lily_marlen
30.05.07, 22:22
i wielkiej lekliwosci kiedy mamy ja w genach? ja podejrzewam,ze w moim
przypadku tak jest bo juz od najmlodszych lat bylam niesamowicie zastrachana i
wszystkiego sie balam.teraz mam wrazenie ze z roku na rok to sie u mnie
nasila.boje sie doslownie wszystkiego,nawet najmniejszy stuk powoduje u mnie
walenie serca.wszystko jest powodem do stresu,spotkanie ze
znajomymi,wyjazd,pojscie samej na rower,zalatwienie jakiejs
sprawy.niesamowicie uprzykrza mi to zycie.co wy o tym sadzicie czy to jakies
skrzywienie psychiczne ktore powinno sie leczyc czy po prostu cecha
charakteru?jak sobie z tym poradzic ,czy w ogole mozna czy juz jestem skazana
na taki charakter? dodam,ze chodzilam z tym do psychologa ale niewiele mi pomogl.