Mam romans ze sobą samym .. :( Cóż czynić, cóż ?

27.05.07, 11:47
Już od dawna wpadłem sobie w oko. Odkąd sięgam pamięcią, zawsze z lubością,
przy kazdej sposobności patrzyłem na swe szczupłe, a zarazem muskularne
ciało. Wprost uwielbiałem całymi godzinami napawać się jasnością, siłą i
głębią mego spojrzenia, świetlistością i doskonałą spiralnoscią moich loków
oraz klasycznie greckim wysklepieniem czaszki. Delektowałem się każdą mą
myslą,wypowiedzianym zdaniem, skojarzeniem. Błogością zawsze napawało mnie
moje ulubione wieczorne zajęcie- tkliwe głaskanie niespotykanie długiej szyi
mego, zasadzonego na bizantyjsko obfitym nabiale ptaka.I tak stopniowo,
niepostrzeżenie, po pewnym czasie stało się to, co oczywiście musiało sie
stać, co było jak nieuniknione jak ... Nie dostrzegając wsród otaczajacych
mnie mężczyzn i kobiet nikogo równie jak ja pięknego, powabnego,
przystojnego, zakochałem się w sobie samym. Dziś kocham siebie do szalenstwa,
uwielbiam być ze sobą sam na sam, zasypywać się wyrafinowanymi pieszczotami,
czułymi słówkami i bajecznie drogimi prezentami. Chciałbym wziąć ze sobą ślub
i mieć dzieci. Zyć razem ze sobą długo i szczęśliwie. Niestety, nasze
skrajnie nietolerancyjne pszenno-buraczane, rolniczo-chodowlane społeczeństwo
na każdym kroku daje nam odczuć naszą niekompatybilność z panującymi w tej
materii od zamierzchłych czasów trendami...

Prosimy Was, Forumowicze, Światłe Jednostki, poradźcież nam, cóż mamy
czynić ? Czy rzucić w czorty ten biedny, przesądny, kipiący wprost od guseł,
czarów i zabobonów kraj, uciec razem do Holandii, czy też dostosować się do
straszliwych, sredniowiecznych, strupieszałych standardów społecznych i się
rozejść... ?

Cóż czynić, cóż...?

:(

    • ewag52 Re: Mam romans ze sobą samym .. :( Cóż czynić, c 27.05.07, 12:30
      Porady: co zrobić z trollem.

      odpowiedź: nic
      • gilgacz Re: Mam romans ze sobą samym .. :( Cóż czynić, c 27.05.07, 13:58
        :D
        Tiaaa...
        To fascynujące, ileż jest prawdzy w starych przysłowiach.
        Uderz w stół-nozyce się odezwą ; O wilku mowa i wilk zaraz jest...
        Zaledwie p;rzecież musnąłem temat pszenno-buraczanego ludu i oto jest.
        Przedstawicielka rolno -hodowlanego plemienia zjawia się jak za dotknieciem
        czarodziejską różdżką... I co ma ciekawego do powiedzenia. Ano nic.
        Co było do przewidzenia.

        Za miotłę, kobito poczciwa...
        Bierz się za miotłę.

        :)
        • ewag52 Re: Mam romans ze sobą samym .. :( Cóż czynić, c 27.05.07, 14:20
          pl.wikipedia.org/wiki/Narcyzm_(psychologia)

    • panda_zielona Re: Mam romans ze sobą samym .. :( Cóż czynić, c 27.05.07, 14:33
      Biedaku,bardzo Ci współczuję,ale obawiam się,że w żadnym zakatku naszej
      niedoskonałej ziemi nie znajdziesz nikogo równie pięknego jak Ty.Jedyna
      nadzieja w klonowaniu,ale możesz tego nie doczekać w tym pięknym stanie.
    • solaris_38 Re: Mam romans ze sobą samym .. :( Cóż czynić, c 27.05.07, 18:31
      kochać samego siebie
      oznacza wejść w harmonię

      miłość jest rodzajem harmonii

      kochanie powierzchni rzeczy jak czyni to narcyz
      uniemożliwia harmonię nawet z sobą samym

      a pod powierzchnią - jesteśmy wszyscy związani potężnymi kocrzeniami

      zatem cóż ach cóż robić ?
      :)

      ach studiować siebie medytować nad sobą
      jesli z miłością to uczynisz zsuniesz się pod własną powierzchnię i poczujesz..
      świat

      odtąd krzywdząc świat juz zawsze krzywdził będziesz SIEBIE
      a kochając go siebie nagrodzisz
      • gilgacz Droga Solaris... 27.05.07, 21:46
        Dzięki za światłe rady.
        Owszem, studiuję siebie. Zakuwam siebie po nocach. Na blachę.
        Jeśli chodzi o harmonię, to dziekuję.
        Wolę gitarę... :)
        • gilgacz Szanowna Pando... 27.05.07, 21:54
          Nie wiem, skad ta pewność, iż na całej planecie nie znajdę.
          Wyczuwam w Twej /mocno naciąganej/ teorii nutkę sadyzmu i zawoalowaną zazdrość
          o penisa...

          :)
          • panda_zielona Re: Szanowna Pando... 30.05.07, 00:37
            Tiaaa,głupoty jakoś trudno zazdrościć.A tak btw to udaj się do dobrego
            specjalisty,to się leczy.
        • solaris_38 ;) 27.05.07, 22:16
          zatem powodzenia ;)

          sol
    • maureen2 Re: Mam romans ze sobą samym .. :( Cóż czynić, c 27.05.07, 22:01
      jest to temat na forum społeczeństwo,a nie psycholgia,co na to admin ????
      • ewag52 Re: Mam romans ze sobą samym .. :( Cóż czynić, c 27.05.07, 22:04
        zapewne nic. Bo to jest dopiero forma ekspresji stricte
        • maureen2 Re: Mam romans ze sobą samym .. :( Cóż czynić, c 27.05.07, 22:24
          żałosne problemy jak zwykle,dlatego rzadko tu zaglądam,jedynie w celach rozryw
          kowych.Znowu usunięto wątek z problem osoby z defektem schizofrenicznym po 20
          latach nieudolnego leczenia,a gdzie chociażby wsparcie,zamiast usuwania nz fp,
          wszystko schodzi na psy.
          • ewag52 Re: Mam romans ze sobą samym .. :( Cóż czynić, c 27.05.07, 22:33
            moje też usunięto i się nie skarże, czego i innym życze.
            Zagladanie tu w celach innych niz rozrywkowe, jest nieporozumieniem
            na dużą skale. Żeby nie powiedzieć, nadużyciem
    • mahadeva mam tak samo jak Ty nt 27.05.07, 22:07
    • vanilka9 Re: Mam romans ze sobą samym .. :( Cóż czynić, c 27.05.07, 22:37
      A gdybyś spróbował wprowadzić do Waszego związku równie atrakcyjną kobietę?
      Może trójkąt rozwiązł by Twój problem.
    • grzehuu Re: Mam romans ze sobą samym .. :( Cóż czynić, c 27.05.07, 23:43
      popadłeś w niezły narcyzm ;] będziesz jak z tego mitu o Narcyzie ;)) a skończy
      to się tak że zanim się obrócisz będziesz stary , brzydki i SAM . Współczuję Ci
      • lsilanow Re: Mam romans ze sobą samym .. :( Cóż czynić, c 28.05.07, 19:29
        a kto Ci poda szklankę wody, gdy będziesz umierał, mój drogi ;)
        swoją drogą, niezły koncept barokowy, i takiż język, pełen mowy tak kwiecistej,
        że aż łyka biore wody tyskiej
        bom szalony
        bom kochany
        zewsząd tylko są upały
        i przypały, moi drodzy, co na forum brudno-nodzy
        raz po raz nam zapewniają
        kunsztem swym nas oniemają
        i ekstrakcji wprost żądają

        ale kciuk tym razem w górze, Ave Caesar!
        • bernadetagolab Re: Mam romans ze sobą samym .. :( Cóż czynić, c 29.05.07, 08:45

          Jakiez masz wielkie szczescie kochac przynajmniej kogos kto na to zasluguje :)
          A szklanke wody - ja podam, jak mowilam.
          Tylko nigdzie nie uciekaj!
          :)

          benia
    • taisy Re: A romansuj ile wlezie>))) 29.05.07, 09:28
      Nie zapomnij o prezentach dla siebie, o winku przepijanym do lustra, ani o
      prezerwatywach, móglbys sie jeszcze zaplodnic i co wtedy?
      • bernadetagolab Re: A romansuj ile wlezie>))) 29.05.07, 11:12
        Jak to co?
        Przeciez dzieci to naturalny owoc milosci!

        No tak, czy nie?

        b.
        • gilgacz Przemiła Beniu... :) 30.05.07, 22:02
          Ileż jasności, ile ciepła jest w Twoich kilku słowach... :)
          Wyłaniasz mi sie z nich jako osoba serdeczna, pełna empatii i człowieczeństwa.
          Ktoś taki, ABSOLUTNIE powinien pójść memi ślady i bez reszty pokochać
          samą siebie. Bo jest kogo... :)

          Gdybyś miała jakiekolwiek problemy z tą /niełatwą przeciez!/ miłością- chętnie
          posłużę doswiadczeniem, poradą i zgrabnym /dość muskularnym/ ramieniem
          do bezpiecznego wypłakiwania mi sie w nim... :)

          Buzi! :*









          • bernadetagolab Re: Przemiła Beniu... :) 31.05.07, 14:39

            Drogi Gilgaczu,

            Niestety nie moge pojsc Twemi slady, gdyz poniewaz azaliz stworzona zostalam
            inaczej i jasnym jest dla mnie, iz wolalabym, aby kochal mnie ktos inny. Nie
            byle kto jednak. Mam bardzo duze i powazne wymagania wzgledem takiej osoby.
            Musialaby byc: uczciwa, szczera i miec duze...serce...Oraz przytulac mnie
            ilekroc tego potrzebuje. To sa - na to wyglada - wymagania nie do spelnienia.
            Gdybys przypadkiem gdziekolwiek zauwazyl kogos, kto bylby w stanie je spelnic,
            daj mi znac, oby to bylo nim bede za stara aby miec potomka ;) a zdaje mi sie,
            ze owo szukanie moze byc bardzo, bardzo dlugie. Albo i nie. Roznie to w zyciu
            bywa.
            Tak wiec, dziekuje Ci za Twoj cieply list oraz propozycje - mysle, ze ...
            moze... dobrze byloby z niej skorzystac.

            :-*

            bernadetka
    • jan_stereo Re: Mam romans ze sobą samym .. :( Cóż czynić, c 31.05.07, 19:49
      ja mam sposob, kiedy tekst jest dluzszy czytam pierwsze 4 zdania i ostatnie,
      wniosek z powyzszego na zadane pytanie "Coz czynic coz..?" brzmi:

      wsadzic sobie w tylek noz, coz..jak nie noz to chociaz peczek roz.
    • bumbak Re: Mam romans ze sobą samym .. :( Cóż czynić, c 31.05.07, 20:27
      Hahaha, piąteczka!
      • ewag52 Re: Mam romans ze sobą samym .. :( Cóż czynić, c 31.05.07, 20:40
        Jasio, nigdy nie zawiedzie :-))
        • gilgacz janie_monofoniczny... 01.06.07, 00:16
          Twoja frenetyczność i brak umiejetnosci koncentracji na czytanym tekście może
          być dowodem braku regularnych orgazmów. Takoz jak i Twoje, nieuzasadnione
          merytorycznie "analne wycieczki słowne".

          :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja