Kryzys czterdziestolatka???

IP: 10.1.4.* 29.11.01, 10:07
Jesteśmy małżeństwem 14 lat. Bardzo się kochamy, jesteśmy ze sobą bardzo
blisko, dużo rozmawiamy na różne tematy (również związane z seksem). Można
pokusić się o stwierdzenie, że jesteśmy przyjaciółmi. Nasze życie seksualne po
tylu latach spędzonych razem nadal jest udane. Ostatnio rozmawialiśmy z mężem
bardzo szczerze na temat zdrady małżeńskiej (wierzę w słowa męża, że nigdy mnie
nie zdradził). Mąż stwierdził, że nie wyobraża sobie życia beze mnie, nigdy nie
przyszło mu do głowy, aby mnie zostawić, ale chciałby kiedyś spróbować seksu z
inną kobietą (na zasadzie, że jeżeli całe życie je się chleb chciałoby się
spróbować bułki). Zaczęłam się zastanawiać, czy jak głosi obiegowa opinia mój
mąż przeżywa "kryzys czterdziestolatka" (ma 37 lat), chęć sprawdzenia się, czy
dla innej też byłbym atrakcyjny, też mógłbym ją zaspokoić? Czy na każdego
faceta przychodzi coś takiego ? A może powinnam się zacząć obawiać o stan
naszego małżeństwa, swoją atrakcyjność dla męża? Może ktoś miał podobne
doświadczenia. Chciałbym poznać zdanie zarówno kobiet, jak i mężczyzn.
    • kwieto Re: Kryzys czterdziestolatka??? 29.11.01, 11:01
      Gdyby mial kryzys, to raczej by nie rozmawial z Toba o tym, ze chcialby
      sprobowac seksu z inna kobieta? Nie rozdmuchujesz za bardzo sprawy? Ja nawet
      kiedy jestem z kims - to zdarza mi sie ogladac za piekna dziewczyna na ulicy -
      nie traktuje tego jako zdrade - mimo, ze przychodza mi do glowy "kosmate
      mysli"... Od gdybania do realizacji dluga droga, a samymi takimi slowami bym
      sie nie przejmowal. Jesli Ci powie, ze chcialby miec Ferrari, to czy to
      oznacza, ze juz zaczal zbierac na to pieniadze?
      • Gość: Moniq Re: Kryzys czterdziestolatka??? IP: 10.1.4.* 03.12.01, 10:03
        Dzięki Kwieto.
        Czy do propozycji złożonych innym kobietom żartem również nie powinnam
        przywiązywać wagi?
        • kwieto Re: Kryzys czterdziestolatka??? 03.12.01, 16:50
          Co to znaczy "zartem"?
          Mam pewna znajoma z ktora pisywalismy sobie listownie powiesc erotyczna w
          odcinkach - czy to znaczy, ze usilowalismy sie uwiesc?
          Czasem skladam niedwuznaczne propozycje swoim znajomym - panom. Na co oni na
          przyklad namietnie oblizuja wargi i wszyscy mamy radoche. Czy oznacza to, ze
          jestesmy gejami?

          Natomiast pytanie czy sa to zarty, czy nie?
          Jesli propozycja jest w Twojej obecnosci - raczej zart :")))
          Facet po prostu ma dystans do siebie i waszego zwiazku, pewnie w jego pojeciu
          nie robi nic zdroznego - jesli Ci to jednak przeszkadza - powiedz mu o tym.
    • Gość: renka Re: Kryzys czterdziestolatka??? IP: *.home.cgocable.net 03.12.01, 17:01
      Ja bym pozwolila na te fanaberie.Inna rzecz , ze oczekiwalabym takiej wolnosci
      rowniez dla siebie.To nie ma nic wspolnego z miloscia.
Pełna wersja