ja_adam Re: Dlaczego łaskotanie wywołuje śmiech? 20.05.07, 17:31 Dlatego, że zjawisko intruzywne powoduje afektywną utratę kontroli nad autonomicznym procesem kontrolowania świadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 smiech i orgazm 21.05.07, 00:41 dlaczego pocieranie członka lub łechtaczki wywołuje orgazm jednak to są reakcje kiedy podrażnienie małej części wywołuje reakcję całości jest to jakiś dowód na połączanie wszytskiego być może nie tylko hormonalne i nerwowe ale i i jak chcą Chińczycy energią innego rodzaju (bo kto wie to to jest ta CHi która ponoć kanałami płynie co zna akupunkturze bardziej niż fizjologom) Odpowiedz Link Zgłoś
genofefgnom Re: smiech i orgazm 21.05.07, 01:31 oto co znalazłem o łaskotkach na www.racjonalista.pl: W 1997 roku wielkie zainteresowanie wzbudziły wyniki badań nad łaskotaniem — problemem, który od dawna intrygował myślicieli takich jak Sokrates, Galileusz czy Darwin. Objawy pozornej wesołości wywołanej łaskotaniem są istotnie dość zagadkowe. Dlaczego na przykład śmiejemy się łaskotani przez kogoś innego, kiedy natomiast próbujemy sami łechtać się pod pachą, efekt jest żaden. Zdaniem Darwina, a także niemieckiego dziewiętnastowiecznego fizjologa Ewalda Heckera, między humorem i łaskotaniem istnieją znaczne podobieństwa — oba wywołują śmiech, gęsią skórkę, konwulsyjne skurcze mięśni, oba też wydają się być połączone z „przyjemnym stanem umysłu". By sprawdzić naukowo ową tzw. hipotezę Darwina-Heckera, doktorantka z wydziału psychologii Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego Christine Harris podjęła dociekliwe badania nad problemem „śmiechu z łaskotania", konstruując między innymi specjalną maszynę. Jej obiekty badawcze śmiały się tak samo, niezależnie od tego, czy były łaskotane przez inną osobę, czy przez automat. W rezultacie pomysłowej serii testów Christine Harris wykazała, że śmiech spowodowany łaskotaniem nie jest śmiechem wesołym. Jest to, jej zdaniem, fizjologiczny odruch, analogiczny do płaczu spowodowanego krojeniem cebuli. Dlaczego jednak nie możemy sami siebie łaskotać? Christine Harris twierdzi, że dla wywołania reakcji śmiechu konieczny jest element zaskoczenia: nie możemy się połaskotać, tak samo jak nie możemy sami siebie przestraszyć. Inni badacze nie są jednak do końca przekonani, że wyjaśnienie to jest słuszne; doktor Alan Fridlund, inny badacz łaskotek, obstaje nadal przy twierdzeniu, iż odpowiedzi należy szukać w społecznej naturze śmiechu. Przeważająca większość naukowców zdaje się ostatecznie przychylać do koncepcji pani Harris. Wyniki prac brytyjskich uczonych prowadzonych pod kierunkiem Sarah-Jayne Blackmore przy użyciu maszyny do łaskotania i metody funkcjonalnego rezonansu magnetycznego dowiodły, że obszar mózgu, w którym zlokalizowane są wrażenia przyjemności, „zapalał się" jedynie wówczas, gdy maszyna była obsługiwana przez osobę postronną, nie zaś przez samego badanego. Ma to stanowić potwierdzenie „teorii zaskoczenia". Zanim jeszcze kontrowersja dotycząca ludzkich łaskotek została rozstrzygnięta, naukowa debata objęła badania nad innymi gatunkami istot żywych. O tym, że szympansy i inne małpy człekokształtne także potrafią się śmiać, kiedy się je łaskocze, wiedziano co najmniej od czasu badań Darwina. Ostatnio jednak Robert Provine i Kim Bard postanowili zbadać to zjawisko nieco dokładniej. Doszli oni do wniosku, że sposób, w jaki się śmiejemy, ma związek z ludzką zdolnością do posługiwania się mową. Łaskotane szympansy śmieją się, wydając sapiące odgłosy bez przerywania wydechu. Można zatem powiedzieć, że śmieją się „w obu kierunkach": jedno sapnięcie podczas wdechu i jedno podczas wydechu. Zdaniem uczonych świadczy to o niezdolności tych małp do właściwego ludziom manipulowania wydechem, co jest niezbędne przy artykulacji ludzkiej mowy. Jeśli szympansy śmieją się inaczej niż ludzie, to co dopiero mówić o szczurach! Do niedawna nauka była w ogóle nieświadoma faktu, że tę, wydawałoby się, typowo ludzką formę zachowania dzielimy nawet z gryzoniami. Dość trudno się tego było domyślić, gdyż — jak wykazały ogłoszone w tym roku wyniki badań Jaaka Panskeppa z Uniwersytetu Bowling Green w stanie Ohio — szczury śmieją się, wydając ultradźwięki. Pewnego dnia doktor Panksepp postanowił swoje szczury połaskotać i odkrył, że niesłyszalne dla ludzkiego ucha piski, jakie zwierzęta zaczęły wydawać, są w istocie śmiechem, nie zaś, jak wcześniej sądzono, sygnałem zaniepokojenia. myślę że to satysfakcjonująca odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
genofefgnom Re: Dlaczego łaskotanie wywołuje śmiech? 21.05.07, 01:33 czyli spontaniczność (brak kontroli świadomości) jest przyjemna Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Dlaczego łaskotanie wywołuje śmiech? 21.05.07, 02:53 spontaniczność nie jest przyjemna,a szczególnie brak kontroli świadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
genofefgnom czy spontaniczność jest przyjemna? 21.05.07, 03:35 moje wrażenia są inne, gdy wyzwalasz się z kieratu swojej świadomości jest cudownie, ekstatycznie. Szybko wraca wszystko do normy, ale to są chwile b. przyjemne. Odpowiedz Link Zgłoś
ewag52 Re: czy spontaniczność jest przyjemna? 21.05.07, 08:21 spontanicznośc, jest konieczna, by móc poznac prawdziwa przyjemnośc. Odpowiedz Link Zgłoś