między matką a mężem

12.05.07, 21:55
witam
Liczę o rady i opinie tej sytuacji.
jestem 16 lat po ślubie. Mój mąż nigdy nie był idealny, ale jakoś sobie z nim
radziłam. Kilka miesięcy temu moja mama złamała nogę. Niestety bardzo
poważnie. Najpierw operacja , potem długie leczenie a teraz jest w trakcie
rehabilitacji. Mama mieszka w mieście oddalonym o 40 km . Jeździłam do niej w
każdą sobotę gdy była w szpitalu. Potem wzięłam ją do siebie na miesiąc - i to
niestety całkowicie zaogniło sytuację. Mój mąż nie lubi mojej mamy. Ona
widziąc co się dzieje prawie nie wychodziła z pokoju, unikała go jak mogła.
Ale mimo wszystko i tak na mnie skupiało się całe jego niezadowolenie. Teraz
mieszka sama, ma opiekunkę ale i tak potrzebuje mnie. A ja jestem między
młotem a kowadłem. Jak pojadę do niej to przez parę dni mąż daje mi odczuć
swoje niezadowolenie. Jak nie pojadę - to mama prawie płacze w telefon. Stres
mnie dobija. Wysiada żołądek. Co nie zrobię i tak jest źle: albo jestem
wyrodną córką, albo złą żoną i matką - wg. męża.
    • saksalainen Powiedz mężowi, ze 13.05.07, 17:13
      ...kiedys Wy oboje tez bedziecie starzy i nie wiadomo jak bedzie ze zdrowiem. I ze dzieci biora przykład z rodziców: Jezeli Ty teraz nie bedziesz sie troszczyc o Twoja mame, to pewnego dnia Wasze dzieci moga Was olać.

      Nie wiem, ile czasu zajmuja Ci wizyty u Mamy. Ale to normalne ze musisz jej poswiecic troche uwagi - maz nie ma prawa Ci tego zabraniac.
      • ja_adam Re: Powiedz mężowi, ze 13.05.07, 17:23
        moim zdaniem....twój mąz nie czuje sie pewnie...ma jakieś strachy z którymi
        sobie nie radzisz.
        może zdając sobie sprawę z tego ze nie jest ideałem i sądzi ze nie jest dla
        ciebie taki wazny jak matka. Zazdrosny? nie wiem. Może bardzo pilnie potrzebuje
        Twojej akceptacji.
        Musi dojść do rozmowy między wami i powinna trwać tak długo by ze spokojem
        przyzał jakie to ważna opiekować sie rodzicami i byc ponad rzeczami których nie
        jesteśmy wstanie zaakceptować.

        Na twoim miejscu częściej obracał bym sytuacje w żart.

        choć jak sobie przypomna mój stosunek do mojej ostatniej teściowej...zabiłbym,
        stąd juz nie mieszkam z nimi...
        • emenope Re: Powiedz mężowi, ze 13.05.07, 18:04
          A czy nie jest tak, że Twój mąż przez 16 lat waszego wspólnego życia
          przyzwyczaił się, że ma Cię niemal do swej wyłącznej dyspozycji? Że wszystko,
          co w jakiś sposób odrywało od niego Twoją uwagę, było mu zawadą?
          Jeśli tak, to oczywiste, że teraz przeszkadza mu, że odrywasz się do
          potrzebującej pomocy mamy.
          Z drugiej strony musisz wziąć pod uwagę że mama, pominąwszy jej obecny stan po
          operacji, robi się coraz starsza, a osoby starsze w naturalny sposób z wiekiem
          robią się coraz bardziej skoncentrowane na sobie.
          Powiadasz, że ma opiekunkę, więc nie jest pozostawiona sama sobie, a jednak
          potrafi płakać Ci w słuchawkę, bo też uważa, że poświęcasz jej za mało uwagi. I
          cały ten węzeł gordyjski zaciska się na Tobie i kosztem Twojego zdrowia....

          Myślę, że trzeba by przeprowadzić zdecydowaną rozmowę z jednym i z drugim, i
          uzmysłowić im, że poświęcasz im tyle właśnie tyle czasu, ile możesz. Mąz jest
          przecież zdrowy i sprawny, więc chyba może czasem obejść się bez Twojej
          obsługi; mamę też trzeba zacząć aktywizować do samodzielności na ile się tylko
          da. To naprawdę dla jej dobra, żeby za trochę nie zapomniała tego, co potrafi
          zrobić sama. Niestety, wyręczanie we wszystkim starszych osób prowadzi do tego,
          że stają się zależni od innych niczym noworodki, szybciej opuszczają ich siły i
          cofają się umysłowo.
          A tak w ogóle, to rób to, co sama uważasz za słuszne, i nie oglądaj się na
          nikogo. Mąż i mama w końcu przyzwyczają się, że czasem muszą sobie poradzić
          sami. I proszę, znajdź w tym kieracie trochę czasu dla siebie samej.
          Pozdrawiam serdecznie :)
          • baga4 Re: Powiedz mężowi, ze 13.05.07, 18:14
            Ponadto powiedz mężowi, że bardzo go kochasz, ale mamę też i on nie może Cię
            stawiać między młotem a kowadłem. Bądź dla niego czuła, ale stanowczo daj do
            zrozumienia, że nie zrezygnujesz z opieki nad mamą. Przecież to samo byś zrobiła
            dla niego i jego matki. Facet jest zazdrosny- to jasne, ale bądź konsekwentna i
            nie daj sobą manipulować.
            • kreola7 Re: Powiedz mężowi, ze 14.05.07, 10:38
              baga4 napisała:

              . Przecież to samo byś zrobiła dla niego i jego matki.

              Mam dokładnie takie samo zdanie zawsze, jeżeli chodzi o podobne sytuacje.
              Tłumaczę mężowi, że kiedy jego matka czy ojciec będą potrzebować pomocy, nigdy
              im nie odmówię. A z rodzicami będzie niestety w miarę upływu czasu coraz gorzej
              i nigdy nie wiadomo kto będzie potrzebował kiedy jakiej opieki.

              Mąż nie ma prawa stwarzać sytuacji w której czujesz sie winna, że pomagasz
              matce. Nie pozwól na to. Szkoda Twojego zdrowia.

              P.S. Na swojej mamie nie zawiodłam się nigdy na mężu wiele razy.

          • ewag52 a ja, nie rozumiem 14.05.07, 10:51
            jak może dorosły człowiek-mąż, rywalizować z rodzicem, potrzebujacym
            opieki?
            Jak może byc zazdrosny o czas, który poświecasz matce w sytuacji nie-
            codziennej i ekstremalnej.
            Robisz to, co powinnas. I rób tak dalej, a wszelkie nieuzasadnione
            pretensje, kaz mu wsadzic w tyłek.
            I nie wahaj się, nie obwiniaj. Trochę jaj, kobieto
            • takasobie8 Re:między matką a mężem 14.05.07, 19:15
              dziękuję za zainteresowanie. Z uwagą przeczytałam wszystkie opinie i rady.
              Niestety w życiu nic nie jest proste. Wielokrotnie używałam argumentów w stylu,
              że obserwuje nas syn i wyciąga wnioski dla siebie na przyszłość, że teraz ja
              pomagam mojej mamie a kto wie czy jego mama nie będzie też potrzebować opieki.
              Wszystko pięknie, tyle tylko że nieskuteczne. Zaznaczam, że mój mąż nie jest
              jakimś psychopatycznym draniem, superegoistą do kwadratu, czy zdziecinniałym
              mamisynkiem. Wcześniej nie napisałam jeszcze o jednej być może ważnej sprawie. A
              mianowicie, nam nigdy nikt w niczym nie pomagał. Ani moja mama , ani jego (nasi
              ojcowie nie żyją już od wielu lat) . Opiekowaliśmy się synem od jego urodzenia
              sami. Nawet po porodzie byliśmy tylko we dwoje. Pierwszy raz razem do kina
              poszliśmy gdy syn był w wieku kiedy mógł sam zostać w domu. Do wszystkiego co
              mamy doszliśmy też sami, bez niczyjej pomocy. Być może to w tym tkwi problem.
              Nie zmienia to jednak faktu , że ja już wysiadam. czuję się wyrodną córką lub
              nielojalną żoną i nic na to nie mogę poradzić :(
              • ewag52 Re:między matką a mężem 14.05.07, 20:11
                nie jesteś, ani wyrodną corka, ani nielojalną żoną!
                Trudno Ci tylko pogodzić, te dwa obowiązki.
                Wiecej stanowczości i pewności w swoim postepowaniu.
                Wiem,że łatwiej jest pisac i radzic, niż tkwic w problemie
                bezpośrednio.
                Ale przecież liczyłas, na jakieś opinie, prawda?
                Chciałas jakiegoś potwierdzenia,pochwaly, lub nagany.
                Tak myśle.
                pozdrawiam Cie
                • renkaforever Re:między matką a mężem 15.05.07, 07:15
                  Ja wyczuwam, ze twoj maz jest bardzo niemilym, zawzietym burakiem, ktory uwaza,
                  ze zostal skrzywdzony, bo musial pracowac i wychowac WLASNE dziecko.Za to, ze
                  babcia nie pomagala, zawziol sie jak typowy burak i nie lubi kobiety.Co za buc!
                  To co on sobie wyobraza, ze matke na pastwe losu chora zostawisz ? Masz
                  obowiazek, moralny i prawny opiekowac sie lub zapewnic opieke rodzicowi i ten
                  obowiazek nalezaloby traktowac jako przywilej, a nie uciazliwy klopot i powod
                  do nieporozumien rodzinnych. Co za buc!
                  • baga4 Re:między matką a mężem 15.05.07, 08:43
                    Widzę, że tylko ty masz z tą sytuacją problem. Mąż bez skrupułów robi wymówki,
                    mama, jak to chora, narzeka na ciebie, a ty się gryziesz. Tymczasem to ty jesteś
                    w porządku- a to oni powinni się wstydzić!!! Noo, chyba że odpowiada Ci rola
                    ofiary!!! Jeśli nie, to czas z nimi porozmawiać ostro i rzeczowo- ale najpierw
                    sama musisz wiedzieć, czego chcesz!!!.
              • sunia11 Re:między matką a mężem 16.05.07, 18:19
                a ja myślę,że twój mąż,i twoja mama,manipulują tobą,każde z,nich chce wyciągnąć
                z,ciebie ile się da, karmiąc cię uczuciami, prowadzącymi do wyrzutów sumienia
                bo tak szczerze ,to mama nie jest chyba w takiej impasowej sytuacji,ani
                mąż,jesteśmy winni rodzicom pomoc na starość i to nie podlega żadnej
                dyskusji,tylko bez manipulowania,twoja mama,powinna znać twój problem ,jeśli
                cię kocha ,a z tego wychodzi ,że ci których kochamy,są dla nas torturą??
    • iwucha Re: między matką a mężem 16.05.07, 15:32
      A jak braliście ślub te 16 lat temu, to Twój mąż był pewien, że Wasi (jego -
      także) rodzice będą wiecznie młodzi i zdrowi????
      • kol.3 Re: między matką a mężem 16.05.07, 18:15
        Rozumiem rozżalenie Twojego męża o brak pomocy w przeszłości, ale ponieważ to
        Twoja matka to musisz jej zapewnić pomoc (opienkunka) i od czasu do czasu ją
        odwiedzić. Będąc miedzy młotem a kowadłem, nie zapominaj o sobie, będzie Ci
        potrzebny zdrowy egoizm, żeby przetrwać, bo jeśli będziesz chciała zadowolić z
        jednej strony męża a z drugiej matkę (starsi ludzie z upodobaniem stosują
        szantaż moralny) to sama najpierwsza wyciągniesz nogi.
        • takasobie8 Re: między matką a mężem 16.05.07, 19:10
          dziękuję za rady. Muszę przyznać że mile zaskoczyło mnie zainteresowanie tym
          problemem. W sumie łatwiej mi przyjmować rady od nieznajomych , niż od bliskich
          mi osób. Ci drudzy nie zawsze mają "naświeższy" punt widzenia. Macie rację, że
          nie wolno mi się poddać ani mamie ani mężowi. Tyle tylko że ja niezależnie od
          tego co będę robić to i tak będę się czuć źle. Mój mąż chociaż ja napisałam na
          wstępie nie jest ideałem, to jedna trudno by mi było nazwać go bucem. Jest po
          prostu facetem wychowanym w tradycyjny, polski sposób. Czyli : głowa domu to mąż
          -ojciec, później są dzieci a na końcu żona-matka. Taki przykład wyniósł ze
          swojego rodzinnego domu.Próbuję wypośrodkować wszystko. Będę jeździć do mamy co
          2 tygodnie ( na tygodniu ma opiekunkę na 2 godziny dziennie, oprócz tego są
          sąsiedzi). Wiem że czuje się samotna siedząc zamknięta w swojej kawalerce i
          współczuję jej bardzo jednak co drugi wykend będę poświęcać swojej rodzinie . Na
          tygodniu pracuję zawodowo i jestem w domu dość późno- niestety. Męża chyba nie
          zmienię, a na walkę z nim nie mam już siły. Co ma być to będzie i już
          • emenope Re: między matką a mężem 16.05.07, 19:55
            Na pewno sobie poradzisz :)
            Przepraszam za dość ostre może słowa, ale niezmiennie krew mnie zalewa w tych
            sytuacjach, w których najbliższe w sumie osoby z rodziny próbują wygrywać na
            tej trzeciej swoje odmienne interesy. Ich dwoje, Ty jedna - to już przewaga sił
            jest po ich stronie. A Ty się głowisz nad tym, jak zrobić, żeby wilk był syty i
            owca cała.
            Niemniej jednak powinni jakoś zrozumieć, że jak Cię zajeżdżą jak przysłowiową
            łysą kobyłę, to potem żadne z nich pożytku z Ciebie mieć nie będzie.
            Pozdrawiam
Pełna wersja