takasobie8
12.05.07, 21:55
witam
Liczę o rady i opinie tej sytuacji.
jestem 16 lat po ślubie. Mój mąż nigdy nie był idealny, ale jakoś sobie z nim
radziłam. Kilka miesięcy temu moja mama złamała nogę. Niestety bardzo
poważnie. Najpierw operacja , potem długie leczenie a teraz jest w trakcie
rehabilitacji. Mama mieszka w mieście oddalonym o 40 km . Jeździłam do niej w
każdą sobotę gdy była w szpitalu. Potem wzięłam ją do siebie na miesiąc - i to
niestety całkowicie zaogniło sytuację. Mój mąż nie lubi mojej mamy. Ona
widziąc co się dzieje prawie nie wychodziła z pokoju, unikała go jak mogła.
Ale mimo wszystko i tak na mnie skupiało się całe jego niezadowolenie. Teraz
mieszka sama, ma opiekunkę ale i tak potrzebuje mnie. A ja jestem między
młotem a kowadłem. Jak pojadę do niej to przez parę dni mąż daje mi odczuć
swoje niezadowolenie. Jak nie pojadę - to mama prawie płacze w telefon. Stres
mnie dobija. Wysiada żołądek. Co nie zrobię i tak jest źle: albo jestem
wyrodną córką, albo złą żoną i matką - wg. męża.