mlody-xxl 11.05.07, 15:28 Jw.: Czy charakter (tzn. jakąś jego część) dziedziczy się, czy też zależy on tylko i wyłącznie od środowiska, wychowania itp.? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
b-beagle Re: Czy charakter się dziedziczy? 11.05.07, 15:44 Oto jest pyatnie ;)))) I tak i nie.... choc chyba bardziej tak ;(((( Odpowiedz Link Zgłoś
shangri.la Re: Dziedziczy..... 11.05.07, 15:46 ....a odpowiednim wychowaniem można go oszlifować na bezcenny diament lub pociąć na nic nie warte kawałki. Odpowiedz Link Zgłoś
nordycki_troll Re: Czy charakter się dziedziczy? 11.05.07, 18:20 Mysle, ze tak. W moim zyciu wygladalo to w ten sposob: w wieku niespelna dwoch lat zostalem odebrany biologicznym rodzicom. Matka gdy mnie urodzila nie byla pelnoletnia, ojciec byl zonatym obywatelem niemieckim, ktory zostawil zone z dwojka dzieci. Dzieki zyczliwym dookola, pozbawili moich rodzicow praw rodzicielskich. Zostalem adoptowany przez ludzi, ktorzy bardzo mnie kochaja do dzis, jednak zawsze bylem inny- i wyglad, podejscie do zycia... no i zaczelo ciagnac wilka do lasu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewag52 Re: Czy charakter się dziedziczy? 11.05.07, 21:12 pewne cechy, na pewno. W końcu jestesmy krwią z krwi, kością z kości i takie tam... Ale w dużej mierze, zalezy od środowiska, okoliczności i innych czynników, panujących w systemie w którym sie znajdujemy. Poza tym, niekoniecznie trzeba (jezeli już) dziedziczyc, po rodzicach. Może to iść, krzyzowo, na przełaj i odezwac sie po pokoleniach. (oby nie po koledze taty) Odpowiedz Link Zgłoś
tami46 Re: Czy charakter się dziedziczy? 11.05.07, 21:33 Dzioedziczy w jakiejs części napewno.Moj syn odziedziczył pewne cechy po moim ojcu i nie wszystkie dobre.Nadmieniam,że dziadka poznał jako prawie dorosły człowiek i wcześniej go nie mial z nim żadnego kontaktu. Odpowiedz Link Zgłoś
funix W zasadzie tak... 12.05.07, 00:36 To znaczy, przynajmniej dziedziczna jest ta sfera, którą określa się mianem: temperament. pl.wikipedia.org/wiki/Temperament Dlatego z melancholika nie da się zrobić bożyszcza tłumów, a z choleryka benedyktyna ;)) Mój syn do tego stopnia podobny jest z charakteru do mego teścia, że wiem już jaki tamten był, a ten będzie... Czasami udaję, że tego nie wiem i „próbuje na niego wpłynąć”, bo jako ojciec powinienem ;), a czasami stosuję to jako pociechę, w przeświadczeniu, że „to i owo” samo mu przejdzie ;) W sumie: że aż do tego stopnia, jest dla mnie dużym zaskoczeniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwucha Re: W zasadzie tak... 12.05.07, 09:51 Dokładnie tak. Dziedziczy się cechy temperamentalne - w sensie biologicznym. Dziedziczy się też postawy, zachowania, sposoby reagowania - ale to tzw. dziedziczenie społeczne; podpatrywanie, nasiąkanie, nieświadome przyswajanie, wyrastanie w jakimś klimacie, systemie wartości, wśród określonych wzorców. I w sumie, jak nałoży się na biologicznie uwarunkowane cechy temperamentu, owe społeczne dziedziczenie, to ktoś mógłby się pokusić o stwierdzenie "odziedziczenia charakteru" albo tego, że "wdał się w ojca". Choć to oczywiście bardzo duże uproszczenie sprawy :-) Odpowiedz Link Zgłoś