Dowidzenia.

22.05.03, 21:14
Dyskusje przerastaja moje mozliwosci.Zyje w swoim walonkowym zwariowanym
swiecie i pozostane takim.Moze tylko walonki zamienie na cos innego.Nie
zaakceptowaliscie mnie w salonach elitarnych grup dyskusyjnych.
No coz! Pozdrawiam specjalistow od kopulacji,zdradzanych i
zdradzajacych,impotentow,z miekimi i
sztywnymi,psycholozkow,nauczycieli,doradcow,tworcow,kreatorow i kreujacych
sie,klamiacych i zaklamanych,tych bezwstydnie wywalajacych swoje flaki.Nie
wierze ze to prawda.Nie chce wierzyc.
Nigdy nie przegladam sie w zyciu innego czlowieka bo nie wiadomo jaka
zgnilizna zjada go od srodka.
Pozdrawiam tez Rybe,Procesor,Rambonda i oczywiscie,cholernie mila Cosse.
Duzo zdrowia zycze wszystkim.Komandos57,Lolek222,Ateista.
    • Gość: ryba Re: Dowidzenia. IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.05.03, 21:44
      Wskakuje na chwilke, bo nie moge pozwolic sobie na dluzszy pobyt na forum.
      niestety zycie troche dokopalo...

      Ale, Komandosku, zycze Ci milego pobytu w Polsce i...no, niedokoncze :)))

      A walonki?

      Pozdr.

      ryb
    • kwieto Re: Dowidzenia. 22.05.03, 21:45
      Jak nie zaakceptowalismy? Jestes tu jak najbardziej swoj, pasujesz
      tutaj :")
    • cossa Re: Dowidzenia. 22.05.03, 21:46
      lezke ronie. wprawdzie emocji roznorakich duzo
      kosztujesz, ale dobry z Ciebie chlop:) aa.. walonek na
      nic innego nie zmieniaj - bo jak Cie rozpoznam?

      trzymaj sie cieplutko :)
      cmmmok!:)
      cossa
    • nabokoff Re: Dowidzenia. 22.05.03, 22:03
      dopisujesz się zatem do sentymentalno-smęciarskiej listy dowidzeniowców? gdyby
      tak każda fala mówiła plaży "do widzenia" piasek nigdy by nie obsechł, nawet w
      najgorętszym słońcu lata...

      chlip, chlip... ;)
      • blabona Re: Dowidzenia. 22.05.03, 22:30
        zmień walonki na szpilki i zostań
        • ta_ do wielu :( 22.05.03, 23:17
          W chamstwie komandosa szukacie "drugiego dna", dopatrujecie się u niego mądrych
          intencji ukrytych, myśli głębokich i czego tam jeszcze.

          Sądzę, że działania te odepchnąć mają wstyd pojawiający się dlatego, że nie
          możecie powtrzymać bluzgania na was gó..nem, że nie potraficie się przed tym
          gó..nem obronić. Trudno stać z czołem podniesionym, gdy ktoś publicznie łajnem
          obrzuca. Zapewne samopoczucie poprawia się , gdy zaczne się siebie i
          obserwatorów tego procederu przekonywać, że to nie łajno, ale tylko lekko
          spaprane nim róże.

          Obserwowalam ze zdumieniem rosnącą sympatię forumowiczów dla tego prostaka.
          Wielu zaszczepił rosnącymi dawkami fekalii do stanu, gdy już smrodu walonek nie
          czują, ba, jawi im się chyba białych bzów zapachem.

          Odwieczne przyzwolenie "mas" na publiczną działalność psychopatów
          najróżniejszego kalibru jest historii aż za dobrze znane. Jeszcze trochę, a
          komandos zawłaszczyłby forum, przy radosnej publisi.

          Dla mnie wyczyny komandosa są odrażające, a bluzgi, które na mnie zapewne
          spuści będą tylko tym, czym były zawsze : stekiem pomyj wulgarnego chama.

          Cieszę się, że się żegnasz komandosie i mam nadzieję, że nie wrócisz pod
          kolejnym nickiem i kolejną wykreowaną postacią.

          Ta_

          P.S. Twoje wiązanki są prymitywne i nudne. Daruj sobie. Jesteś w tym słaby.
          • Gość: Imagine Re: do wielu :( IP: *.unl.edu 22.05.03, 23:21
            lepiej uwazaj z kim tanczysz. ja zaczalem chyba dwa "krzyczace" watki by to
            indywiduum wywiezc stad, to sie conajmniej dowiedzialem jaka uzdrawiajaca role
            pelni nasz komek.
            Imagine.
            • ta_ do Imagine (przede wszystkim) 23.05.03, 08:44
              Imagine! Zauważ proszę ,że mój post NIE JEST adresowany do komandosa ( oprócz
              jedynego zdania,tego z nadzieją, że się już nie pojawi).

              Nie wypowiadam wojny Komandosowi, ani nie ganię tych, którzy go ignorowali.
              Uważam zresztą ,że solidarne ignorowanie takich osobników daje najlepsze w
              warunkach forum wyniki.

              Mój post jest adresowany do tych, którzy uśmiechy mu słali, przyklaskiwali,
              słowem dawali przyzwolenie na jego chamskie wybryki, a teraz żegnają go z łezką
              w oku. Obserwowany wzrost jego poularności i coraz większe przyzwolenie przez
              conajmniej akceptację, wprawiało mnie w zdumienie i na ten temat jest mój post.

              Zastanawiam się CO powoduje,że są osoby skłonne takie jednoznacznie naganne
              zachowania nie tylko akceptować, ale i polubić.
              W mikroskali naszego forum mamy bowiem zjawisko, które historia świata zna.

              Komandos "urodził się" sam i sam się wykreował, ale możliwe to było w ciepełku,
              jakie mu forum stworzyło.

              Twój poniżej cytowany za babcią :) dowcip jest dobry, ale nijak się ma do
              sprawy, którą poruszam i mojego "w sprawie komandosa" stanowiska.

              Ja zwracam się do tych, KTÓRZY TU ZOSTAJĄ. Oddaję się szanownej publisi na
              pożarcie.

              Ta_

          • Gość: ryba Re: do wielu :( IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.05.03, 23:26
            No wlasnie. Dlaczego oprocz kilku, reszta nie walczyla??? Teraz, jak odszedl
            zaczyna sie najazd. Czy troche nie za pozno?

            ryb
            • Gość: Imagine Re: do wielu :( IP: *.unl.edu 22.05.03, 23:29
              Gość portalu: ryba napisał(a):

              > No wlasnie. Dlaczego oprocz kilku, reszta nie walczyla??? Teraz, jak odszedl
              > zaczyna sie najazd. Czy troche nie za pozno?
              >
              > ryb
              Moja Babka zawsze opowiadala taki oto dowcip. Czesi walczyli z Polakami na
              Zaolziu i Czech mowi do drugiego w okopie: Ty, Irzik, wygladnij no tam czy sa
              Polacy. Jak beda to siedzmy cicho, a jak juz poszli to sobie postrzelamy.
              Amen.
              • Gość: ryba Re: do wielu :( IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.05.03, 23:33
                Gość portalu: Imagine napisał(a):

                > Gość portalu: ryba napisał(a):
                >
                > > No wlasnie. Dlaczego oprocz kilku, reszta nie walczyla??? Teraz, jak odsze
                > dl
                > > zaczyna sie najazd. Czy troche nie za pozno?
                > >
                > > ryb
                > Moja Babka zawsze opowiadala taki oto dowcip. Czesi walczyli z Polakami na
                > Zaolziu i Czech mowi do drugiego w okopie: Ty, Irzik, wygladnij no tam czy
                sa
                > Polacy. Jak beda to siedzmy cicho, a jak juz poszli to sobie postrzelamy.
                > Amen.


                No i to byl strzal w 10!!! hahahahaha :)))


                ryb
              • Gość: oak Re: do wielu :( IP: iB.rudanet.com:* 22.05.03, 23:49
                ano "walczyli" ... tylko komu potem było i jest do śmiechu. Jak wyglądała
                Praga a jak Warszawa. Gdzie jesteśmy dziś, a gdzie Czesi.
                Zapominasz, że walka to środek, nie cel.
                Tak samo było z Komandosem. Walka się stała celem. A że przynosiła skutek
                odwrotny do zamierzonego (pamietasz "Kasię" ?)to już umknęło Twej uwadze ?
                Skuteczniejsza była Cossa, dużo skuteczniejsza. Czasem zamiast dobywać miecza
                lepiej wytrącić przeciwnikowi jego własny z ręki.
                I nie przesadzaj, nikt tu peanów "dla Komanda" nie pisywał.
            • ta_ Re: do wielu :( 22.05.03, 23:32
              To nie jest "najazd". To jest moja opinia, którą mam od początku działań
              komandosa. Obowiązku natychmiastowego ujawniania swoich opinii nie mam.
              Ciebie rybo komandos "przerobił" na cacy. Zastanów się nad tym.
              Ta_
              • Gość: ryba Re: do wielu :( IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 22.05.03, 23:39
                ta_ napisała:

                > To nie jest "najazd". To jest moja opinia, którą mam od początku działań
                > komandosa. Obowiązku natychmiastowego ujawniania swoich opinii nie mam.
                > Ciebie rybo komandos "przerobił" na cacy. Zastanów się nad tym.
                > Ta_

                Zawsze cenie opinie innych, nie wazne, czy sie z nia zgadzam czy nie.
                Mnie nikt nie przerobil i nie przerobi. Nie wiem czy sledzilas dokladnie moje
                posty do niego. Chyba nie...:(


                ryb
                • cossa Re: do wielu :( 22.05.03, 23:44
                  nie wiem czy na cos Ci sie to zda, ale ja obserwowalam
                  Twoje rozmowy z komandosem i pewnie "wielu" sie nie
                  zgodzi, ale ja tam uwazam, ze miales duzo odwagi, by
                  zaczac z nim rozmawiac. nie sypales miechem jak inni, nie
                  chowales glowy w piasek - rozmawiales i przegrywales
                  niejednokrotnie trudne do zniesienia "sformulowania".

                  ale co po moim slowie
                  jeszcze sie nie obudzilam

                  cossa

                  Gość portalu: ryba napisał(a):

                  > Zawsze cenie opinie innych, nie wazne, czy sie z nia
                  zgadzam czy nie.
                  > Mnie nikt nie przerobil i nie przerobi. Nie wiem czy
                  sledzilas dokladnie moje
                  > posty do niego. Chyba nie...:(
                  >
                  >
                  > ryb
                  • Gość: ryba Re: do wielu :( IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.05.03, 00:00
                    cossa napisała:

                    > nie wiem czy na cos Ci sie to zda, ale ja obserwowalam
                    > Twoje rozmowy z komandosem i pewnie "wielu" sie nie
                    > zgodzi, ale ja tam uwazam, ze miales duzo odwagi, by
                    > zaczac z nim rozmawiac. nie sypales miechem jak inni, nie
                    > chowales glowy w piasek - rozmawiales i przegrywales
                    > niejednokrotnie trudne do zniesienia "sformulowania".
                    >
                    > ale co po moim slowie
                    > jeszcze sie nie obudzilam
                    >
                    > cossa
                    >
                    > Gość portalu: ryba napisał(a):
                    >
                    > > Zawsze cenie opinie innych, nie wazne, czy sie z nia
                    > zgadzam czy nie.
                    > > Mnie nikt nie przerobil i nie przerobi. Nie wiem czy
                    > sledzilas dokladnie moje
                    > > posty do niego. Chyba nie...:(
                    > >
                    > >
                    > > ryb


                    Przegrywalem bo tak prawde mowiac nie wszystko rozumialem co pisal. Teraz
                    rozumiem, dzieki komandosowi, moze mnie sie to kiedys w zyciu przyda:))). Nie
                    wiedzialem co to sa "walonki" etc. Do czego zmierzam...rozne sa sytuacje w
                    zyciu, czasami dobrze rozumiec czy moze znac ta druga strone zycia.


                    ryb



                  • cossa Re: rybie - poprawka 24.05.03, 00:22
                    rzucilam sobie okiem jak idzie wymiana zdan.
                    o mnie prosze juz nie wspominaj - znalazlam juz swoje
                    miejsce w szeregu.
                    pisze jednak, bo wkradl sie maly blad w moja wypowiedz
                    pod ktora pisze. nie "przegrywales", a "przegryzales".
                    brzmi absurdalnie, ale wlasnie zastanawialam sie caly
                    czas - gdzie ja powiedzialam, ze przegrywales. po prostu
                    przeliterkowanie. sorki.

                    cossa
                    • Gość: ryba Re: rybie - poprawka IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 24.05.03, 01:51
                      cossa napisała:

                      > rzucilam sobie okiem jak idzie wymiana zdan.
                      > o mnie prosze juz nie wspominaj - znalazlam juz swoje
                      > miejsce w szeregu.
                      > pisze jednak, bo wkradl sie maly blad w moja wypowiedz
                      > pod ktora pisze. nie "przegrywales", a "przegryzales".
                      > brzmi absurdalnie, ale wlasnie zastanawialam sie caly
                      > czas - gdzie ja powiedzialam, ze przegrywales. po prostu
                      > przeliterkowanie. sorki.
                      >
                      > cossa


                      Cossa,
                      Nie ma szeregow!!! I za nic mnie nie musisz przepraszac:))) Ja wiem kiedy
                      przegrywam:))) To mi dodaje sily na nastepna walke... Glowa do gory:)))


                      Pozdr.


                      ryb

                      PS. Juz Ci kiedys napisalem ze fajna jestes. Dzisiaj to powtarzam. Mysle ze
                      jestes dobrym czlowiekiem:)))
            • ta_ Re: do wielu :( 23.05.03, 00:06
              Jestem przekonana, że nie odszedł
              Ta_
              • Gość: ryba Re: do wielu :( IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.05.03, 00:16
                ta_ napisała:

                > Jestem przekonana, że nie odszedł
                > Ta_


                Na pewno nie odszedl, jezeli tak to krotko.

                ryb
            • kwieto Re: do wielu :( 23.05.03, 07:42
              Bo w tym przypadku walka polega na totalnym ignorowaniu.
              Zapytam w druga strone - dlaczego tak wielu z nim "dyskutowalo"?
              • kwieto dopisek - do RYBY 23.05.03, 08:25
                Ha, przy sniadaniu calkiem niezle sie mysli - stad garsc spostrzezen
                do ktorych doszlismy z OLT:

                przeczytaj sobie moj watek o praniu mozgu, i koncepcji, ze
                prawdziwe pranie mozgu jest wtedy, gdy "prany" sam wychodzi z
                inicjatywa o ktora chodzi "pioracemu".

                Nie inaczej tutaj - bluzgi komandosa sprawily, ze nie dalo sie ich
                zniesc inaczej niz przez zaakceptowanie osoby bluzgajacej - stad
                forumowicze (dla lepszego swojego samopoczucia) zaczeli go lubic,
                "glaskac", czasem wrecz holubic.
                Nie wiem czy Komandos zna sie na praniu mozgu, ale tutaj zrobil to
                wrecz genialnie.
                Pomoglo mu tu rowniez to, ze odwolal sie do tematow dotyczacych
                forum jako takiego, a ktore forumowicze czuja, wyczuwaja, choc nie
                maja odwagi o nich na powaznie porozmawiac - falsz, autokreacja
                nad miare, ataki personalne, zebranie o autorytet i inne takie.


                Druga grupa ludzi reagujacych na komandosa, to ci ktorzy wdaja sie
                w dyskusje z nim, po czym spadaja do jego poziomu - zaczynaja
                bluzgac jak on. O to rowniez chodzilo przeciez Komandosowi, wszak
                teze ze "na forum jest sciek" nalezalo jakos udowodnic, nieprawdaz?

                Slowem, komandos zajecia z socjotechniki i psychologii spolecznej
                odrobil na piatke z plusem. Pozostali w wiekszosci pieknie zagrali
                role im rozpisane - tylko czy jest sie tu z czego cieszyc?
                • kwieto Re: dopisek - do RYBY jeszcze jeden 23.05.03, 08:33
                  Mam dzis wyraznie "inteligencje schodowa" :(((((

                  Jeszcze slowko o samym Komandosie. Obstawiam dwa wyjscia -
                  albo wroci na forum jak bumerang, predzej czy pozniej (bo sam sie
                  uwiklal w to co rzekomo krytykuje, stal sie taki sam jak wysmiewani i
                  obrzucani przez niego blotem forumowicze), albo cala
                  komandosowa zabawa byla od poczatku zaplanowanym "badaniem"
                  socjologa lub psychologa. Dowiodl swoich tez, moze wiec teraz
                  zajac sie czyms innym...
                  • Gość: Do Kwieto Re: dopisek - do RYBY jeszcze jeden IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.05.03, 21:28
                    Dzisiaj masz przewage. Ty pisales po sniadaniu, ja pisze przed kolacja :)

                    Teraz o Komadnosie. Jak zapewnie pamietasz komandos "upatrzyl" sobie kilka
                    osob na tym forum. To byles Ty, Imagine, Procesor_ka i ja. Dziwnym zbiegiem
                    okolicznosci pojawil sie w okresie "prania" nickow. Jak wiesz mam swoje zdanie
                    na ten temat. Po Waszym krotkim odejsciu to wlasciwie zostalem ja i Imagine.
                    Zapewnie sledziles w tym okresie watki i nietrudno bylo zauwazyc ze stalem sie
                    jego celem. Nie zniknalem z kilku wzgledow. Po pierwsze, gdybym ignorowal to
                    co do mnie pisze, uznalbym to za swoja porazke. Po drugie, uwazalem ze jak
                    bede dyskutowal z nim, to po pewnym czasie jego agresja oslabnie. Po trzecie,
                    jakos bardzo watpilem i nadal watpie, ze moje znikniecie usatysfakcjonowaloby
                    komandosa i sam by poprostu odszedl. Po czwarte, mysle ze bez takich "celow"
                    jak ja, czy Imagine, jezdzilby rowno po wszyskich.
                    Wiec pozostanie i dyskutowanie z komandosem o "walonkach" bylo z mojej strony
                    celowe. Nie zgadzam sie z opinia ze komandos jest przyglupem. Zauwaz, wybral
                    sobie pare osob do ktorych mial "slabosc". Jestem przekonany ze zrobil to
                    celowo. Pisanie teraz to tych osob, prawiac im wywody, uwazam za nie fair
                    (szczegolnie cossa). Jezeli chodzi o mnie, to nigdy nie przeszedlem do "klubu"
                    komandosa i nie przejde. A to, ze ostatnio nasze posty byly "cieplejsze" to
                    wedlug mnie znaczy, ze w koncu zrozumial ze sie nie poddam.
                    Byc moze wygladalo to na moja akceptacje bluzgania i agresji. Jezeli tak
                    myslisz to sie mylisz. Dyskusja z nim byla tylko moja obrona. Mysle ze dobrze
                    zrobilem, moze nie dla tego szlachetnego forum ale napewno dla siebie.

                    Mysle tez, ze on tu wkrotce wroci, watpie ze odszedl na zawsze.


                    ryb
                    • Gość: ryba Do Kwieto IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.05.03, 21:30
                      Zmeczony jestem, rubryki mi sie myla...Czytaj powyzej.


                      ryb
                      • kwieto Re: Do Kwieto 23.05.03, 22:50
                        Ejze, nie traktuj mojej opinii jako atak - ja sie tez z komandosem w
                        ktoryms momencie droczylem. :")

                        I tez uwazam, ze komandos staral sie obnizyc swoj poziom, udawal
                        glupszego niz jest. To co pisalem o jego maestrii w praniu mozgow
                        to calkiem powaznie - zwroc uwage, jak latwo bylo mu przekonac co
                        poniektorych forumowiczow by stali sie jego zwolennikami - tylko
                        dlatego ze ich nieco mniej (lub wcale) nie obrzucal ich niezbyt
                        wyszukanymi bluzgami. Praktycznie zero kosztow a jaki zysk!
                        Albo wiedzial, ze uzyska taki efekt (wiec mial spore pojecie z
                        zakresu psycho-socjologii), albo sie tego na biezaco nauczyl - co
                        oznacza ze byl bystrzacha :")

                        Tyle tylko, ze potwierdzaja sie moje spostrzezenia dotyczace forum
                        - niesamowicie latwo jest forumowiczami manipulowac, jest to
                        wrecz banalnie proste. Poraza rowniez to, ze ludzie tego nie
                        zauwazaja (albo nie chca zauwazac)

                        Ze wszystkich forumowych "wcielen" (czy raczej funkcji jakie mozna
                        na forum "pelnic") nie bylem jeszcze chyba tylko takim wlasnie
                        Komandosem/Kaganem. Z tego co widze, jesli idzie o zdobywanie
                        poklasku i swego rodzaju "autorytetu" jest to o wiele bardziej
                        oplacalne niz jakakolwiek uczciwosc czy uwaga/rzetelnosc
                        poswiecona swoim i cudzym wypowiedziom...
                        Moze zaczac byc komandosem? Bede mial chorek wielbicieli.. :")))))
                        • Gość: ryba Re: Do Kwieto IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 24.05.03, 00:00
                          kwieto napisał:

                          > Ejze, nie traktuj mojej opinii jako atak - ja sie tez z komandosem w
                          > ktoryms momencie droczylem. :")

                          Oh, to dobrze. Ostatnio moj sens obronny za mocno dziala :))) Ale raczej
                          nawiazywalem o wypowiedziach Ta_ do cossy, ktore uwazam ze nie sa fair. Chyba
                          ze cos przeoczylem.


                          >
                          > I tez uwazam, ze komandos staral sie obnizyc swoj poziom, udawal
                          > glupszego niz jest. To co pisalem o jego maestrii w praniu mozgow
                          > to calkiem powaznie - zwroc uwage, jak latwo bylo mu przekonac co
                          > poniektorych forumowiczow by stali sie jego zwolennikami - tylko
                          > dlatego ze ich nieco mniej (lub wcale) nie obrzucal ich niezbyt
                          > wyszukanymi bluzgami. Praktycznie zero kosztow a jaki zysk!
                          > Albo wiedzial, ze uzyska taki efekt (wiec mial spore pojecie z
                          > zakresu psycho-socjologii), albo sie tego na biezaco nauczyl - co
                          > oznacza ze byl bystrzacha :")
                          >

                          No i tutaj chodzi o kontrole nad ludzmi. Rzucasz bombe, jedni atakuja zeby ja
                          zestrzelic albo zmienic jej kierunek, drudzy dobrze wiedza gdzie jest
                          schron...a reszta nie wie co ich trafilo. I o ta reszte chodzi. Komandos
                          dobrze o tym wiedzial. Super manipulacja. Nigdy sie ze mna nie wdal w glebsze
                          dyskusje. Czasami sam zaczepialem. Pisal tylko o walonkach i gumowych rybach.
                          Inni mieli wiecej szczescia. Nie wiem, moze uwazal mnie za idiote?



                          > Tyle tylko, ze potwierdzaja sie moje spostrzezenia dotyczace forum
                          > - niesamowicie latwo jest forumowiczami manipulowac, jest to
                          > wrecz banalnie proste. Poraza rowniez to, ze ludzie tego nie
                          > zauwazaja (albo nie chca zauwazac)

                          Zgadza sie, ale tak do konca nie wiemy co ci inni naprawde mysla. Jeszcze nie
                          tak dawno temu myslalem ze komandos moze byc niebezpieczny. Dzisiaj sklaniam
                          sie ku przekonaniu, ze on sie tylko dobrze bawil. Co nie zmienia faktu ze
                          zawsze moze sie znalezc inny komandos ktory ma inny cel.


                          >
                          > Ze wszystkich forumowych "wcielen" (czy raczej funkcji jakie mozna
                          > na forum "pelnic") nie bylem jeszcze chyba tylko takim wlasnie
                          > Komandosem/Kaganem. Z tego co widze, jesli idzie o zdobywanie
                          > poklasku i swego rodzaju "autorytetu" jest to o wiele bardziej
                          > oplacalne niz jakakolwiek uczciwosc czy uwaga/rzetelnosc
                          > poswiecona swoim i cudzym wypowiedziom...
                          > Moze zaczac byc komandosem? Bede mial chorek wielbicieli.. :")))))


                          Hahahaha, chorek wielbicieli czy wielbicielek? Wiem, robi to roznice :(((

                          Tak prawde mowiac, sam tez przejechalem sie bez powodu po kilku nickach,
                          nadalem kilka skrajnych wypowiedzi, byc moze zeby zaistniec. W jakis sposob
                          zaistnialem, chociazby nawet dla komandosa. Nie czepialby sie przeciez bez
                          powodu? Wybral kilku, jednym z nich bylem ja. Zaszczyt no nie? :)))


                          Pozdr.

                          ryb
                          • ta_ Do ryby 24.05.03, 00:50
                            Gość portalu: ryba napisał(a):

                            >... Ale raczej
                            > nawiazywalem o wypowiedziach Ta_ do cossy, ktore uwazam ze nie sa fair.
                            >Chyba ze cos przeoczylem.

                            Ano przeoczyłeś. Kobietą dobrotliwą jestem, coś na kształt cioci-babci "od
                            szarlotki" i nigdy nie atakuję, lub lepiej - nie odgryzam się, jeśli nie jestem
                            niegrzecznie zaczepiona.
                            Wypowiedź cossy, którą poniżej zacytuję nie była ani miła, ani w dyskusji
                            potrzebna, tymbardziej,że zwykle słodyczą ociekają jej posty. No cóż, podeszłam
                            jej pod widelec , może miałabym względy, gdybym puściła wiąchę.
                            Ta_

                            Cossa powiedziała:
                            >puknijmy sie w glowke. ot co.
                            • Gość: ryba Re: Do ryby IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 24.05.03, 01:44
                              ta_ napisała:

                              > Gość portalu: ryba napisał(a):
                              >
                              > >... Ale raczej
                              > > nawiazywalem o wypowiedziach Ta_ do cossy, ktore uwazam ze nie sa fair.
                              > >Chyba ze cos przeoczylem.
                              >
                              > Ano przeoczyłeś. Kobietą dobrotliwą jestem, coś na kształt cioci-babci "od
                              > szarlotki" i nigdy nie atakuję, lub lepiej - nie odgryzam się, jeśli nie
                              jestem
                              >
                              > niegrzecznie zaczepiona.
                              > Wypowiedź cossy, którą poniżej zacytuję nie była ani miła, ani w dyskusji
                              > potrzebna, tymbardziej,że zwykle słodyczą ociekają jej posty. No cóż,
                              podeszłam
                              >
                              > jej pod widelec , może miałabym względy, gdybym puściła wiąchę.
                              > Ta_
                              >
                              > Cossa powiedziała:
                              > >puknijmy sie w glowke. ot co.


                              Zmeczenie zamienia sie w bezsennosc:((( Coraz czesciej mi sie to zdarza.

                              To co napisze teraz prosze wez pod uwage moj powyzszy tekst.

                              Tylko tyle Ci powiedziala? Akurat tego nie przeoczylem. Ale zastanawiam sie co
                              ja mam powiedziec, czy Procesor_ka, czy Imagine, albo Kwieto, moze Renka na
                              teksty "innych"?
                              No dobra, teraz na powaznie. Cossa z tego co zauwazylem byla wybranka Komandosa
                              jako "dobra dusza". Zostala przez niego uzyta do jego manipulacji. Osobiscie
                              musze stwierdzic, czy potwierdzic, ze cossa pomimo licznych staran komandosa
                              nie "sprzedala" jemu swojej duszy, co zreszta podkreslala niejednokrotnie w
                              swoich postach do mnie. Wiec, niestety nie moge sie zgodzic z twoja
                              teza "Komancossa". Ale jezeli Ciebie urazila w jeszcze inny sposob nieznany
                              mnie, pozwol ze nie bede sie w to wtracal. :)))


                              Pozdr.

                              ryb
                          • kwieto Re: Do Kwieto 24.05.03, 10:30
                            Gość portalu: ryba napisał(a):

                            > Oh, to dobrze. Ostatnio moj sens obronny za mocno dziala :))) Ale
                            raczej
                            > nawiazywalem o wypowiedziach Ta_ do cossy, ktore uwazam ze
                            nie sa fair. Chyba
                            > ze cos przeoczylem.
                            >

                            Ja w wypowiedzi Tej_ do Cossy nie wnikam. Nie chce tez w tym
                            momencie nikogo oceniac, bardziej zalezy mi na pokazaniu
                            mechanizmu w jaki to dziala.
                            Natomiast ciekawi mnie jedna rzecz - napisales do Tej_, ze Cossa
                            nie dala sie do konca zmanipulowac, mniej wiecej w ten sposob:

                            "Osobiscie musze stwierdzic, czy potwierdzic, ze cossa pomimo
                            licznych staran komandosa nie "sprzedala" jemu swojej duszy, co
                            zreszta podkreslala niejednokrotnie w swoich postach do mnie."

                            Twych obserwacji sie nie "czepiam", natomiast interesuje mnie
                            koncowka - to ze opierasz sie na jej postach do Ciebie. Troche to
                            przypomina sentencje ktora zostala jednym z mott mojej mgr -
                            "wszystko to oczywiscie prawda bo mi znajoma opowiadala" -
                            Przeciez osoba zmanipulowana nie przyzna sie do tego ze dala sie
                            zmanipulowac :")))))
                            Predzej bedzie odpowiadala haslami "puknij sie w glowke" wlasnie

                            Podkreslam - nie chodzi mi tu o krytykowanie Cossy czy
                            kogokolwiek, nie sledzilem jej rozmow z komandosem na tyle, by to
                            w jakikolwiek sposob oceniac. Na przykladzie interakcji
                            Cossa<>Komandos wysnulem pewna hipoteze (mysle ze
                            sprawdzajaca sie w rzeczywistosci), ale nie wnikam na ile akurat
                            Cossa sie w nia wpasowala. Chce pokazac mechanizm, a ze na tym
                            przykladzie najlepiej mi go zilustrowac....


                            Co do zachowan nie fair - ja tez jestem poniekad nie fair, bo jesli juz
                            zdecydowalem sie na ignorowanie Komka to powinienem byc
                            konsekwentny i teraz rowniez milczec...
                            Aczkolwiek ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz - kiedy zaczynalismy
                            akcje pt. "psy pawlowa" (cel - podniesienie poziomu forum),
                            Komandos wlasnie zaczynal szalec, a my zachecalismy do
                            ignorowania go, z czym generalnie sie zgadzano... Tyle ze
                            praktycznie nikt nie wytrwal w tym (moim zdaniem najlepszym)
                            postanowieniu. To tez jest interesujace, wlasnie z gatunku
                            manipulacji, psychologii tlumu itp.


                            > No i tutaj chodzi o kontrole nad ludzmi. Rzucasz bombe, jedni
                            atakuja zeby ja
                            > zestrzelic albo zmienic jej kierunek, drudzy dobrze wiedza gdzie
                            jest
                            > schron...a reszta nie wie co ich trafilo. I o ta reszte chodzi.
                            Komandos
                            > dobrze o tym wiedzial. Super manipulacja. Nigdy sie ze mna nie
                            wdal w glebsze
                            > dyskusje. Czasami sam zaczepialem. Pisal tylko o walonkach i
                            gumowych rybach.
                            > Inni mieli wiecej szczescia. Nie wiem, moze uwazal mnie za idiote?
                            >

                            Pewnie tak :"PPPP



                            > > Tyle tylko, ze potwierdzaja sie moje spostrzezenia dotyczace
                            forum
                            > > - niesamowicie latwo jest forumowiczami manipulowac, jest to
                            > > wrecz banalnie proste. Poraza rowniez to, ze ludzie tego nie
                            > > zauwazaja (albo nie chca zauwazac)
                            >
                            > Zgadza sie, ale tak do konca nie wiemy co ci inni naprawde mysla.
                            Jeszcze nie
                            > tak dawno temu myslalem ze komandos moze byc niebezpieczny.
                            Dzisiaj sklaniam
                            > sie ku przekonaniu, ze on sie tylko dobrze bawil. Co nie zmienia
                            faktu ze
                            > zawsze moze sie znalezc inny komandos ktory ma inny cel.
                            >

                            Niezaleznie od tego co mysla, interesujace jest to, ze nie reaguja. Na
                            forum Kobieta wlasnie niedawno byla afera z niejaka "reniatoja",
                            gdzie wyszlo na to, ze owa niewiasta zaklada watki w ktorych
                            szkaluje i bluzga sama na siebie (za to jako "obrazana" zachowuje
                            sie z klasa) - reakcje sa bardzo gwaltowne, komentowane... Tutaj
                            jakiekolwiek wspomnienie o manipulacji sprawia, ze wszyscy
                            nabieraja wody w usta a watek umiera...
                            Wlasciwie mozesz miec gwarancje, ze jesli w jakims obleganym
                            przez forumowiczow watku wspomnisz slowko czy dwa o forumowej
                            manipulacji, to najdalej w przeciagu dwoch dni stanie sie "martwy".
                            To tez jest ciekawe zjawisko spoleczne, charakterystyczne akurat dla
                            Psychologii - i ze znanych mi for tylko dla Psychologii - i
                            niezmiernie mnie interesuje, wlasciwie dlaczego wystepuje akurat
                            tu?
                            Masz moze jakis pomysl?


                            >> Hahahaha, chorek wielbicieli czy wielbicielek? Wiem, robi to
                            roznice :(((
                            >

                            Wiesz, Internet, umownosc... Wszystko jedno czy beda to wielbiciele
                            czy wielbicielki :"))


                            > Tak prawde mowiac, sam tez przejechalem sie bez powodu po
                            kilku nickach,
                            > nadalem kilka skrajnych wypowiedzi, byc moze zeby zaistniec. W
                            jakis sposob
                            > zaistnialem, chociazby nawet dla komandosa. Nie czepialby sie
                            przeciez bez
                            > powodu? Wybral kilku, jednym z nich bylem ja. Zaszczyt no nie?
                            :)))
                            >

                            Laur na Twoja glowe wiec skladam :"))
                            • kwieto Dopisek 24.05.03, 10:36
                              Znow ta "schodowa inteligencja", ech...

                              Jeszcze maly komentarz do tego stwierdzenia, ktore rzucilem:

                              "Wlasciwie mozesz miec gwarancje, ze jesli w jakims obleganym
                              przez forumowiczow watku wspomnisz slowko czy dwa o
                              forumowej manipulacji, to najdalej w przeciagu dwoch dni stanie sie
                              ?martwy?".

                              Komentarz tylko taki, ze rozmowy na powyzszy temat prowadzone
                              na chacie czy w mailach w tym samym czasie kwitna i sa bardzo,
                              bardzo interesujace.
                              Znowu zdumiewa niechec do komentowania spraw forum na nim
                              samym...
                              I znowu pytanie - dlaczego tak jest?
                              • olt Re: Dopisek 24.05.03, 12:58
                                kwieto napisał:

                                > "Wlasciwie mozesz miec gwarancje, ze jesli w jakims obleganym
                                > przez forumowiczow watku wspomnisz slowko czy dwa o
                                > forumowej manipulacji, to najdalej w przeciagu dwoch dni stanie
                                sie
                                > ?martwy?".

                                no wlasnie, tak mnie ciekawi - jak bedzie z tym watkiem?
                                ile osob jeszcze tutaj podyskutuje, i kto?
                            • Gość: ryba Re: Do Kwieto IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.05.03, 23:49
                              kwieto napisał:

                              > Gość portalu: ryba napisał(a):
                              >
                              > > Oh, to dobrze. Ostatnio moj sens obronny za mocno dziala :))) Ale
                              > raczej
                              > > nawiazywalem o wypowiedziach Ta_ do cossy, ktore uwazam ze
                              > nie sa fair. Chyba
                              > > ze cos przeoczylem.
                              > >
                              >
                              > Ja w wypowiedzi Tej_ do Cossy nie wnikam. Nie chce tez w tym
                              > momencie nikogo oceniac, bardziej zalezy mi na pokazaniu
                              > mechanizmu w jaki to dziala.
                              > Natomiast ciekawi mnie jedna rzecz - napisales do Tej_, ze Cossa
                              > nie dala sie do konca zmanipulowac, mniej wiecej w ten sposob:
                              >
                              > "Osobiscie musze stwierdzic, czy potwierdzic, ze cossa pomimo
                              > licznych staran komandosa nie "sprzedala" jemu swojej duszy, co
                              > zreszta podkreslala niejednokrotnie w swoich postach do mnie."
                              >
                              > Twych obserwacji sie nie "czepiam", natomiast interesuje mnie
                              > koncowka - to ze opierasz sie na jej postach do Ciebie. Troche to
                              > przypomina sentencje ktora zostala jednym z mott mojej mgr -
                              > "wszystko to oczywiscie prawda bo mi znajoma opowiadala" -
                              > Przeciez osoba zmanipulowana nie przyzna sie do tego ze dala sie
                              > zmanipulowac :")))))
                              > Predzej bedzie odpowiadala haslami "puknij sie w glowke" wlasnie
                              >
                              > Podkreslam - nie chodzi mi tu o krytykowanie Cossy czy
                              > kogokolwiek, nie sledzilem jej rozmow z komandosem na tyle, by to
                              > w jakikolwiek sposob oceniac. Na przykladzie interakcji
                              > Cossa<>Komandos wysnulem pewna hipoteze (mysle ze
                              > sprawdzajaca sie w rzeczywistosci), ale nie wnikam na ile akurat
                              > Cossa sie w nia wpasowala. Chce pokazac mechanizm, a ze na tym
                              > przykladzie najlepiej mi go zilustrowac....
                              >
                              >
                              > Co do zachowan nie fair - ja tez jestem poniekad nie fair, bo jesli juz
                              > zdecydowalem sie na ignorowanie Komka to powinienem byc
                              > konsekwentny i teraz rowniez milczec...
                              > Aczkolwiek ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz - kiedy zaczynalismy
                              > akcje pt. "psy pawlowa" (cel - podniesienie poziomu forum),
                              > Komandos wlasnie zaczynal szalec, a my zachecalismy do
                              > ignorowania go, z czym generalnie sie zgadzano... Tyle ze
                              > praktycznie nikt nie wytrwal w tym (moim zdaniem najlepszym)
                              > postanowieniu. To tez jest interesujace, wlasnie z gatunku
                              > manipulacji, psychologii tlumu itp.
                              >
                              >
                              > > No i tutaj chodzi o kontrole nad ludzmi. Rzucasz bombe, jedni
                              > atakuja zeby ja
                              > > zestrzelic albo zmienic jej kierunek, drudzy dobrze wiedza gdzie
                              > jest
                              > > schron...a reszta nie wie co ich trafilo. I o ta reszte chodzi.
                              > Komandos
                              > > dobrze o tym wiedzial. Super manipulacja. Nigdy sie ze mna nie
                              > wdal w glebsze
                              > > dyskusje. Czasami sam zaczepialem. Pisal tylko o walonkach i
                              > gumowych rybach.
                              > > Inni mieli wiecej szczescia. Nie wiem, moze uwazal mnie za idiote?
                              > >
                              >
                              > Pewnie tak :"PPPP
                              >
                              >
                              >
                              > > > Tyle tylko, ze potwierdzaja sie moje spostrzezenia dotyczace
                              > forum
                              > > > - niesamowicie latwo jest forumowiczami manipulowac, jest to
                              > > > wrecz banalnie proste. Poraza rowniez to, ze ludzie tego nie
                              > > > zauwazaja (albo nie chca zauwazac)
                              > >
                              > > Zgadza sie, ale tak do konca nie wiemy co ci inni naprawde mysla.
                              > Jeszcze nie
                              > > tak dawno temu myslalem ze komandos moze byc niebezpieczny.
                              > Dzisiaj sklaniam
                              > > sie ku przekonaniu, ze on sie tylko dobrze bawil. Co nie zmienia
                              > faktu ze
                              > > zawsze moze sie znalezc inny komandos ktory ma inny cel.
                              > >
                              >
                              > Niezaleznie od tego co mysla, interesujace jest to, ze nie reaguja. Na
                              > forum Kobieta wlasnie niedawno byla afera z niejaka "reniatoja",
                              > gdzie wyszlo na to, ze owa niewiasta zaklada watki w ktorych
                              > szkaluje i bluzga sama na siebie (za to jako "obrazana" zachowuje
                              > sie z klasa) - reakcje sa bardzo gwaltowne, komentowane... Tutaj
                              > jakiekolwiek wspomnienie o manipulacji sprawia, ze wszyscy
                              > nabieraja wody w usta a watek umiera...
                              > Wlasciwie mozesz miec gwarancje, ze jesli w jakims obleganym
                              > przez forumowiczow watku wspomnisz slowko czy dwa o forumowej
                              > manipulacji, to najdalej w przeciagu dwoch dni stanie sie "martwy".
                              > To tez jest ciekawe zjawisko spoleczne, charakterystyczne akurat dla
                              > Psychologii - i ze znanych mi for tylko dla Psychologii - i
                              > niezmiernie mnie interesuje, wlasciwie dlaczego wystepuje akurat
                              > tu?
                              > Masz moze jakis pomysl?
                              >
                              >
                              > >> Hahahaha, chorek wielbicieli czy wielbicielek? Wiem, robi to
                              > roznice :(((
                              > >
                              >
                              > Wiesz, Internet, umownosc... Wszystko jedno czy beda to wielbiciele
                              > czy wielbicielki :"))
                              >
                              >
                              > > Tak prawde mowiac, sam tez przejechalem sie bez powodu po
                              > kilku nickach,
                              > > nadalem kilka skrajnych wypowiedzi, byc moze zeby zaistniec. W
                              > jakis sposob
                              > > zaistnialem, chociazby nawet dla komandosa. Nie czepialby sie
                              > przeciez bez
                              > > powodu? Wybral kilku, jednym z nich bylem ja. Zaszczyt no nie?
                              > :)))
                              > >
                              >
                              > Laur na Twoja glowe wiec skladam :"))


                              Co do cossy to male nieporozumienie. Sam wywnioskowalem ze nie "sprzedala
                              duszy". Zle sie wyrazilem w moim poprzednim poscie.

                              Slowo manipulacja, martwe watki itp. Mysle ze podejrzliwosc na tym forum
                              doszla do szczytu granic. Z jednej strony to dobrze, z drugiej zle. Nastepna
                              mysla ktora przychodzi mi do glowy ,to jest to ze goszcza tutaj skrajne
                              charaktery. Dlatego dyskusje sa ciekawe. No i jak sam napisales, wystarczy
                              krzyknac "manipulacja" i kazdy kto podjal dyskusje staje sie nadmiernie
                              ostrozny i watek szlag trafia.


                              Pozdr.


                              ryb
                              • kwieto Re: Do Kwieto 26.05.03, 00:35
                                Gość portalu: ryba napisał(a):

                                > Co do cossy to male nieporozumienie. Sam wywnioskowalem ze
                                nie "sprzedala
                                > duszy". Zle sie wyrazilem w moim poprzednim poscie.
                                >

                                OK, jak juz powiedzialem - trudno mi mowic. Akurat ona wyniknela
                                jako przyklad, trudno...
                                Wszak nie chodzi o ocene zachowania tej czy innej osoby, a raczej
                                reakcje forum jako organizmu.

                                > Slowo manipulacja, martwe watki itp. Mysle ze podejrzliwosc na
                                tym forum
                                > doszla do szczytu granic. Z jednej strony to dobrze, z drugiej zle.
                                Nastepna
                                > mysla ktora przychodzi mi do glowy ,to jest to ze goszcza tutaj
                                skrajne
                                > charaktery. Dlatego dyskusje sa ciekawe. No i jak sam napisales,
                                wystarczy
                                > krzyknac "manipulacja" i kazdy kto podjal dyskusje staje sie
                                nadmiernie
                                > ostrozny i watek szlag trafia.

                                Wiesz, ale ciekawi mnie wlasnie nabieranie wody w usta. Wystarczylo
                                powiedziec o praniu mozgu ktore z wdziekiem stosowal komandos
                                by natychmiast skonczyla sie jakakolwiek dyskusja.

                                Nawiasem mowiac nie wierze w idee komandosa jako osoby
                                zagubionej i wyrazajacej agresja swoje niezrozumienie swiata,
                                samotnej i niedowartosciowanej. Za bardzo widac bylo sztucznosc
                                jego "przeklenstw", zbyt wyrazne jest tez "przymilanie sie" do
                                niektorych osob. Ja widze komandosa jako sprytnego i bystrego
                                gracza, bawiacego sie tym forum - zarowno tymi ktorzy wdawali sie
                                w pyskowki, jak i tymi ktorzy go "nawracali"...

                                Wracajac do meritum, jesli zajrzysz na sasiednia "kobiete" i
                                wspomniana wyzej przeze mnie afere zwiazana z osoba "Reniatoja"
                                (ciekawa o tyle ze wdal sie w nia admin - tworzac precedens) -
                                zauwazysz ze tam o problemie zaufania i manipulacji sie mowi.
                                Przyznaje sie ze taki problem jest i rozmawia sie o nim - ostatnio
                                ktos klarowal tam innemu forumowiczowi, ze nieufnosc wobec jego
                                osoby zwiazana jest z szokiem wywolanym ujawnieniem niezbyt
                                fajnego zachowania "Reniatoja"....

                                Na psychologii nabiera sie wody w usta a rozmowa taka jak nasza
                                (Juz mialem napisac iz stalo sie tak jak przewidywalem - watek
                                zdechl) jesli juz, jest powodem komentarzy o "grupie ludzi ktorzy
                                lubia analizowac zachowania ludzi..." - niedawno byla "grupa
                                krakowska", teraz jest kolejna "tajemnicza grupa"... nie zdziwie sie
                                jesli niedlugo owa "grupa" wraz z zydami masonami i cyklistami
                                stanie sie wytlumaczeniem wszelkich niefajnych rzeczy ktore dzieja
                                sie na tym forum... Tak jest po prostu latwiej.
                                A rozmowy dookola forum trwaja... Czyli miast rozmowy publicznej
                                (w koncu sprawa dotyczy nas wszystkich) mamy pokatne
                                plotkowanie i szeptane spekulacje.

                                Na koniec cytat, bardzo ladny ktory wpadl mi w rece, akurat bardzo
                                a propos. Rzecz traktuje o zespole Sex Pistols:

                                "W 'Wielkim rockandrolowym oszustwie' menedzer zespolu Malcolm
                                McLaren twierdzil, ze kariera Pistolsow byla jednym wielkim
                                cynicznym zartem, dowodem na to, jak skuteczna moze byc
                                strategia skandalu i jak latwo w oglupialym swiecie wylansowac kilku
                                nieutalentowanych muzykow. W zrealizowanej niemal 20 lat pozniej
                                'Wscieklosci i brudzie' czlonkowie zespolu utrzymuja, ze to
                                nieprawda, ze nie byli sfabrykowanym produktem (...) Co jednak
                                maja mowic? Ze byli marionetkami w rekach cwanego gracza?"


                                P.S.
                                W razie co, moj ICQ: 162722034
                                Gadu-Gadu: 2531228
                                • Gość: ryba Re: Do Kwieto IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 26.05.03, 01:33

                                  Tak na wstepie to przepraszam ze tak dlugo czekasz na moje odpowiedzi, ale
                                  przez ostanie kilka tygodni mam niezla jazde ktora wlasnie dochodzi do punktu
                                  kulminacyjnego. Mysle ze jeszcze tydzien i sytuacja sie zmieni. jezeli nie to
                                  bedzie nieciekawie. Zauwaz, juz dlugo nie pisalem o moich serdecznych
                                  przyjacielach Felusi i Maniusiu. Humorek mi troche siadl i to nie przez
                                  Komandosa.

                                  Musze Ci napisac dlaczego przebywam na tym forum i dlaczego wdaje sie w
                                  dyskusje np z Komandosem. Otoz z racji pracy jaka wykonuje, mam kontakt
                                  dzienny z roznymi "klasami" ludzi. Przez moje rece przewinelo sie ich sporo. Z
                                  kazdym z kim rozmawiam na tym forum, robie na te osobe pewien profil. To niby
                                  taka moja zabawa. Zabawa ktora pomaga mi w pracy. Tak mozna powiedziec ze
                                  wykorzystuje to do swoich celow. Tak samo jak staram sie stworzyc profil osoby
                                  z ktora prowadze rozmowe telefoniczna po raz pierwszy. I powiem Ci szczerze ze
                                  bardzo rzadko sie myle.
                                  Te szlachetne forum jest dla mnie specyficzne. tutaj nie wchodza w gre
                                  pieniadze, czy kariera zawodowa dla ktorej niektorzy ludzie sa zdolni do
                                  wszystkiego.
                                  Tutaj sa slowa ktore przeradzaja sie w mysli, pokazuja charaktery ludzkie,
                                  anonimowosc prowokuje do klamstw czy agresji. Ale po pewnym czasie przebywania
                                  na forum, zaczynasz sie utozsamiac, odkrywac. Zaczynasz przynalezec do
                                  pewnej "grupy" ludzi z ktora zaczynasz miec personalny kontakt. Ten personalny
                                  kontakt powoduje ze wpadles w pewne sieci. Sieci grupy, obojetnie jakiej.
                                  Zaczynasz pisac tak jak oni, odwaga powoli przepada, coraz czesciej nabierasz
                                  wody w usta zeby sie nie wychilic. Zaczynasz byc takim samym jakim jestes w
                                  prawdziwym zyciu. I mysle ze to powoli zaczelo sie dziac z Komandosem. Napisal
                                  mi ostatnio ze jest zaskoczony poniewaz widze w nim "cien czlowieka". Ja mysle
                                  ze to wlasnie on, zaczal we mnie widziec ten cien czlowieka.

                                  Wywolanie skandalu wkolo swojej osoby to stary zachodni trick na zrobienie
                                  kariery. Wszyscy sie toba interesuja, sukces w 24 godziny. Takie robienie
                                  publiki w balona. Ciagle skutecznie.


                                  Pozdr.

                                  ryb


                                  • kwieto Re: Do Kwieto 26.05.03, 02:06
                                    Ba...
                                    Aczkolwiek spolecznosc forumowa tutaj jest bardzo dziwna,
                                    niektorzy wrecz odmawiaja prawa Internetowym miejscom do
                                    tworzenia sie w nich spolecznosci...

                                    Komandos sie "resocjalizowal" jak kazdy, jak juz mowilem, moim
                                    zdaniem jego zachowanie w duzym stopniu bylo kreacja (zatem
                                    zachowywal sie tak samo jak ci ktorych rzekomo krytykowal), gra
                                    pozorow.

                                    Co do skandalu - wlasnie o tym pisze (w tej chwili), koncze wlasnie
                                    swoje mgr. Sukces dzieki skandalowi osiagnal juz lord Byron (choc
                                    tu skandal byl wynikiem plotek, ktore byly rzeczywista sila nosna)
                                    Technika stara jak swiat. W Hollywood pono jak sie o kims nie mowi
                                    przez dluzszy czas, nie plotkuje na jego temat, to oznacza ze
                                    "wypadl z gry" i jest juz nie na czasie.
                                    Tylko dlaczego ludzie sie na to lapia?
                                    • Gość: ryba Re: Do Kwieto IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 26.05.03, 02:52
                                      kwieto napisał:

                                      > Ba...
                                      > Aczkolwiek spolecznosc forumowa tutaj jest bardzo dziwna,
                                      > niektorzy wrecz odmawiaja prawa Internetowym miejscom do
                                      > tworzenia sie w nich spolecznosci...
                                      >
                                      > Komandos sie "resocjalizowal" jak kazdy, jak juz mowilem, moim
                                      > zdaniem jego zachowanie w duzym stopniu bylo kreacja (zatem
                                      > zachowywal sie tak samo jak ci ktorych rzekomo krytykowal), gra
                                      > pozorow.
                                      >
                                      > Co do skandalu - wlasnie o tym pisze (w tej chwili), koncze wlasnie
                                      > swoje mgr. Sukces dzieki skandalowi osiagnal juz lord Byron (choc
                                      > tu skandal byl wynikiem plotek, ktore byly rzeczywista sila nosna)
                                      > Technika stara jak swiat. W Hollywood pono jak sie o kims nie mowi
                                      > przez dluzszy czas, nie plotkuje na jego temat, to oznacza ze
                                      > "wypadl z gry" i jest juz nie na czasie.
                                      > Tylko dlaczego ludzie sie na to lapia?


                                      Lapia sie bo moze chca sie lapac. Zyja zyciem innych, a ci inni wyszukuja
                                      zjawiska ktore juz zaistnialy w zyciu "szarakow", tylko sie o nich jeszcze
                                      glosno nie mowi, kreuja skandal w ktory sa niby zaplatani i bingo. Szybka
                                      popularnosc i oczywiscie kasa. Potem skandal staje sie norma dla wszystkich i
                                      zycie toczy sie dalej do nastepnego skandalu. W ten sposob tworzy sie
                                      tolerancja albo znieczulica. W Anglii jest sporo "brukowcow". Same ploty i
                                      skandale, na pierwszych stronach. Naklad maja nieziemski. The Times to cienkie
                                      Bolki przy nich. Czyli popyt na ploty jest i prawdopodobnie bedzie.
                                      Wczoraj Eurowizja przyciagnela do telewizorow masy Anglikow tylko dlatego ze
                                      zadano pytanie? Czy Rosjanki beda sie calowaly na scenie czy nie? Czy bedzie
                                      skandal? To wystarczylo zeby przyciagnac widzow. Tricki mediow.


                                      No nic, jutro dadam jeszcze kilka malych uwag. Lece spac, bo widze ze robie
                                      sie coraz wolniejszy i nudniejszy.

                                      Dobranoc


                                      ryb
          • cossa Re: do wielu :( 22.05.03, 23:27
            ta_ napisała:

            > W chamstwie komandosa szukacie "drugiego dna",
            dopatrujecie się u niego mądrych
            >
            > intencji ukrytych, myśli głębokich i czego tam jeszcze.

            nie ma czego sie dopatrywac. dziwie sie, ze tego nie
            widzisz. komandosa stworzylo forum. zwroc uwage na
            podpisy komandosa - komandos, lolekxxx i ateista.
            proponuje przeczytanie pierwszych wypowiedzi na forum
            osobnika, ktory pozniej zostal komandosem57. wlasnie jako
            "ateista". zakladam jednak, ze nie interesuje Cie
            doszukiwanie sie drugiego dna - moze ktos inny kuknie. i
            doszuka sie owego "dna" jak to nazywasz.

            puknijmy sie w glowke. ot co. troche dystansu by sie
            przydalo. i mniej ocen, a to do cytatu ponizej:

            > Obserwowalam ze zdumieniem rosnącą sympatię
            forumowiczów dla tego prostaka.

            cossa
            • ta_ Re: do wielu :( 22.05.03, 23:43
              cossa napisała:

              > puknijmy sie w glowke. ot co. troche dystansu by sie
              > przydalo.

              Wiedziałam, że się znajdziesz natychmiast -( bez dystansu)cieniu komandosa.
              W głowkę pukałam się nieraz czytając twoje z nim przekomarzanki, więc póki co,
              wystarczy.
              A teraz ty, wszak użyłaś liczby mnogiej ;)

              Ta_
              • cossa Re: do wielu :( 23.05.03, 00:06
                zrobilam to wczesniej
                i robie to stale (pukanie w glowke)

                uchodzic za taka jaka jestem "w cieniu" w "wielu" oczach
                to wyrafinowana przyjemnosc.

                to mala parafraza - na wlasny uzytek:)

                cossa
                • ta_ wyrafinowana przyjemność 23.05.03, 00:20
                  cossa napisała:

                  > uchodzic za taka jaka jestem "w cieniu" w "wielu" oczach
                  > to wyrafinowana przyjemnosc.

                  W smrodzie fekalii zaiste - wyrafinowana

                  Ta_
                  • cossa Re: wyrafinowana przyjemność 23.05.03, 00:25
                    jestes boska. dla mnie juz koniec tematu. wydaje mi sie,
                    ze sporo sie o Tobie dowiedzialam z tych kilku
                    wymienionych postow. Ty za to wiesz o mnie duzo wiecej,
                    bo przeciez obserwowalas moje poczynania. mysle, ze
                    znikne niedlugo - pozbedziecie sie calego lajna i fekalii
                    z forum. i tego co tworzy i tego co przyklaskuje.

                    pozostana wlasciwi

                    ta_ napisała:

                    > W smrodzie fekalii zaiste - wyrafinowana
                    >
                    > Ta_
                    • Gość: ryba Re: wyrafinowana przyjemność IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.05.03, 00:27
                      cossa napisała:

                      > jestes boska. dla mnie juz koniec tematu. wydaje mi sie,
                      > ze sporo sie o Tobie dowiedzialam z tych kilku
                      > wymienionych postow. Ty za to wiesz o mnie duzo wiecej,
                      > bo przeciez obserwowalas moje poczynania. mysle, ze
                      > znikne niedlugo - pozbedziecie sie calego lajna i fekalii
                      > z forum. i tego co tworzy i tego co przyklaskuje.
                      >
                      > pozostana wlasciwi
                      >
                      > ta_ napisała:
                      >
                      > > W smrodzie fekalii zaiste - wyrafinowana
                      > >
                      > > Ta_

                      Cossa przestan. Ta_ ma dzisiaj zly dzien...


                      ryb
                      • cossa Re: wyrafinowana przyjemność 23.05.03, 00:29
                        a skad mam o tym wiedziec?
                        ale ok

                        Gość portalu: ryba napisał(a):

                        > Cossa przestan. Ta_ ma dzisiaj zly dzien...
                        >
                        >
                        > ryb
                        • Gość: ryba Re: wyrafinowana przyjemność IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.05.03, 00:29
                          cossa napisała:

                          > a skad mam o tym wiedziec?
                          > ale ok
                          >
                          > Gość portalu: ryba napisał(a):
                          >
                          > > Cossa przestan. Ta_ ma dzisiaj zly dzien...
                          > >
                          > >
                          > > ryb

                          Tez nie wiem ale tak przypuszczam :)))

                          ryb
                          • ta_ komancoss 23.05.03, 08:54
                            Niestety nie umiem bluzgać, aby was zadowolić.

                            Jesteś genialna(y)komancossie
                            T.
            • ta_ Re: do wielu :( 23.05.03, 00:05
              cossa napisała:

              >komandosa stworzylo forum. zwroc uwage na
              >podpisy komandosa - komandos, lolekxxx i ateista.
              >proponuje przeczytanie pierwszych wypowiedzi na forum
              >osobnika, ktory pozniej zostal komandosem57. wlasnie jako
              >"ateista".

              Zapomniałaś,że cossą też ;)
              A ja jestem myszka miki.
              Ta_
          • Gość: ### Re: do wielu :( Agresor IP: 213.241.43.* 23.05.03, 13:21
            ta_ napisała:

            > W chamstwie komandosa szukacie "drugiego dna", dopatrujecie się u niego
            mądrych
            >
            > intencji ukrytych, myśli głębokich i czego tam jeszcze.
            >
            > Sądzę, że działania te odepchnąć mają wstyd pojawiający się dlatego, że nie
            > możecie powtrzymać bluzgania na was gó..nem, że nie potraficie się przed tym
            > gó..nem obronić. Trudno stać z czołem podniesionym, gdy ktoś publicznie
            łajnem
            > obrzuca. Zapewne samopoczucie poprawia się , gdy zaczne się siebie i
            > obserwatorów tego procederu przekonywać, że to nie łajno, ale tylko lekko
            > spaprane nim róże.
            >
            > Obserwowalam ze zdumieniem rosnącą sympatię forumowiczów dla tego prostaka.
            > Wielu zaszczepił rosnącymi dawkami fekalii do stanu, gdy już smrodu walonek
            nie
            >
            > czują, ba, jawi im się chyba białych bzów zapachem.
            >
            > Odwieczne przyzwolenie "mas" na publiczną działalność psychopatów
            > najróżniejszego kalibru jest historii aż za dobrze znane. Jeszcze trochę, a
            > komandos zawłaszczyłby forum, przy radosnej publisi.
            >
            > Dla mnie wyczyny komandosa są odrażające, a bluzgi, które na mnie zapewne
            > spuści będą tylko tym, czym były zawsze : stekiem pomyj wulgarnego chama.
            >
            > Cieszę się, że się żegnasz komandosie i mam nadzieję, że nie wrócisz pod
            > kolejnym nickiem i kolejną wykreowaną postacią.
            >
            > Ta_
            >
            > P.S. Twoje wiązanki są prymitywne i nudne. Daruj sobie. Jesteś w tym słaby.


            Bo to jest mechanizm identyfikacji z agresorem. Facet im nawtykał, obrzucił
            g...., obraził a ooni go lubią!!!
    • sdfsfdsf [...] 22.05.03, 22:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Biedronka14 Jeszcze nie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.05.03, 23:10
        Zajrzyj do swojej skrzynki !

        Poz. Biedronka.
        • Gość: A Re: Jeszcze nie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 23:36
          NIe jestem forumowiczem z duzym stazem, i pewnie zaraz zostane przez niktorych
          zmieszna z blotem, ale Komandosowi nalezy sprawiedliwie oddac, ze jesli temat
          byl powazny i K. nie potraktowal go jak kolejnej podpuchy, bo i tak bywalo, to
          potrafil byc bardzo sympatyczny. Ja tam go polubilam.
          • olt Re: Jeszcze nie 23.05.03, 08:20
            Gość portalu: A napisał(a):

            > NIe jestem forumowiczem z duzym stazem, i pewnie zaraz
            zostane przez niktorych
            > zmieszna z blotem, ale Komandosowi nalezy sprawiedliwie oddac,
            ze jesli temat
            > byl powazny i K. nie potraktowal go jak kolejnej podpuchy, bo i
            tak bywalo, to
            > potrafil byc bardzo sympatyczny. Ja tam go polubilam.

            rewelacja! i nauczka na przyszlosc: nalezy regularnie bluzgac na
            wszystko dookola, okazujac wybiorczo laskawosc - i efekt
            murowany: uwielbienie tlumow. i tlumaczenie sobie: "skoro nie
            zawsze bluzga, to cos w tym musi byc"
            no to ludkowie - do roboty!
            • ta_ Re: Jeszcze nie 23.05.03, 12:14
              olt napisała:
              ...> rewelacja! i nauczka na przyszlosc: nalezy regularnie bluzgac na
              > wszystko dookola, okazujac wybiorczo laskawosc - i efekt
              > murowany: uwielbienie tlumow.

              Metoda kija i marchewki, socjotechnika stara jak świat, na forum zadziałała
              ślicznie!
              Ta_
    • Gość: Mag NIE ZGADZAM SIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.03, 23:58
      komandos57 napisał:

      > Dyskusje przerastaja moje mozliwosci.Zyje w swoim walonkowym zwariowanym
      > swiecie i pozostane takim.Moze tylko walonki zamienie na cos innego.Nie
      > zaakceptowaliscie mnie w salonach elitarnych grup dyskusyjnych.
      > No coz! Pozdrawiam specjalistow od kopulacji,zdradzanych i
      > zdradzajacych,impotentow,z miekimi i
      > sztywnymi,psycholozkow,nauczycieli,doradcow,tworcow,kreatorow i kreujacych
      > sie,klamiacych i zaklamanych,tych bezwstydnie wywalajacych swoje flaki.Nie
      > wierze ze to prawda.Nie chce wierzyc.
      > Nigdy nie przegladam sie w zyciu innego czlowieka bo nie wiadomo jaka
      > zgnilizna zjada go od srodka.
      > Pozdrawiam tez Rybe,Procesor,Rambonda i oczywiscie,cholernie mila Cosse.
      > Duzo zdrowia zycze wszystkim.Komandos57,Lolek222,Ateista.
      Masz zostac . To ROZKAZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Sławek Re: NIE ZGADZAM SIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.elsat.net.pl / 10.67.0.* 23.05.03, 00:19
        To zbiorowe szaleństwo czy fenomen ? Jak pojawił się Komandos na forum wszyscy
        byli oburzeni, pisali posty do adminów o usunięcie go z forum, analizowali
        czemu z niego taka świnia a jak odchodzi to ogólna żałoba ? Jak ja nic nie
        wiem o ludziach.
        • Gość: Mag Re: NIE ZGADZAM SIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 23.05.03, 00:22
          Gość portalu: Sławek napisał(a):

          > To zbiorowe szaleństwo czy fenomen ? Jak pojawił się Komandos na forum
          wszyscy
          > byli oburzeni, pisali posty do adminów o usunięcie go z forum, analizowali
          > czemu z niego taka świnia a jak odchodzi to ogólna żałoba ? Jak ja nic nie
          > wiem o ludziach.
          Ja nie analizuje , mysle ze wiele latwiej by bylo gdyby kazdy sie zastanowil
          najpierw nad soba , a dopiero ocenial innych
          • Gość: Sławek Re: NIE ZGADZAM SIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.elsat.net.pl / 10.67.0.* 23.05.03, 00:45
            Gość portalu: Mag napisał(a):

            > Ja nie analizuje , mysle ze wiele latwiej by bylo gdyby kazdy sie zastanowil
            > najpierw nad soba , a dopiero ocenial innych

            Wpada gostek który bluzga wszystkich jak leci bez powodu a ja mam się
            zastanowić nad sobą zamiast go oceniać ?
        • Gość: ryba Re: NIE ZGADZAM SIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.05.03, 00:23
          Gość portalu: Sławek napisał(a):

          > To zbiorowe szaleństwo czy fenomen ? Jak pojawił się Komandos na forum
          wszyscy
          > byli oburzeni, pisali posty do adminów o usunięcie go z forum, analizowali
          > czemu z niego taka świnia a jak odchodzi to ogólna żałoba ? Jak ja nic nie
          > wiem o ludziach.

          A pomyslales ze moze to radosc? A radosc roznie sie objawia...

          ryb
          • Gość: Sławek Re: NIE ZGADZAM SIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.elsat.net.pl / 10.67.0.* 23.05.03, 00:49
            No tak. Nie przyszło mi do głowy że można być zadowolonym inaczej.
            • Gość: ryba Re: NIE ZGADZAM SIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.05.03, 00:53
              Gość portalu: Sławek napisał(a):

              > No tak. Nie przyszło mi do głowy że można być zadowolonym inaczej.

              o mozna, mozna. ja takich znam co zalewali sie lzami jak wyjezdzali goscie
              ktorych serdecznie mieli dosyc:)

              ryb
              • procesor Rybo ty tu jeszcze? 23.05.03, 01:04
                Spac po cięzkim dniu! Ale już!
                :))
                • Gość: ryba Re: Rybo ty tu jeszcze? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.05.03, 01:08
                  procesor napisała:

                  > Spac po cięzkim dniu! Ale już!
                  > :))
                  >


                  Witaj :)))

                  Prawde piszesz, dostalem po tylku ostatnio. Dzisiaj mialem wczesnie pojsc
                  spac...i sama widzisz. No, ale poslucham rady:)))

                  ryb

                  PS. Milo mi Cie znowu widziec:)))
    • Gość: aiszka4 Siła perswazji??? IP: 217.8.186.* 23.05.03, 09:51
      Kierunek dla K57
      Autor: Gość: aiszka4 IP: 217.8.186.*
      Data: 22-05-2003 10:12

      --------------------------------------------------------------------------------

      Komandos, poszedł stąd. Ot, takie skojarzenie!


      ********************************************************************************

      Dowidzenia.
      Autor: komandos57@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 22-05-2003 21:14

    • Gość: pastwa Re: Dowidzenia n/txt IP: *.pointnet.pl 24.05.03, 17:51
    • komandos57 Re: Dowidzenia. 24.05.03, 18:06
      Ludzie,ja lece w niedziele.No juz by wam bylo latwiej,jestem pojebem.Miejcie teraz orgazma za darmo.A "ta" zwaca
      sie kiedys pewnie erykiem lub rena jest moja kolezanka.Tez pojebana.
      Ryba,zaskakujesz mnie.Widzisz we mnie cien czlowieka kiedy ja w sobie juz go nie widze.Ale pozdrawiam.Innych
      tez.I mam do was prosbe.Niech nikt z was nie pisze ze ja mialem cokolwiek w sobie pozytywnego.Bo w ten sposob
      zostanie popierdolonym.
      • Gość: ryba Re: Dowidzenia. IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.05.03, 23:21
        komandos57 napisał:

        > Ludzie,ja lece w niedziele.No juz by wam bylo latwiej,jestem pojebem.Miejcie
        te
        > raz orgazma za darmo.A "ta" zwaca
        > sie kiedys pewnie erykiem lub rena jest moja kolezanka.Tez pojebana.
        > Ryba,zaskakujesz mnie.Widzisz we mnie cien czlowieka kiedy ja w sobie juz go
        ni
        > e widze.Ale pozdrawiam.Innych
        > tez.I mam do was prosbe.Niech nikt z was nie pisze ze ja mialem cokolwiek w
        sob
        > ie pozytywnego.Bo w ten sposob
        > zostanie popierdolonym.


        Mozesz blizej okreslic o ktora niedziele chodzi? Ano widze w Tobie cien
        czlowieka, co prawda "czarny", ale widze. Rowniez pozdrawiam.
    • komandos57 [...] 24.05.03, 23:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sloma_w_butach Re: Dowidzenia. 26.05.03, 07:09
      Lubie socjotechnike..wyrafinowane gierki..pojedynki intelektualne..a czasem
      nawet pobluzgam czy jestem zboczencem?????

      P.S Panie Komanndos57 dales niezle popalic temu forum..hehehehe

      P.S2 czekam z niecierpliwoscią na wiecej takich experymentów tudzież
      prowokacji...a moze poprostu szczerosci...
      wyrazy szacunku itp...itd...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja