haga4
29.05.07, 12:07
Nie bardzo wiem od czego zacząć. Chcieliśmy założyć mały interes ( nasz
kolejny) z naszymi znajomymi. Oni nie są zamożni i to ich przerosło ,
powiedzieli ,że nie są w stanie tego udźwignąć. Żeby im pomóc ( było mi ich
żal)zaproponowałam, że założymy to sami , a ja mogę im przy okazji przywozić
towar , żeby sobie tym pohandlowali na własną rękę i sobie zarobili. Mój
mąż , jak się o tym dowiedział zrobil mi awanturę, "że nie będzie komuś
jeżdził po towar", że mają płacić za drogę itp , albo oddawać połowę zysku.
Ja powiedziałam, że to przecież nas nic nie kosztuje ,chciałam to zrobić
bezinteresownie.Przecież ta żadna fatyga. On teraz mówiąc o nich używa
przykrych , obraźliwych słow. nigdy taki nie był , dlatego jestem w szoku.
Wstyd mi przed tymi znajomymi - są Bogu ducha winni, to ja im to
zaproponowałam. Boję się ,że oni się o tym dowiedzą i będzie jeszcze gorzej.
to moi najlepsi znajomi , przyjaciele właściwie.Co zrobić? Nie mam komu o tym
powiedzieć , a jest mi cholernie przykro i wstyd.