pastellowa 31.05.03, 10:46 Kto czerpie szczescie z bycia ze soba, jest naprawde szczesliwy. Kto oczekuje bycia uszczesliwionym przez kogos nigdy nie osiagnie tego idealnego stanu... Co o tym myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: urthona Re: generowanie szczescia IP: *.proxy.aol.com 31.05.03, 12:19 nie wiem czy chodzi tylko o szczescie (a moze wlasnie w tym podwojnym znaczeniu, promieniowania w sobie i na zewnatrz, i mienia szczescia w sensie good luck?), w kazdym razie bycie soba tworzy takie ciekawe konfiguracje zyciowe i okolicznosci, ze wszelkie szczescie i nieszczescie sa doswiadczane na miare potrzeb, azeby cos tam z siebie wykrzesac, cos tam rozwinac, na miare wewnetrznego potencjalu i wszelkich mozliwych przekroczen. Innymi slowy - Badz soba, a Obcy beda cie unikac... 'Obcy' w sensie ludzi nie stymulujacy w jakis aktywny, zywy sposob Twoich wlasnych potrzeb rozwojowych, doswiadczeniowych. Dlatego tak wazne chyba jest to zeby zyc emocjonalnie. A skutek uboczny bycia soba, jako najlepszy rodzaj niesienia komus swiatelka, jest wielkim blogoslawienstwem. Joseph Cammpbell, uczen Junga, mowil - Follow your Bliss (Podazaj za swoja Blogoscia). Jezus mowil o skarbie serca, a to sie znowu wiaze z koniecznoscia spelniania swoich pragnien, ze swiadomoscia tego, czego tak naprawde sie CHCE jako czlowiek (a nie jako zwierze), choc tu znowu otwiera sie nastepny dylemacik i dwuznacznosc: Czy bycie soba znaczy bycie na ful, a wiec egoista rowniez? Mi sie zdaje ze nie. Dlatego niektorzy robia roznice miedzy Pragnieniami, a Zachciejstwem (Desires vs. Wishes), tak jak jest roznica miedzy wolnoscia a swawola? (.. Odpowiedz Link Zgłoś
huanka Re: generowanie szczescia 31.05.03, 15:29 Cóż jeśli tak jest, to chyba muszę popełnić samobójstwo, bo co jak co, ale w swoim towarzystwie nie czuję się najlepiej, a co dopiero mówić o dawaniu szczęścia samemu sobie. Myślę, że są takie sfery życia, w których tylko bliskość właśnie drugiej odoby może dać szczęście, no bo co, mam odtąd stawać przed lustrem i sama sobie mówić jaka jestem piękna? Bezsensu. Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: generowanie szczescia 31.05.03, 15:44 ja mam male zastrzezenia: > Kto czerpie szczescie z bycia ze soba, jest naprawde szczesliwy. Bycie ze soba moze byc roznorako interpretowane, natomiast druga czesc jest bez zarzutu i podpisuje sie obiema rekoma: Kto oczekuje > bycia uszczesliwionym przez kogos nigdy nie osiagnie tego idealnego stanu... cossa Odpowiedz Link Zgłoś
absurd Samotność jest jak powietrze 01.06.03, 01:24 pastellowa napisała: > Kto czerpie szczescie z bycia ze soba, jest naprawde szczesliwy. Kto oczekuje bycia uszczesliwionym przez kogos nigdy nie osiagnie tego idealnego stanu... Co o tym myslicie? Hm... "Samotności, biegnę do ciebie jak do wody", pisał poeta. I chyba tak naprawdę o umiejętność bycia samemu ze sobą tu chodzi. Rzecz w tym, że stadne życie nie sprzyja kontemplacji, samotność to jedyny stan, w którym można coś naprawdę przemyśleć. Dla mnie samotność jest darem, a nie pechowym wyrokiem losu. Nigdy jeszcze z powodu samotności nie byłem nieszczęśliwy. Po prostu momenty świadomej samotności są dla mnie ważne. Przerażają mnie ludzie, którzy nie potrafią być sami ze sobą. To trochę tak, jakby pustkę, którą mają w sobie, chcieli wypełnić czyjąś treścią. Najczęściej są hałaśliwi i nie mają nic powiedzenia. Myślę też, że tylko człowiek, który potrafi być (szczęśliwy) sam ze sobą, jest atrakcyjny dla innych ludzi i przez nich pożądany. Pozdrawiam. Ps. Zaznaczam, że odróżniam pojęcia "samotność" i "osamotnienie". Nie pisałem tu o osamotnieniu, które jest prawdziwym nieszczęściem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oriente Re: Samotność jest jak powietrze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.03, 02:17 a ile masz lat? z ciekawości pytam Odpowiedz Link Zgłoś
ellenai Re: Samotność jest jak powietrze 01.06.03, 16:26 ...absurd to fajnie ujal , zgadzam sie z nim:)))) samotnosc to nie kara to mozliwosc skonfrontowania siebie samego.Tez uwazam ze jezeli czlowiek sam ze soba nie umie sie dogadac to ciezko bedzie mu sie dogadac z innymi.Moze miec mnostwo znajomosc ale to bedzie tylko takie zatykanie pustki w sobie. Kiedys natknelam sie na stwierdzenie ze czlowiek jest dla siebie samego skarbem i wszystkim co ma na swiece.I to jest prawda. Ludzie przychodza i odchodza, tracimy i zyskujemy ale ciagle mamy siebie.Nasza osoba jest z nami ciagle niewazne cokolwiek napotykamy na swojej drodze w zyciu i dlatego uwazam ze najwazniejsze jest zaakceptowanie i pokochanie siebie ,wyrobienie sobie dobrych relacji ze samym soba.Zwykle jest to bardzo dlugi proces ale jak do wszyskiego trzeba miec do tego odpowiednie podejscie.Trzeba siebie samego kochac,ze tak to ujme gornolotnie,bo mocno wierze ze jezeli nie kochamy siebie samych to nie potrafimy kochac innych bo w nas tej milosci po prostu nie ma. pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: Samotność jest jak powietrze 01.06.03, 17:21 przypomniala mi sie taka przewrotna sentencja - by byc silnym trzeba byc samotnym i aby byc samotnym trzeba byc silnym. i zgadzam sie z fragmentem ponizej. to male wampirki:) cossa absurd napisał: > Przerażają mnie ludzie, którzy nie potrafią być sami ze sobą. To trochę tak, > jakby pustkę, którą mają w sobie, chcieli wypełnić czyjąś treścią. Najczęściej > są hałaśliwi i nie mają nic powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś