z tym poradziłam, a właściwie - trzeba by rzec -
      ciągle sobie z tym radzę. Jeśli mogę jakkolwiek pomóc : sylwia_29@gazeta.pl
    • komandos57 [...] 21.05.03, 22:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • komandos57 [...] 21.05.03, 23:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Anna Re: zgwałcona przez ojca IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.05.03, 01:33
      Dobrze ze wyszlas z tym problemem chociaz tutaj. Najtrudniej mowic o tym co
      boli najbardziej. Chce ci tylko napisac jedno: to nie jest ani nigdy nie byla
      twoja wina( wiele ofiar przemocy tak czuje), nie zrobilas absolutnie nic
      zlego, nic co mogloby usprawiedliwic ojca dzialanie, nie wstydz sie tego co
      sie stalo. I jeszcze jedno nie jestes sama postaraj sie poszukac osob ktore
      maja podobne przezycia. Mam kilka pytan: ile mialas lat jak to sie stalo, jak
      dlugo to trwalo, czy ktos z rodziny o tym wiedzial, czy mieszkala z wami twoja
      mama? Czy moglabys ewentualnie porozmawiac o tym z kims z rodziny?
Pełna wersja