Gość: Zosia
IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl
24.05.03, 15:11
Mam problem, który od dłuższego czasu mocno przeżywam i nie wiem jak go
rozwiązać.Moje życie tak się ułożyło, że jestem rozwiedziona i sama
wychowuję dziecko. Mam młodszą o 7 lat siostrę, która pracuje i mieszka
razem z moim tatą (mama po ciężkiej chorobie zmarła 15 lat temu).
Problem polega na tym, że ojciec ciągle pomaga finansowo mojej siostrze, a o
mnie nie pamięta. Bolało mnie to od dawna, ale nigdy się na to nie użalałam,
ostatnio jednak zaczęło mnie to coraz bardziej boleć. Siostra jest nie
zamężna i nie ma dzieci, pracuje na państwowej posadzie, ale to jej ojciec
pomaga, mnie nie. Rok temu "sprzedał" jej swoje duże własnościowe mieszkanie
a teraz to mieszkanie całe remontuje. Tzn. wymiana okien, panele, kafelki,
wszędzie (!) nowe meble, remont łazienki, ubikacji, nowy sprzęt. Ja mieszkam
w małych dwóch pokoikach, łazienka w stanie rozładu, w kuchni meble
odkupione od znajomych 15 lat temu, u córki stara tapeta i rozlatujące się
meble. Całe życie ciężko pracuję, ojciec wie jak mieszkam, na dodatek trzy
miesiące temu straciłam pracę i jestem na zasiłku. Kiedyś jak miałam długi w
spółdzielni mieszkaniowej ojciec odmówił mi pożyczki 1000 zł. na spłatę
czynszu. Mojej siotrze pomógł skończyć studia, kupił jej aparat żeby
prostowała sobie zęby a ja nie mam nawet na dentystę. Ciągle mówi, że mi też
pomoże zrobić remont, obiecuje mojej córce pieniądze na meble, ale nigdy nic
nie daje. Miarka się przebrała, gdy dowiedziałam się, że siotra planuje
kupić nową Toyotę. Majątku rodzice dorabiali się razem, po śmierci mamy o
nic się nie dopominałam, choć wiem, że miałam swoje prawa, ale było mi tak
jakoś wstyd, nie myślałam, że najbliższa rodzina tak sie wobec mnie zachowa.
Nie chcę wyjść na materialistkę, nie chodzi tylko o pieniądze, ale także o
to, że czuję się odrzucona, gorsza. Co mam zrobić, czy rozmawiać o tym z
ojcem, czy mam jakieś prawa do majątku, jak się zachować. Chciałabym
zabezpieczyć jakoś przyszłość dziecku, ale nic na to nie wskazuje. Proszę o
rady.