Co myśleć o takim facecie?

15.05.07, 18:02
Przez pewien czas byłam z pewnym facetem. Żeby dokładniej określić sytuację-31
lat,mieszkający z mamą,aktualnie niepracujący,ale z wykształceniem
wyższym.Bardzo inteligentny.Wychowywany bez ojca i przez to być może
sprawiający wrażenie troszkę zniewieściałego,delikatnego.
Od pierwszego spotkania starał się nakierować naszą znajomość w stronę
seksu,zapewniał że chce zbudować stały związek,ale TE sprawy są dla niego na
pierwszym miejscu .Był w stałych związkach(3lata,4 lata i ostatni
rok-potwierdzenia poszukałam u znajomych).Podobno on wszystkie te związki
zakańczał,gdy "prysły zmysły",ale ze wszystkimi tymi dziewczynami jest w
przyjaźni,jedną nawet wyswatał ze swoim kumplem,są już po ślubie,coś w
stylu"dziewczynę swoją oddam w dobre ręce".
Stwierdził,że popełnił duży błąd w związku z dziewczyną,z którą był rok
temu,bo łączył ich głównie seks,a gdy zaczęli rozmawiać to okazało się że nie
było o czym. Podkreśla że szuka kogoś na dłużej,ale nic nigdy nie obiecuje.
Czy takiemu facetowi można zaufać? Zauważyłam,że nie potrafi okazać
czułości,ciepła,troski,jest dziwnie chłodny i uczuciowo obojętny.Ma za to
hopla na punkcie seksu,mówi że nie interesuje go sama kulminacja tylko
sprawianie kobiecie przyjemności.Na ulicy wszystkie dziewczyny pożera wzrokiem.
Poszperałam trochę w necie i znalazłam jego wpis na forum(na pewno jego
wpis,potwierdzone szczegółami).
Forum o nazwie"Gdzie lubicie się kochać w miejscach publicznych"-pisze że on
ze wszystkimi swoimi dziewczynami odwiedzał łączkę taką a taką oraz że
poszukuje aktualnie chętnych i z temperamentem oraz prosi o wpisy.
Ja w sumie dostałam kosza,bo nie dałam się po kilku tygodniach znajomości
zaciągnąć do łóżka(chciałam sprawdzić,czy mu zależy na mnie czy na moim tyłku)
Wydaje mi się,że on nie szanuje kobiet,nie potrafi i nie chce się wiązać
uczuciowo.
A może on się zachowuje normalnie? Oświećcie mnie proszę,czy w ten sposób
zachowuje sie dojrzały 31-latek? Czy on będzie nadawał się do stałego
związku?(na razie twierdzi że słowo "ślub" go uczula.)Syndrom Piotrusia Pana?
    • doginthecity Re: Co myśleć o takim facecie? 15.05.07, 18:26
      ja jestem takim podobnym typem faceta i wiem,ze sam sobie bym nie zaufal...ale
      jak chcesz to porob jakies prowokacje aby stwierdzic na czym mu naprawde
      zalezy.Zmien nick,pogadaj z nim na tych innych forach,i badz soba przy nim;po
      prostu mowie ci tak,jakich podstepow uzywaly kobiety w stosunku do mnie;
      • vestalinka Re: Co myśleć o takim facecie? 15.05.07, 18:29
        Pomyślę o tym...,ale jestem prawie pewna wyników:-)Zastanawia mnie jedno-jakim
        cudem on wytrwał w tych dość długich związkach...możliwe ze był wierny?
    • tami46 Re: Co myśleć o takim facecie? 15.05.07, 18:37
      Może wtedy też od czasu do czasu nie pracowal i te dziewczyny go utrzymywały.To
      jest może jego sposób na życie i przetrwanie.
      • sudione Re: Co myśleć o takim facecie? 15.05.07, 19:52
        Podziwiam takie kobiety jak Ty. A wiesz dlaczego ??? Takie jak Kobiety jak Ty widzą inaczej rzeczywistość i potrafią ją dostosować do siebie. Choć wszyscy wokół widzą, ze naprzeciw Ciebie jest szambo, Ty jednak upierasz się, że to jest najpiękniejsze jezioro na świecie, to nic, że niemiłosiernie śmierdzi, mówisz, że to zapach miłości.:| Sama przeczytaj co napisałaś, gość bezrobotny, mieszkający z mamusią, traktujący kobiety jak worek do sexu oraz nie potrafiący okazywać uczuć - to okaz nędzy i rozpaczy. A Ty co robisz, nie dosć, że próbujesz go wytłumaczyć [olaboga!!!] to dodatkowo tracisz czas na coś co nie jest warte nawet splunięcia. Zastanów się zanim wdepniesz w to szambo!!! Zadałaś pytanie na wstępie "Co myśleć o takim facecie?" - to Ci odpowiem:
        Nie myśl nic tylko daj sobie spokój!!! Możesz o wiele więcej w życiu osiągnąć w miłości niż to o czym piszesz!!!
        • vestalinka Re: Co myśleć o takim facecie? 15.05.07, 20:06
          Kurczę,chyba były mi potrzebne takie słowa otrzeźwienia:-)))Masz całkowitą rację...
        • aggie19 Re: Co myśleć o takim facecie? 21.05.07, 10:05
          Brawo Sudione !!!! AleZ Ty mi sie odobasz ! A raczej Twoje slowa... Swiete
          slowa ;). Podpisuje sie
    • sunia11 Re: Co myśleć o takim facecie? 15.05.07, 20:03
      a ja do tego dorzucę, kto interesuje się tylko organami,tylko ma organy w
      głowie.[nie wszyscy ludzie upodobniają się do zwierząt.]
    • taisy Re: Warto wiedziec ze 15.05.07, 20:26
      mezczyzna chowany bez ojca, ma trudnosci z obrazem mezczyzny w sobie. Jemu jest
      trudniej odnalezc sie w roli mezczyzny, brak ojca czy obiektu do wzorca, zawsze
      pozostwaia jakies slady.Brak mu silnej identyfikacji z wlasna plcia. Nie
      wiadomo tez jaka kobieta jest jego matka.I jakie wzorce kobiety mu przekazala.
      Moze emocjonalnie niedostępną? mzoe relacje po jakimś czasie pzrypominają
      sytacje z domu z matką, a wtedy atrakcja i erotyzm znika?

      Zamiast wyzywac go od najgorszych, spróbuj zrozumiec nieszczescie i smutny los
      kogos kto nie jest pelny i jedynie poprzez relacje z innymi kobietami próbuje
      złaczyc i skleic w kawalki jego wlasny portert jako mezczynzy.

      Moze nie oceniaj, a zrozum, bedzie ci latwiej wtedy isc swoja droga dalej.
      • 5aga5 Re: Warto wiedziec ze 16.05.07, 01:36
        Uwazasz że wszyscy faceci, którzy wychowali sie bez ojców są tacy?
        Bzdura !!!
        Dla mnie ten facet to jakis zadufany w sobie narcyz.
        Ma 31 lat, bez pracy a tylko seks mu w głowie
        Seks jest bardzo ważny, ale zważywszy na podejście tego gościa .... brak słów.
      • iwucha Re: Warto wiedziec ze 16.05.07, 15:17
        Syndrom Piotrusia Pana. I tyle. Klasycznie i podręcznikowo. Sama przeżyłam iks
        lat temu. Wiej, dziewczyno, gdzie pieprz rośnie.
        • vestalinka Re: Warto wiedziec ze 20.05.07, 20:41
          Kurczę,nie wiem co ze sobą robić,nie mogę znaleźć sobie miejsca...nie widziałam
          GO od dwóch tygodni i chyba tęsknię,cholera ale mi wstyd za siebie.
          Tęsknię za kimś kto mnie tak zgnoił...wiem,że muszę czekać aż minie mi to
          paskudne uczucie.
          Dodatkowo pisze do mnie smsy jak bardzo się cieszy,że się na niego nie
          gniewam,pisze co porabia-chociaż wcale tego nie chcę...w necie ma mnóstwo swoich
          anonsów z opisem: "szukam kobiety na dłużej,ale kobiety w pełnym tego słowa
          znaczeniu" W opisie ulubiony sport wpisał:"koszykówka,szachy i trochę to co
          poniżej;-)" Szkoda że wcześniej w tym necie nie poszperałam. Mam wrażenie że
          najchętniej spotykałby się codziennie z inną.
          Ciekawa jestem jak wyglądały te jego trzyletnie i czteroletnie związki...może
          przedtem był wierny,ale odkąd dorwał się do neta i posmakował tylu opcji to mu
          się to spodobało,jak myślicie?
    • saksalainen Jak mówisz, jak długo sie z nim spotykałas? 21.05.07, 00:49
      Kilka tygodni?

      To jak długo chodzisz z facetem zanim pójdziesz z nim do łózka? Rok, dwa?

      Nie wiem czy bedzie sie nadawał do stałego zwiazku, czy w ogóle chce zwiazku na całe zycie (taki masz na mysli? Bo jesli chodzi o zwiazek na kilka lat, to sama piszesz ze miał) - to bardziej kwestia tego czy chce a nie czy sie nadaje. Ze jest chłodny - niektórzy ludzie tak maja, ja bym sie z chłodna osoba nie wiazał (bo nie wiadomo czy kiedykolwiek "odtaje"), ale to Ty musisz wiedziec.

      Ze w tym wieku mieszka jeszcze z matka, to troche dziwne: Człowiek powinien przez jakis czas sam sobie radzic, zanim zwiaze sie z druga osoba.
    • kolejar A olej ten temat! 21.05.07, 04:42
      Ten gościu to typowe DNO. Nie wiem, w czym Ci taki ktoś imponuje, że tu
      zawracasz głowę ludziom takim bezsensem. Powiem bezczelnie - ja jestem 1000x
      lepszy od czegoś takiego, chociaż pewnie nie taki piękny. Niestety, już mnie
      sobie jedna Dama wynalazła, więc nowych znajomości erotycznych nie poszukuję i
      naprawdę nie chcę! A ten Twój to wciąż tylko będzie szukał kolejnych kandydatek
      na swoją łączkę. To jest typowe DNO - jeszcze raz to mówię. Dzięki, bardzo
      rozczarowujecie mnie tu kobiety - Waszą głupią naiwnością. Mimo wieku i mnóstwa
      przeżyć nie myślałem, że wciąż jest aż tak głupio :). Ale naprawdę...
      • vestalinka Re: A olej ten temat! 21.05.07, 17:26
        Dziękuję Wam,macie świętą rację. Wiem ,że zawracam głowę totalną głupotą całej
        sytuacji. Nie byłoby sprawy,gdyby uczucia nie grały tu jakiejś roli. Ale takie
        uczucia trzeba niestety jak najprędzej odrzucić i zapomnieć o nich:)
        • ja_adam Re: A olej ten temat! 21.05.07, 17:28
          kurcze tyle i takie pochwały, aż strach czytać
        • kolejar Re: A olej ten temat! 21.05.07, 19:12
          Vestalinko! Teraz głupio mi przepraszam, że tak po chamsku powyżej napisałem. Ja
          po prostu MAM DOŚĆ moich kolegów-kretynów, którzy właśnie tak się zachowują, jak
          opisałaś. Jeden z nich - n.b. notoryczny alkoholik - ostatnio zaczął dowalać się
          do mojej kochanej Lady.
          - Od 10 miesięcy nie miałem żadnej samicy - uzasadniał swoje roszczenia.
          - To se wynajmij jakąś laskę. Mogę ci pomóc przez internet, najwyżej dwie stówy
          będzie kosztowało - ja mu na to. A on, że jakąś tam kocha - wcale nie Lady, ona
          go tylko z litości zaspokoić miała? A to cwana baba i tak sobie z nim pograła,
          że aż mnie zatkało. On potem (z zemsty?) zakłócał nam atakami telefonicznymi
          bardzo miłą sytuację intymną. Po paru dniach chamidło jeszcze próbowało atakować
          mi chatę... Nie, dość!
          • vestalinka Re: A olej ten temat! 22.06.07, 19:14
            Witajcie! Wracam do tematu,bo facet (wiem,że to może drobiazg,ale dla mnie
            istotny)przetrzymuje od ponad miesiąca moją książkę-a jest dla mnie bardzo ważna.
            Spotkaliśmy się przypadkiem kilka tygodni temu na ulicy,upomniałam się o nią i
            poprosiłam żeby przesłał ją pocztą.
            On na to ,że rozumie że nie chcę go już widzieć,ale czy na pewno chcę by wysyłał
            tą książkę(zasugerował spotkanie podczas którego mi ją odda).Odpowiedziałam
            ,żeby jednak lepiej ją przesłał.
            Od tego czasu cisza na jej temat,wysłałam mu kilka smsów z prośbą o oddanie-bez
            odpowiedzi. O co mu chodzi,mści się czy co? Muszę ją mieć,bo jest mi bardzo
            potrzebna,a on się bawi w jakąś chorą grę...zachowuje się jak dzieciak w
            piaskownicy.Co zrobilibyście na moim miejscu?
            On to robi specjalnie,czy zapomina mu się o sprawie???
            Nie pojadę do niego po nią,oj nie...sory,wiem że chodzi o "bzdety",ale facet
            chyba nie szanuje czyjejś własności.
            A ja nie mogę bez tej książki ruszyć z nauką-nigdzie tej akurat nie zdobędę.
            • words_of_wisdom Olej ksiazke! 22.06.07, 19:37
              Nie ma takiej książki, której nie można zdobyć,
              nie ma takiego faceta, dla którego warto się "płaszczyć".
              Olej książkę, która byc moze podswiadomie jest dla Ciebie jakimś pretekstem do
              poszukiwania kontaktu z nim.
              Temat nie jest mi obcy (temat pozyczonej ksiązki;-)
              bo też pozyczylam i czekałam pol roku,
              ale ja nie zabiegalam o to,
              aby mi oddal (tez jest dla mnie wazna, ta ksiązka).
              Teraz jest tak, ze to on ... pozyczyl mi ksiązkę,
              choc wcale o to nie prosilam. Znaczy, ze pewnie wróci... po nią:-)
              Ach, męzczyzni są inni,
              trzeba to zaakceptowac.
              Nie warto walczyc o ksiązke,a tym bardziej o faceta, ktory nie jest prawdziwie
              zainteresowany.
              WOW
              • vestalinka Re: Olej ksiazke! 22.06.07, 19:44
                Czyli odpuścić mu tą książkę? Tak się zastanawiam,czy on darowałby mi
                jakąkolwiek rzecz należącą do niego. Przecież wolałam żeby mi ją przesłał,nie
                chciałam spotkania,czy tak mu trudno zapakować ją w kopertę i wysłać?
                Przynajmniej nie trułabym mu dupy...chociaż i tak napisałam tylko dwa krótkie smsy.
                Dać mu ją w prezencie?
                • words_of_wisdom Re: Olej ksiazke! 22.06.07, 20:58
                  Nie czujesz, że podświadomie... książka jest dla Ciebie pretekstem?
                  Ja tak to czuję, wybacz, jeśli sie mylę.
                  Dla faceta nie ma nic gorszgo niz <trucie mu d...> o cokolwiek,
                  wiec zachowaj klase, olej ksiązke.
                  Daj mu ją w prezencie,
                  mozesz go nawet o tym poinformowac,
                  ze juz Ci na ksiazce nie zalezy (w domysle na nim;-)
                  Powodzenia.
                  WOW
                  • vestalinka Re: Olej ksiazke! 22.06.07, 21:36
                    Kurczę,chętnie bym tak zrobiła,ale to jest bardzo droga książka i cenna.Nie ma
                    jej w bibliotekach. Czy on na moim miejscu odpuściły sobie coś co należy do
                    niego? Pewnie miałby gdzieś ,że truje mi dupę,albo że pomyślę sobie ,że szuka
                    pretekstu do kontaktu ze mną.
                    Jestem po prostu wściekła,że olewa sobie moje prośby. On jej nie kupił za
                    zaoszczędzoną kasę i nie powinien jej perfidnie przetrzymywać!!!
                    Kontakt z nim nie wywołuje we mnie jakichś emocji,podczas spotkania na ulicy nic
                    nie poczułam...więc nie mam potrzeby o niego zabiegać.
    • atlantis75 I Ty się jeszcze pytasz? 22.06.07, 19:40
      No chyba, że zależy Ci na tym, żeby Cię wyswatał z którymś ze swoich fajnych
      kumpli...
      • vestalinka Re: I Ty się jeszcze pytasz? 22.06.07, 19:45
        O,to chyba jedyna pożyteczna rzecz jaką mógłby zrobić:-)No ale jeśli ma kumpli
        podobnych do siebie to wolałabym nie:-)
        • atlantis75 Re: I Ty się jeszcze pytasz? 22.06.07, 19:48
          To nie pakuj się w taki ukłąd. Powodzenia :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja