Nie potrafię być z kobietą dłużej aniżeli rok...

13.05.07, 12:50
Mam 27 lat i problem uwazam za dosc powazny;refleksje nastapily po
rozpadnieciu się(kolejnego)zwiazku,ktory trwal 13 miesięcy.Relacje z
moją"byłą" stały na wysokim poziomie,zarówno seks jak i codzienne życie
(mieszkalismy ze soba)bylo wysmienite;zdarzaly sie klotnie,oczywiscie ze tak
i jakies formy nieporozumienia ale potrafilismy znalezc zawsze wspolne
rozwiazanie,bo sie kochalismy..ale po roku czasu zaczałem sie "dusic" w tym
idyllistycznym zwiazku.Prowokowalem klotnie,nie mialem ochoty na seks,dawalem
powody do zazdrosci;wszytsko po to aby to ona zdecydowala o rozstaniu..i
stalo się.Nie jesteśmy razem,a ja swoj wzrok skierowałem juz na kolejna
partnerke;boję sie ze i ona doswiadczy z mojje strony przykrosci po roku
czasu.Bo to nie pierwszy przypadek.Bylem raz zakochany w wieku 21 lat ale
dziewczyna mnie zdradzila i zaszla z innym w ciaze,smutne,ale prawdziwe..i
teraz przez kolejne 6 lat podejmowalem kolejne proby ktore konczyly sie albo
po trzech miesiacach,po siedmiu czy tez po 1,5 roku.Moja "byla" okazala sie
na tyle "wyrozumiala",ze zalecila mi jakas terapie u psychologa;gdzie znajde
takowa pomoc?? Chcialbym kiedys zalozyc prawdziwa rodzine,kochac i byc
kochanym,tak prawdziwie...
    • bszalacha Re: Nie potrafię być z kobietą dłużej aniżeli rok 13.05.07, 18:25
      No to mają szczęście te,które Cię zostawiają bo tylko to naprawdę coś dla
      Ciebie znaczy.Tutaj problem nie jest w dziewczynach ale w ich KOLEJNOŚCI/obrywa
      ta,która jest za tą, która dała nogę/.
      Logicznie rzecz biorąc trzeba Cię porzadnie zdołować,zeby zapisać się w pamięci.
      • isabelle7 Re: Nie potrafię być z kobietą dłużej aniżeli rok 13.05.07, 22:29
        nie dokońca.

        Po prostu to nie są te kobiety! Niczym się nie wyrózniają, i blado wypadają na
        tle tamtej.
        Jesli natomiast spotka kobietę nr np 21 i ona bedzię taka naj, bo charakter ma
        inny, sposob bycia itp. To zaręczam ci, że gdyby spotkał ją zaraz po rozpadzie
        związku byłby z nia. Bo jest inna niż tamte i wypada ok na tle byłej:)

        to raczej nie kolejnosc a to jakie są i kim są te kobiety. Widocznie nic cię w
        nich aż tak nie ujmuje.
    • caterina28 Re: Nie potrafię być z kobietą dłużej aniżeli rok 13.05.07, 23:26
      A JA BYM cI ZALECIłA PRZERWE, pobadz troche sam zastanów sie czego naprawde
      chcesz teraz łatwo miec jakos tam dziewczyne ale czy tego chcesz,prawdziwa
      miłosc mie pojawia sie co rok, i nie napinaj sie ze juz tak chces zzten
      prawdziwy zwiazek z rodzina, bo z drugiej strony mowisz z e sie dusisz....
      wyluzuj troche, odpocznij od tych mysli i nie wiąż sie narazie
    • sloneczna_polana Re: Nie potrafię być z kobietą dłużej aniżeli rok 13.05.07, 23:40
      Nie przywiazuj sie za bardzo do stwierdzenia ze nie umiesz stworzyc dlugiego
      zwiazku bo moze sie to okazac prawda nie z jakis obiektywnych powodow tylko na
      zasadzie.... samospelniajacej sie przepowiedni.

      Jesli sam sie przekonasz ze tak to u ciebie po prostu wyglada to bedziesz
      dzialal wedlug tej zasady i im dalej w zwiazek tym bedziesz bardziej
      zestresowany i oczekujacy konca.

      Ale jesli sa jakies powody ktore powstrzymuja cie przed zaangazowaniem na dlugo
      (na zawsze?) poszukaj tropow na wielu plaszczyznach: rodzina, zwiazek rodzicow,
      niewlasciwe wybory (jesli zawsze wiazesz sie z podobnymi kobietami nic dziwnego
      ze po odkryciu ze znow popelniles blad - zniechecasz sie i przestajesz
      angazowac), lek przed staloscia czy odpowiedzialnoscia ktora jest konsekwencja
      trwalego zwiazku itp.

      Szukaj ale nie upieraj sie ze musisz cos znalezc bo powodu moze nie byc - wielu
      ludzi wiaze sie kilka razy i nawet pewnie nie mysla ze moze za tym sie kryc
      jakis problem psychologiczny tylko uwazaja ze nie poznali (znow) wlasciwej
      osoby wiec zamiast kontynuowac cos w czyms sie nie odnajduja - koncza dany
      rozdzial i szukaja dalej.

      Dlaczego wolisz na swoje dziewczyny przeniesc odpowiedzialnosc za zakonczenie
      czegos?
    • iwucha Re: Nie potrafię być z kobietą dłużej aniżeli rok 14.05.07, 18:19
      1. jak sobie przylepiłeś taka łatkę "Nie potrafię być z kobietą dłużej aniżeli
      rok" to niestety, ta łatka będzie działała jak samospełniająca się
      przepowiednia. Więc ją sobie odklej.

      2. Jak wpadasz z jednego związku w następny to tak naprawdę nie umiesz być sam.
      A jak nie umiesz być sam to trudno Ci zbudować normalne, zdrowe relacje z innymi.

      3. To nie w dziewczynach tkwi problem, tylko Ty podświadomie przyciągasz pewne
      określone typy osobowościowe. Psycholog na pewno pomógłby Ci skumać, jakie i
      dlaczego. Jak rozwiążesz problem u źródła to masz większe szanse na powodzenie w
      kolejnych związkach.

      4. Faktem niezaprzeczalnym jest, że coraz mniej w młodym pokoleniu fajnych
      sensownych dziewuch i chłopaków "z jajami". Ale nie wolno tracić nadziei!
    • iwona334 podpucha... 14.05.07, 18:21
      pisana reka kobiety.
    • doginthecity Re: Nie potrafię być z kobietą dłużej aniżeli rok 15.05.07, 18:21
      Ze niby ja to kobieta...dobre,ale niewazne zostawmy ta pania charakteryzujaca
      sie nickiem "iwona334" swoim podejrzeniom...wracajac do
      pozostałych "konkretniejszych" odpowiedzi;szukalem u siebie podloza tego
      problemu.Juz bylem sklonny przyznac sobie racje ze to kwestia z dzieciństwa;w
      bardzo młodym wieku(5 lat)umarła mi matka.Nawet jej nie pamietam.Ojciec 2 lata
      pozniej ozenil sie ponownie i na swiat przyszedl moj przyrodni brat.Wiec ze tak
      powiem bylem pozbawiony tej "matczynej" opieki jaka powinno miec dziecko w tym
      wieku...wiec myslalem ze to jest powod moich niepowodzen,nieumiejetnosc
      radzenia sobie z miloscia bo nie zostala ona zaszczepiona pzrez
      najblizszych.Ale po chwili mysle,ze to tylko jakis sposob usprawiedliwiania sie
      a wrecz zwalania winy za ciag swoich niepowodzen z kobietami.Ale powod tez nie
      tkwi we mnie;nie jestem typem macho,nie skacze po imprezach i knajpach i nie
      wyrywam panienek(sorry ze to okreslenie,jesli urazilem kobiete ktoras).Moze
      szukam czegos "...w tysiacu róż,a to co piekne ukryte jest w platku rózy a
      nawet w kropli wody..."??
      • blue_as_can_be eee tam... 15.05.07, 20:07
        ... zaraz problem.

        w dzisiejszych czasach nie ma już społecznej ani ekonomicznej konieczności
        pozostawania w związkach. zarówno kobiety, jak i mężczyźni mogą sobie
        wyśmienicie urządzić życie w pojedynkę. sens związku się zmienia, teraz
        bardziej niż kiedykolwiek chodzi o bliskość, znajdowanie prawdziwej drugiej
        połowy - a to trwa. jesteś bardzo młody, daj sobie czas. po co te związki na
        siłę. prędzej czy później spotkasz kobietę, o którą Ci chodzi.
    • najladniejsza_ze_wsi Re: Nie potrafię być z kobietą dłużej aniżeli rok 15.05.07, 20:22
      Mam podobnie. Tyle ze jestem kobieta. Mam 26 lat za soba trzy zwiazki nie luzsze
      niz 2 lata i jakby umyslnie chcialam aby sie konczyly. I chociaz bylo za kazdym
      razem fantastycznie pod wszystkimmi wzgledami - po jakims czasie stwierdzalam ze
      to jednak nie to i wole szukac / czekac dalej.
      Lubie sie zakochiwac i ciagle miec adoratorow ale nie jestem panienka chodzaca
      po dyskotekach. Prowadze zupelnie inny tryb zycia - duzo podrozuje oraz pracuje.
      Ciagle spotykam swietnych mezczyzn. Jestem mloda, atrakcyjna, bawie sie zyciem-
      wszystko gra w nawyzszych tonach- a jednak - tak jak Ty - chce ulozyc zycie,
      zalozyc rodzine. Stwierdzilam tez ze nie bawia mnie faceci tzw. ladni, lalusie,
      a pociagaja tylko i wylacznie interesujacy, odnoszacy sukcesy wyglad nie odgrywa
      wiekszej roli- nawet wole faceta przystojnego inaczej...Ale to juz inna
      dzialka. Moze i Ty znajdz co CIEBIE tak naprawde w kobiecie interesuje. I
      nastaw sie na taki typ kobiety. Ja postanowilam pielegnowac i dbac
      wartosciowego czlowieka ktory mi da wiecej niz wszyscy przystojniacy razem
      wzieci. Ty tez musisz po prostu znalezc swoj kod na pozadanie kobiety.
      Nie radze grzebac w przeszlosci zbyt gleboko. Ja podobnie jak Ty - stracilam
      rodzica, tyle ze w wieku swiadomym i owszem wiem ze kazdego faceta podswiadomie
      porownuje z fantastycznymi rodzicami. Lepiej otworzyc sie na zycie niz spedzac
      czas w jamach psychologow.

      Powodzenia.
    • solaris_38 Re: Nie potrafię być z kobietą dłużej aniżeli rok 15.05.07, 23:30
      kto mówi chciałabym marzy tylko

      kto mówi decyduję się wyrusza w drogę
Pełna wersja