męczy mnie towarzystwo:/

27.05.07, 22:49
jest tak od wielu lat, mecze sie w towarzystwie czy to rodzina, czy jacys
znajomi znajomi,głownie ze strony mojego chlopaka. Gdy tak mam isc na jakas
impreze i po prostu siedziec i " rozmawiac" to tylko patrze na zegarek kiedy
to sie skonczy:/ najlepiej czuje sie sama, z chlopakiem, z rodzicami
ewentualnie czy z kilkoma jeszcze bliskimi mi osobami ktore znam od lat.
Probowalam z tym walczyc juz nawet mi sie udawalo ale jednak czasem zdarzy
sie taka sytuacja kiedy spotykamy sie w wiekszej grupie a mi nagle odchodzi
ochote na odzywanie sie i po prostu zamykam sie jakos w sobie a najchetniej
poszlabym do domu;)jesli tak mam przebywac w towarzystwie i nic nie mowiac to
jakos tak sie wewnetrznie mecze i czuje sie taka niepotrzebna nie mowiac nic
ciekawego. Na zajeciach tez sie zazwyczaj nie odzywam, po prostu nie czuje
takie potrzeby, nawet jesli cos wiem i czesto okazuje sie ze myslalam dobrze.
A inni mowia glosno takie banalne rzeczy ktore sa oczywiste...
z drugiej strony jestem pracuje jakos lektor wiec nie powinnam byc taka
zamknieta, niesmiala czy nie wiem juz jak to nazwac. O dziwo z moja grupa
fogaduje sie calkiem dobrze, sa mniej wiecej w moim wieku i wydaje mi sie ze
mamy bardzo dobry nawet kontakt. Nie rozumiem tyvh skrajnosci w mojej
osobowosci ale wiem ze raczej sie juz nie zmienie, nie potrafie, taka mam
nature chyba i juz:/
kiedys w czasie wakacji pojechalismy ze znajomymi na jakies 2 tygodnie na
wczasy, masakra to dla mnie byla, niesamowita meczarnia,
jak spotkam sie ze znajomymi raz w tyg. to juz jest dla mnie za duzo a tyle
czasu razem non stop, po prostu nie mialam czym oddychac:/
moj chlopak mnie z tym chyba zbytnio nie rozumie, nie wiem, w sumie chcialam
sie wygadac,
ale jesli ktos moglby napisac mi cos co moze mogłoby mi pomoc to dzieki;)
    • vanilka9 Re: męczy mnie towarzystwo:/ 27.05.07, 23:11
      Może Twój problem wynika z tego że w towarzystwie mniej się myśli a więcej mówi
      a u Ciebie akurat jest odwrotnie. Wakacje w grupie przypominające kolonie lub
      obozy są dobre dla małych dzieci, które nie mają pomysłu na wypełnienie sobie
      czasu i na ciekawą rozrywkę.
    • mathias_sammer Re: męczy mnie towarzystwo:/ 27.05.07, 23:43
      "lepsza samotnosc od nieciekawego towarzystwa"
      m.s.
    • kolejar Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 00:23
      Mam DOKŁADNIE to samo. Ale to chyba zupełnie w porządku. Byłem kiedyś na
      imprezie z udziałem paru posłów z Eu Parlamentu (był m.in. Dannie Cohn-Bendit :)
      ) i o dziwo!, było całkiem ok. Nie znoszę imprez, na których nudzą wciąż to
      samo. To się mija z celem. Też wolę być sam albo sam na sam z Ukochaną.
      Podzielam Twoje odczucia i uważam, że to skrajnie ZDROWE!
      • hefalumpek5 Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 08:40
        naprawde? i nie przejmujesz sie tym?
        a czy takie zachowanie jest w ogole normalne? takie odcinanie sie od ludzi,
        mysle ze wychodze na jakas egoistke, nie zainteresowana zyciem innych " z
        towarzystwa"
        prawda jest taka ze nie sa to moi jacys bliscy przyjaciele i nawet zbytnio nie
        orientuje sie co sie u nich dzieje a o sobie opowiadac tez zbytnio nie lubie
        chyba ze komus bliskiego,
        nie wiem uz sama czy zaakceptowac sie taka czy mimo wszystko starac sie
        zmienic, walczyc ze soba, stac sie jakas tak moze bardziej otwarta ...
        • ja_adam Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 09:46
          zaburzenia osobowości!
          • kasiek3000 Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 13:16
            to nie są zaburzenia osobowości ja tez tak mam, taka naturka albo poprostu brak
            pewnosci siebie nie wiem
    • jszhc Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 13:26
      no coz, nie jestes towarzyska osoba...wolisz gorno tych sprawdzonych,
      najblizszych....taka jestes i juz;)
    • youknowme Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 15:23
      też mam dokładnie to samo
      • ja_adam Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 15:44
        kurcze wszedzie pełno ludzi z zaburzeniami osobowości!
        • lsilanow Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 15:54
          Wszyscy mamy zaburzenia osobowości, zaurzenia osobowości kolorowe, mam i ja!
          Ludzie, co wy z tymi zaurzeniami? To kazdy człowiek powinien byc jak wzorzec metra z Severes pod Paryżem?
          Prawda jest taka, że każdy ma jakieś zaburzenia, nie ma ludzi 100% psychicznie, fizycznie, duchowo i jakkolwiek zdrowych.
          • ja_adam Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 15:57
            no nie!
            Ja jestem zdrowym 100% chamem, którego zaburzenia się nie imają a jeśli
            załamania to tylko pogody!
    • hefalumpek5 Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 16:33
      to nawet pocieszajace ze tylo osob ma podobnie;)
      ale ciagle zastanawia mnie skad sie to bierze, czy to jest niesmiałosc, brak
      pewnosci siebie, czy po prostu osobowosc? walczyc z tym czy nie walczyc?
      • calineczka92 Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 19:20
        dziewczyno mam tak samo-tyle że nie mam chłopaka a gdybym miała naprawdę
        dobrych przyjaciól to najchętniej spedzałabym z nimi cały czas. bo ja lubię
        gadac, uwielbiam jak mnie któś słucha, jak to c mówię jest dla kogos ważne. ale
        zwykle, w szkole, na wakacjach mam tak jak Ty-siedze z załozonymi rękoma, nie
        odzywam się itd.
        a w szkole-to co opowiadałaś jest o mnie. język polski-pada jakieś pytanie,
        wiem że to co mi przyszło do głowy jest trafne, często bardzo dobre, ale nie
        mówię tego. a potem słucham tych banalnych wypowiedzi reszty klasy....u mnie
        bierze się to ze strachem przed opinią jeszcze większego kujona gdyż niestety
        taką mam a niesłusznie(bo uczę się tylko tego co mnie interesuje). i przed tym
        że ktoś a raczej wszyscy mnie wyśmieją. brak pewności siebie po prostu
        • hefalumpek5 Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 19:29
          czyli brak pewnosci siebie to jest po prostu:/
          własnie to jest tak ze ja tez uwielbiam gadac ale niestety nie ze wszystkimi;)
          tak sobie mysle, a co bede gadac o swoim zyciu, przeciez to nudne jest, kogo to
          obchodzi, nie chce kogos zanudziac swoim zyciem. Owszem z rodzicami pogadam, z
          chlopakiem, z kilkoma znajomymi mi osobami ale z dalkszymi znajomymi to juz
          trzymam dystans,
          wydaje mi sie ze jakos chyba malo kto potrafi tez rzeczuywiscie sluchac
    • thelma3 Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 20:04
      jak ja Cię rozumiem!!!
      mam identycznie! zaakceptowałam to u siebie na zasadzie "taka moja uroda" i już

      • marekfk Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 21:27
        Cześć.Pierwszy raz goszcze na tej stronie(dotychczas byłem na "somotni łaczcie
        się)ale widzę że dużo traciłem.ok zaczynam.
        Postęp jakiego mimo woli jestesmy uczestnikami ,nie pozbawił nas pierwotnych
        zachowan.Jesteśmy czy tego chcemy czy nie istotami stadnymi.To że czujemy się z
        pewnymi ludzmi lepiej ,czy gorzej jest własnie taką pozostałością.Z jednymi
        rozmawiając, czujemy się znudzeni,zniechęceni.Jest nam zle.Z innymi natomiast
        nawet milcząc ,jest nam dobrze.To samo dotyczy tematów do rozmow.W jednym
        przypadku ,wczesniej zastanawiamy sie o czym będziemy rozmawiać.A w drugim potok
        słow i tematy nie sprawiają nam żadnego kłopotu.Każdy z nas ma tego
        rodzaju"problemy".Człowiek ma dość duże możliwosci przystosowania się do
        okreslonych zdażeń.Czasem jednak nasza psychika z góry"zaklada"aby sie do
        okreslonych rzeczy odnieść obojetnie lub je zwyczajnie odrzucić.Zakładając że
        okreslone kontakty mogą mieć negatywny wpływ na nasz wewnętrzny spokój,badz
        prościej,nie być pozytecznym dla rozwoju nas samych.
        pozdrawiam
        • 10iwonka10 Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 21:58
          Wcale nie jestes w tym odosobniona. Ja tez lubie rozmawiac z ludzmi ktorych
          lubie z ktorymi mam cos wspolnego i o ktorych wiem ze beda sluchac tego co
          mowie. A najbardziej nie znosze ludzi type "ja", "ja"...ktorzy tak naprawde
          lubia sluchac tylko swojego glosu.

    • nina9999999 Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 22:12
      i bardzo dobrze. nie rozdrabniasz się na drobne i nie tracisz czasu na ludzi,
      którzy być może nie są tego warci. człowiek ma tak mało czasu dla siebie,
      najbliższych i przyjaciół. czas jaki możemy poświęcić innym to najcenniejsza
      rzecz, jaką możemy im dać. dlatego warto 'dopieszczać' tych pewnych i
      sprawdzonych ludzi, bo oni w pełni na to zasługują. i jednocześnie nie można
      się za bardzo zamykać w sobie. trzeba mieć oczy i uszy otwarte bo wielu ludzi
      jest wartych naszej uwagi, a poznajemy ich w ciągu całego naszego życia.
      pozdrawiam
      • lsilanow Re: męczy mnie towarzystwo:/ 30.05.07, 05:00
        bardzo to było miłe i mądre, pozdrawiam
        :)
    • hefalumpek5 Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 22:14
      z tym chyba nie ma co walczyc
      jesli walcze to na krotki okres " udaje " mi sie jakos czasem czuc w miare
      dobrze w towarzystwie ale wtedy musze czesciej sie odzywac,
      jednak ostatecznie przewazaja raczej sytuacje w ktorych mysle juz tylko o
      powrocie do domu niz takim bezczynnym siedzeniu
      tylko ze znowu wtedy czuje sie jakas taka " inna" co mnie dołuje i daje
      poczucie takiego " nieuporzadkowania siebie w srodku"
      • zosia381 Re: męczy mnie towarzystwo:/ 28.05.07, 22:47
        Kiedy człowiek od momentu urodzenia przez 24 godziny na dobę przebywa w
        towarzystwie, można poczuć zmęczenie.
    • hefalumpek5 Re: męczy mnie towarzystwo:/ 05.06.07, 10:18
      chodzi o to ze wszystko byłoby ok. gdybym nie miala zbyt czestych okazji do
      przebywania " w towarzystwie", wtedy moze nawet nie odczuwałabym tej mojej
      innosci;) lub nawet nie wiedzialabym i nie myslała o tym,
      bo przeciez chyba zawsze taka bylam ale wczesniej jakos mi to nie
      przeszkadzalo, pewnie dlatego ze nie przebywałam tak czesto wsrod ludzi,
      co innego teraz, mniej wiecej co tydzien spotyakmy sie ze znajomymi chlopaka,
      niby znam ich juz te kilka lat ale mimo wszystko po calym tygodniu pracy,
      studiow i innych zajec nie mam ochoty na spotkania towarzyskie,
      problem w tym ze gdy juz w towarzystwie jestem zle sie czuje nic nie mowiac
      i załapuje jakies dołki, dlatego musze sie za kazdym razem przełamywac i
      jednak " rozmawiac"- jest to dla mnie takie mniejsze zlo
      To nie jest tez tak ze ja w ogole nie lubie spotykac sie z ludzmi, owszem od
      czasu do czasu, powiedzmy raz w miesiacu to spoko,
      juz i tak musze sie taka zaakceptowac bo zbyt dlugo to trwa i chyba po prostu
      nie zmienie swojej natury
      • edyp87 Re: męczy mnie towarzystwo:/ 05.06.07, 11:40
        Przez lata próbowałem to zmienić i nic nie mogłem zdziałać. W końcu dotarło do mnie, że taki już jestem i powinienem w sobie to cenić. Rzeczywiscie momentami może wydawać się męczące, ale dochodzę do wniosku, że od czasu do czasu lepiej pomilczeć niż gadać o >>dupie-marynie<<. Z doświadczenia wiem, że takie osoby są postrzegane jako dużo bardziej intrygujące i ciekawsze, niż ludzie, którzy w ciągu 10 minut potrafią powiedzieć o sobie niemal wszystko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja