Gość: aiszka4
IP: 217.8.186.*
05.06.03, 11:31
Żyć z poczuciem krzywdy, wyrządzonej przez najbliższą, najukochańszą,
najbardziej zaufaną osobę?
Czy żyć w poczuciu winy, że taką krzywdę się wyrządziło najbliższej,
kochającej i bezgranicznie ufającej osobie?
Patrzeć co dzień na osobę, która krzywdę wyrządziła?
Czy patrzeć co dzień na cierpienie osoby, którą się skrzywdziło?
Komu jest ciężej, kto bardziej cierpi - skrzywdzony, czy krzywdziciel?