Gość: Martyna
IP: *.proxy.aol.com
23.05.03, 18:52
Wiem zaraz sie na mnie posypia gromy z nieba ale taka jest prawda .
Zakochuje sie w innym w doodatku zeby bylo zabawniej poznanym na czacie.
W moim zwiazku zaczelo sie psuc juz od pol roku ale mij facet nie chcial
rozmawiac o problemach ani nic zmienic czy ustalic kompromisy.
Niewinna rozmowa z pewnym facetem z czatu , jedno przyjacielskie spotkanie
oczywicie bez erotyki czy nawet pocalunku . Ja nie mam zamiaru nikogo
zdradzac.
I stalo sie rozmawiamy 2 razy dziennie o wszystkim o spraWACH BANALNYCH i
latwych ale rozniez o sprawach glebokich o zyciu, o seksie, o milosci o
przyjazni.
On powiedzial, ze bedzie czekal do momentu jak ja zakoncze moj zwiazek.
Jak najlepiej powiedziec o tym mojemu facetowi?
Nie wiem co sie ze mna stalo . Moj obecny zwiazek jest oparty na przyciaganiu
przeciwienstw z kolei z tym drugim czuje sie jak ulepieni z tej samej gliny.
Mamy podobne poglady na swiat, milosc, zycie, nie popularne w dzisiejszym
swiecie obydwoje indywidualisci ale jednak podobni do siebie.
Obydwoje artystyczne dusze.
Ja nie odchodze tylko dlatego, ze poznalam tego drugiego ja zdaje sobie
sprawe, ze moze nam nie wyjsc, ze sie tak dobrze nie znamy ale chce
zaryzykowac bo moj zwiazek i tak predzej czy pozniej sie rozpadnie.
Nie wiem czemu to pisze tak chyba zeby to z siebie wyrzucic. Moze jest to
ktos kto spotkal innego jak byl w zwiazku?
Nie wiem.