molestowanie sexualne malych dzieci

04.06.07, 11:09
Moze ktos z was moze ma doswiadcze nia odnosnie udowodnienia i badan dzieci
molestowanych sexualnie. Ta tragedia spotkala mojego synka, ma niespelna 5
lat i doswiadczenia doroslego czlowieka. Jak na razie sprawe w sadzie
przegralam bo znana warszawska Fundacja po 40 min. badan stwierdila ze to moj
wymysl, ale inny psycholog i sexuolog potwierdzil, niestety przed sadem to
sie nie liczy. Moze ktos ma jakis pomysl? Pomozcie prosze!
    • nymphaea88 Re: molestowanie sexualne malych dzieci 04.06.07, 12:12
      biedne dziecko :((
      dlaczego opinia psychologa i seksuologa się nie liczy?
      • ela0774 Re: molestowanie sexualne malych dzieci 04.06.07, 18:51
        poniewaz sad zdecydowal do jakiej jednostki zostanie dziecko wyslane na badania
        i ta decyzja jest wiazaca.
    • light.t Re: molestowanie sexualne malych dzieci 04.06.07, 13:25
      Dlaczego Fundacja (jaka fundacja?) stwierdzila, ze to TWOJ wymysl? Jesli juz to
      chyba mozna mowic o zmyslaniu historii przez dziecko, a nie matke... No, chyba
      ze sprawa jest bardziej skomplikowana i to matka probuje zwrocic na siebie
      uwage- ale nie wiem, wiec tylko gdybam.
      • ela0774 Re: molestowanie sexualne malych dzieci 04.06.07, 18:54
        Slynna Fundacja - Dzieci Niczyje. Mozna sobie rozne rzeczy zmyslac, ale nie
        kosztem mlasnego dziecka. Poza tym co mozna powiedziec o badaniu trwajacym 40
        min?! Z innych zrodel wiem ze takie badania trwaja od kilku do kilkunastu
        SPOTTKAN a nie minut. Niestety rzeczywistosc jest inna.
        • light.t Re: molestowanie sexualne malych dzieci 04.06.07, 20:52
          Czy zglosilas swoje uwagi komus z tej fundacji?
          Masz mozliwosc odwolania sie od ich orzeczenia?
          Dlaczego opinii innych bieglych nikt nie wzial pod uwage?
          • ela0774 Re: molestowanie sexualne malych dzieci 04.06.07, 21:10
            Panie z Fundacji sa tak przekonane o swojej fachowosci, ze pomylka nie wchodzi
            w gre, poza tym jestem obecnie z dzieckiem w Niemczech i tu zglosilam do
            Jugendamtu problem, badania juz sa w toku, ale w polskim Sadzie nie ma sily na
            przebicie, taka jest rzeczywistosc. Odkrylam juz 2 osoby oszukane przez te
            fundacje a ile jest jeszcze takich o ktorych nie wiem? Pozan tym jezeli badania
            sie potwierdza, a juz mam taka pewnosc dziecko bedzie mialo ochrone, a w Polsce
            nie, bo musialo by dalej sie spotykac z ojcem - zboczencem. Poza tym za
            Fundacja stoja znane prominentne osoby, pieniadze , reklama itp. A dzieci to
            tylko przykrywka
            • natasza39 Re: molestowanie sexualne malych dzieci 05.06.07, 02:05
              ela0774 napisała:
              >juz mam taka pewnosc dziecko bedzie mialo ochrone, a w Polsce
              >
              > nie, bo musialo by dalej sie spotykac z ojcem - zboczencem.

              Ostatnio głośno o "ojcach zboczeńcach". Szczególnie po rozwodzie się "zbaczają"
              ci ojcowie.
              I jakieś dziwne te zboczenia pedofilskie mają, bo przeważnie zostawiają te matki
              nagle oświecone dla innych bab. Pal sześć jak "wykorzystują" dziewczynki, ale
              jak synów, to biseksy jakieś to są.
              A namnożyło się tych "zboczeńców" ostatnio multum. Wprost proporcjonalnie do
              porzuconych bab.

              Wywiozłas juz mu dziecko do Niemiec. "Ukarałaś" go. Nie wystarczy?
              Musisz go do pierdla wsadzić?
              Jaka z ciebie matka, skoro nie zorientowałaś się ze przez 5 lat cos z dzieckiem
              nie tak i nagle po rozwodzie cię oświecilo?
              Nie kapałaś go? Nie przewijałaś? NA nocnik nie wysadzałaś?

              • ela0774 Re: molestowanie sexualne malych dzieci 05.06.07, 09:52
                Przede wszystkim moja droga za takie cos w Polsce nie sadzaja do pudla, po
                drugie nigdy nie bylam na szczescie jego zona , a tak wogole to jest to cos
                czego niestety nie da sie odrazu zauwarzyc, ale o tym trzeba troche poczytac i
                wtedy bedziesz wiedzial tyle co ja teraz. Poza tym mam nadzieje ze tego nigdy
                nie doswiadczysz. Pozdrawiam i zycze bycia dobra mama:-)
                • natasza39 Re: molestowanie sexualne malych dzieci 05.06.07, 11:20
                  ela0774 napisała:

                  > Przede wszystkim moja droga za takie cos w Polsce nie sadzaja do pudla,

                  Owszem sadzają do pudła. A zycie skazanych za pedofilię w więzieniu nie jest
                  godne pozazdroszczenia.

                  > po drugie nigdy nie bylam na szczescie jego zona ,

                  Wcale nie trzeba mieć "papierka", żeby facet zalazł za skórę.

                  > a tak wogole to jest to cos
                  > czego niestety nie da sie odrazu zauwarzyc,

                  Od razu nie, ale przez 3 lata można.

                  > ale o tym trzeba troche poczytac i
                  > wtedy bedziesz wiedzial tyle co ja teraz.

                  Skąd przekonanie, ze tylko ty umiesz czytać i masz dostęp do literatury w tym
                  temacie?
                  Skad przekonanie, że wiesz więcej?
                  Egzaminu żadnego razem nie zdawałyśmy na ten temat.

                  > Poza tym mam nadzieje ze tego nigdy
                  > nie doswiadczysz.

                  Skąd przekonanie, że nie doświadczyłam?


                  >Pozdrawiam i zycze bycia dobra mama:-)

                  Zyczę tego samego!
                  • ela0774 Re: molestowanie sexualne malych dzieci 05.06.07, 12:17
                    nigdy nie twierdzilam ze wiem wiecej, to ty tak mowisz, a tak wogole to masz
                    nie umiem czytac i mieszkam w Gluchej Dolnej na drzewie
                    Pa
                    • natasza39 Re: molestowanie sexualne malych dzieci 05.06.07, 12:54
                      ela0774 napisała:
                      > nigdy nie twierdzilam ze wiem wiecej, to ty tak mowisz,

                      Tak? A gdzie i kiedy tak twierdziłam?

                      > a tak wogole to masz
                      > nie umiem czytac i mieszkam w Gluchej Dolnej na drzewie

                      Tak.... to wiele tłumaczy. Naprawdę:)

                      A tak na serio. Nie twierdzę, że absolutnie nie jest możliwe, że twój ex to
                      zboczeniec. Być może nim jest, nie twierdzę, że nie.
                      Nie podajesz jednak żadnych, ale to żadnych szczegółów na ten temat.
                      Po prostu, wraz z jakimś terapeutą stwierdzasz, ze chłopiec był napewno
                      wykorzystywany seksualnie przez ojca.
                      Równocześnie przyznajesz, że dziecko było badane w fundacji i że tam tego nie
                      stwierdzono. Odsądzasz od czci i wiary ludzi tam pracujących, bo wydali
                      opinię nie po twojej mysli. Nadal nie podajac szczegółów.

                      A zatem twoje zdanie przeciwko zdaniu poważnej jakby nie było instytucji.
                      • ela0774 Re: molestowanie sexualne malych dzieci 05.06.07, 13:31
                        O pewnych rzeczach jest trudno rozmawiac, instytucja jest, ale nie kompetentna,
                        jak juz pisalam sama dotarlam do osob ktore tak samo potraktowano, jedna mnie
                        znalazla, ale to nie jest najwazniejsze, najgorsze jest to ze postawili
                        diagnoze w 40 min, a maly jest juz badany od kilku miesiecy w Niemczech i mam
                        pewnosc, bo tu nikt nie wydaje opinii ponizej kilku, kilkunastu spotkan, ale to
                        juz inna bajka .
                  • sir.vimes Bardzo współczuję 08.06.07, 10:16
                    ". A zycie skazanych za pedofilię w więzieniu nie jest
                    godne pozazdroszczenia. "

                    No jakież to smuuutne... Biedni... Medale powinni dostawać , taaaak?
                    Jasne, kobita sobie wymyśliła, wiesz to na pewno tylko ciekawe skąd???
    • scept89 Re: molestowanie sexualne malych dzieci 04.06.07, 21:30
      ela0774 napisała:

      > Moze ktos z was moze ma doswiadcze nia odnosnie udowodnienia i badan dzieci
      > molestowanych sexualnie.

      Mamy doswiadczenia z oskarzeniami po rozwodzie o molestowanie dziecka przez ojca
      aby odegrac sie i nie tylko odebrac mu prawa rodzicielskie ale jeszcze wsadzic
      go do pierdla gdzie zycie pedofili rzeczywistych badz wyimaginowanych jest nie
      godne pozazdroszczenia. Wiek malej byl chyba podobny.

      >Ta tragedia spotkala mojego synka, ma niespelna 5
      > lat i doswiadczenia doroslego czlowieka

      Wydaje mi sie ze jestem dorosly a jednak pewnych 'doswiadczen' nie mam. Cos mi
      sie zdaje ze 4-5-letnia ewentualna ofiara penetracji ze strony doroslego
      mezczyzny nie potrzebuje badan psychologa tylko w miare jednoznacznych orzeczen
      medyka sadowego. To ze takowych orzeczen nie przytaczasz swiadczy o tym ze
      penetracji analnej nie bylo. Oczywiscie kontakty oralno genitalne etc. to tez
      pedofilia tyle ze bez zeznan swiadkow praktycznie poszlakowa.

      >Moze ktos ma jakis pomysl?
      Tak. Na wszeli wypadek przebadaj sie psychologicznie na okolicznosc
      zacietrzeewienia.

      Pozdr.
      • ela0774 Re: molestowanie sexualne malych dzieci 05.06.07, 09:59
        Jak mala wiedza jest ludzi na temat molestowania sexualnego. Czy ty myslisz ze
        to chaslo zawiera tylko penetracje i tego typu rzeczy. Skrzywdzic malucha
        wystarczy pokazywac i mowic mu rozne rzeczy bez dotykania, a jakie ma to skutki
        na psychice, ja juz to wiem. Mnie nie interesuje pudlo dla tego goscia, a tylko
        aby sie od nas odczepil. A to jest trudniejsze niz myslalam. Poza tym troche
        lektor na temat dzieci, wychowania i molestowania nikomu nie zaszkodzi. Ja tez
        bylam o dziwo badana, ale niestety niestwierdzono u mnie zadnych uszczerbkow na
        zdrowiu psychicznym, co do zacietrzewienia , to dobry pomysl ale dla drugiej
        strony. Pozdrawiam i milej lektory:-)
        • scept89 Re: molestowanie sexualne malych dzieci 05.06.07, 12:58
          ela0774 napisała:
          >Ja tez
          > bylam o dziwo badana, ale niestety niestwierdzono u mnie zadnych uszczerbkow na
          > zdrowiu psychicznym,

          Ktos kto nie zdiagnozowal u Ciebie dysleksji to partacz.

          > Skrzywdzic malucha
          > wystarczy pokazywac i mowic mu rozne rzeczy bez dotykania,

          Rozumiem. To taki gwalt bez fizycznego dotyku.

          >a jakie ma to skutki na psychice, ja juz to wiem.
          Podziel sie ta wiedza.

          Mowiac bardziej serio: o ile ojciec nie zajmowal sie _celowym_ pokazywaniem
          pornosow zmuszajac do tego czterolatka to o czym Ty w zasadzie knocisz? Czy
          przejscie z nagim siusiakiem z lazienki po recznik to tez molestowanie seksualne
          syna?

          • ela0774 Re: molestowanie sexualne malych dzieci 05.06.07, 13:26
            Ja nie mam nic przeciwko nagim siusiakom i chodzeniu bez recznika w lazience,
            naprawde nie jestem zacofana , a z pornosami to prawie trafiles plus wlasne
            pokazy:-) Poza tym nie ma sie kontroli nad dzieckiem ktore jest prawie
            codziennie u ojca, bo tez tego nie zabranialam. Nie mieszkalismy razem od kiedy
            maly mial 8 miesiecy. Dla mnie i malego, tak sadzilam sa wazne spotkania ojca z
            synem, ale okazalo sie ze nie mialam racji.
            Odnosnie psychiki to dlugi temat. Maly jest od pol roku na terapii. Sikal do
            lozka, wlasciwie w szedzie, byl agresywny, bil i plul na dzieci, obgryzal
            paznokcie u nog i rak- do krwi, wyrywal sobie wlosy, ale to nie wszystko,
            pokazywal obsceniczne rzeczy w przedszkolu i komu sie dalo. Ale od dziecka
            mozna wydobyc rozne rzeczy nie koniecznie wypytujac, psycholog pracuje z nim na
            rysunkach, obrazkach, zabawach. Dziecko nie przymuszone opowie wszystko. Taka
            jest rzeczywisosc. Najgorsze ze nikt nie wierzyl do momentu az matka jego
            drugiego dziecka, coreczki to samo zglosila, efekt taki jak u mnie. Co mam
            jeszcze powiedziec, moze sie czepiam, wymyslam, ale moje dziecko niczemu nie
            bylo winne, mogl mi dowalic, nie wiem co zrobic, ale dlaczego bezbronnemu
            maluchowi. Moze znasz odpowiedz?
            • taisy Re: molestowanie sexualne malych dzieci 05.06.07, 13:59
              Trzymaj sie Elu, nie dawaj za wygrana.Jezeli sprawa podobna do sytuacji z
              drugim dzieckiem to ...watpliwosci nie ma.
              Walcz o swoje dziecko a pedofila to ja bym zastrzelila gdyby zrobil cos takiego
              mojemu dziecku!
            • scept89 genetyka a srodowisko 05.06.07, 16:32
              ela0774 napisała:
              >a z pornosami to prawie trafiles plus wlasne
              > pokazy:-)

              Co to znaczy 'prawie'? Albo je pokazywal albo nie. Pozostaja jeszcze orgie z
              zywymi osobnikami ale to akurat chyba latwiej udowodnic. A tak w ogolnosci to
              podobnie jak w przypadku Clinton'a: dzieciak opisywal jakies znaki szczegolne w
              miejscach intymnych u owych gwiazd porno?

              >Maly jest od pol roku na terapii. Sikal do
              > lozka, wlasciwie w szedzie, byl agresywny, bil i plul na dzieci, obgryzal
              > paznokcie u nog i rak- do krwi, wyrywal sobie wlosy, ale to nie wszystko,
              > pokazywal obsceniczne rzeczy w przedszkolu i komu sie dalo.

              Moze to cie zdziwi ale np. w jakims procencie przypadkow moczenie nocne nie jest
              spowodowane jakimikolwiek zachowaniami rodzicow tylko genami:
              Eiberg H, Berendt I, Mohr J. Assignment of dominant inherited nocturnal
              enuresis (ENURI) to chromosome 13q. Nat Genet 1995;10:354-6.

              Zobacz takze (to o wyrywaniu wlosow):
              en.wikipedia.org/wiki/Trichotillomania i linki z tej strony.

              Zero zrodel laczacych rwanie wlosow z molestowaniem. Podobnie walenie dzieciakow
              lopatka w piaskownicy a molestowanie. Od 1-5% dzieciakow wyrywa sobie wlosy.

              >Najgorsze ze nikt nie wierzyl do momentu az matka jego
              > drugiego dziecka, coreczki to samo zglosila, efekt taki jak u mnie.

              Najgorsze to jest to ze jest to ciekawy material do badan genetycznych
              half-siblings with the same symptoms (rodzenstwo przyrodnie z tymi samymi
              objawami) a nie koniecznie prokuratorskich.
              Siostra przyrodnia ma taka sama czesc genow pochodzacych od ojca 1/2 co Twoj syn.

              Ergo: dalej zero przekonywujacych dowodow na molestowanie kogokolwiek.
              • ela0774 Re: genetyka a srodowisko 05.06.07, 19:19
                Ty tak uwazasz, ja nie. Na szczescie sa madrzejsi od Ciebie
                • 36mz Re: genetyka a srodowisko 07.06.07, 09:00
                  Współczuję Ci tej trudnej sytuacji, bo w naszym kraju wydaje się być
                  beznadziejna. Mimo,że tak dużo pisze się o dewiacjach to nasze sądy i ważne
                  instytucje są oporne na postęp w wiedzy. Ja mam za sobą 15 lat małżeństwa, troje
                  pięknych dzieci i ...czekam na sprawę rozwodową. Nie znalazłam w swoim mieście
                  adwokata, który podjąłby sie walki o rozwód z orzeczeniem o winie. A chodzi o
                  to, że mój mąż jest uzależniony od pornografii internetowej. Jak ja mam to
                  udowodnić tak jak sobie życzy sąd jeśli on skrzętnie ukrywał co robi przed
                  innymi a w domu przede mną nie miał skrupułów i wstydu. Takie wymądrzanie się
                  jak ta natasza i inni, że jakoby Ty zmyślasz bo chcesz się odegrać to głupie i
                  niesprawiedliwe oskarżenia. Ja nie wierzę, że chciałabyś jeszcze na takiego
                  zboka tracić czas i energię, zamiast skupić się już tylko na synku i sobie.
                  Dodam, że mój mąż uzależniony jest od 3 lat (to ja wiem a ile w rzeczywistości?)
                  i ja robiłam wszystko aby go nakłonić do leczenia. Ma kontakt z dziećmi, bo chca
                  do niego jeździć, ale ja cały czas martwię się, że przerzuci sie na pornografie
                  dziecięca, a ja nie zauważę, że być może molestuje dzieci, szczególnie te małe
                  (6 i 4 lata). Syn 13letni wie dlaczego się rozwodzimy i nie zawsze chce
                  odwiedzić ojca. Zatem dużo wytrwałości Ci życzę i zdrowia dla Ciebie i synka.
                  Niech Wam się powiedzie w Niemczech.
          • taisy Re: A skąd ty wiesz ze ona ma dysleksje? 05.06.07, 14:24
            scept89 napisał:

            > >
            > Ktos kto nie zdiagnozowal u Ciebie dysleksji to partacz.
            >
            I kto ci dał prawo po paru SŁOWACH dawac komus diagnoze w chorbie tak zawiłej?
            Co z autopsji to znasz?
            Tobie tez tak szybko stawiaja diagnozę?

            >
            >
            • ela0774 Re: A skąd ty wiesz ze ona ma dysleksje? 05.06.07, 19:25
              Dzieki za "normalnosc" - ten gosc szuka zaczepki, ale to jego sprawa. Pozdrawiam
            • scept89 Re: A skąd ty wiesz ze ona ma dysleksje? 05.06.07, 20:07
              Fakt, 3 byki jak wol w 10 zdaniach mozna robic po dlugim pobycie za granica.
              Mea culpa.
              • ewa.z1 Re: A skąd ty wiesz ze ona ma dysleksje? 05.06.07, 21:49
                A gdybyś się ujawnił - kim jesteś z zawodu (tj. czy zajmujesz się takimi
                sprawami, czy jesteś w tej materii fachowcem)? To co opisuje Ela musi ją bardzo
                boleć a tu udowadniacie jej że to jej wymysły. To musi być dla niej jak
                kopanie leżącego (tak sobie wyobrażam). Czy wydaje ci się że na forum ona poda
                wszystkie szczegóły?

                Niemniej jednak to o czym piszesz brzmi przekonująco troszkę. Może masz rację.
                A może nie i nie potrzebnie dziewczynę ranisz, jakby jej mało było.

                A jeśli ona rzeczywiście jest dyslektykiem, to co? Błędy wali okrutne, fakt. W
                moim przekonaniu jednak czepianie się tego na tle problemu o jakim ona pisze to
                nietakt jakby.

                Pozdrawiam. Bardzo mnie ciekawi to co piszesz (serio).
                • scept89 Domniemanie niewinnosci 07.06.07, 16:09
                  Odpowiem inna historia tym ktorzy najchetniej kazdego oskarzonego o pedofile
                  kastrowali by na glownym placu miasta.

                  W znanym mi przypadku 'molestowania' opinie psychologow byly sprzeczne. Matka
                  rzucala oskarzeniami jak z karabinu maszynowego. Pedofilem mial byc nie tylko
                  jej maz ale i brat meza (zamezny ojciec kilkorga dzieci bez jakichkolwiek
                  objawow molestowania). Obaj to ludzie po studiach, zero alkoholizmu, narkomanii
                  i innych zewnetrznych objawow patologii. 'Molestowali' owe dziecko _razem_.

                  Do 'molestowan' dochodzilo takze po rozwodzie, podczas wizyt dziecka u ojca _w
                  obecnosci_ pielegniarki srodowiskowej. Taki to byl zatwardzialy 'zboczeniec' ze
                  kiedy _na zadanie_{z kropka a kreska} dzwoniacej bylej zony aby pielegniarka
                  podeszla do telefonu (aby sprawdzic iz dziecko nie jest samo z ojcem -> to juz
                  by bylo okazja do molestowania) w przeciagu minuty rzucal sie na dziecko i je
                  'molestowal'. Aby nie bylo watpliwosci dzieciak na pytanie "gdzie cie tatus
                  dotykal?" pokazywal krocze.
                  Bohatera owej historii uniewinniono po apelacjach i pobycie w wiezieniu.

                  Na dowod ze sobie tego nie zmyslam: Miejsce Czestochowa, inicjaly oskarzonego M.S.

                  Cholernie poblazliwe sa te sady -> pewnie powinni docisnac srube...

                  Dla mnie falszywe oskarzanie o pedofile moralnie to jest odpowiednik porwania
                  zony ktora od nas odeszla i sprzedania jej do burdelu gdzie przykuja ja
                  lancuchem do lozka na lata cale. BTW, poza filmami to taki stopien meskiego
                  zwyrodnienia chyba sie nie zdaza, choc czytalem kiedys notke o spalonym domu
                  publicznym w Tajlandii gdzie zginely kobiety przykute do lozek.

                  Jak chcesz sie dowiedziec jak wyglada zycie w wiezieniach to poczytaj Stasiuka
                  ze szczegolnym uwzglednieniem rozdzialow ocw..owaniu.
                  To zdecydowanie przekracza procesowanie sie w nieskonczonosc o ulubiona kolekcje
                  CDs partnera albo serwis stolowy w zielone grochy.

                  Dlatego uwazam ze osoba oskarzona o akty seksualne w stosunku do dzieci tez ma
                  prawo do domniemania niewinnosci a wysuwajace owe oskarzenia kobiety to nie sa
                  swiete krowy ktorym mamy wierzyc bez zadawania pytan i licytowac sie kto nazwie
                  oskarzonego wiekszym zbokiem i zaproponuje nowy rodzaj wypruwania flakow albo
                  psychologa co na 99% procent molestowanie potwierdzi.

                  Sady ziemskie to nie Sad Ostateczny, tak ze calkowitej sprawiedliwosci nie mozna
                  od nich wymagac. Mozna sie jednak zastanawiac czy warto przesuwac suwak w kierunku:
                  a) 'kazdy zboczeniec zostanie ukarany, plus grupa niewinnych'
                  czy tez
                  b) 'nie skazujemy niewinnych ludzi puszczajac grupe zboczencow wolno'.

                  Tylko tyle.


                  • ela0774 Re: Domniemanie niewinnosci 07.06.07, 20:58
                    Juz pisalam, dla mnie to moze on robic co chce, kiedy chce, z kim chce, ale nie
                    z moim synem, pudlo mnie tez nie interesuje, niech sie tylko odpiorkuje od nas
                    i to wszystko,ale masz racje, ten Ktos na gorze ma lepsze sady niz my, ale bez
                    tego na ziemi musiaLA BYM MOJE DZIECKO DO NIEGO POSYLAC; A DO MOMENTU AZ SYNEK
                    NIE BEDZIE W STANIE SAM SIE OBRONIC; NA TO NIE POZWOLE; POZNIEJ MOZE SAM
                    DECYDOWAC.
              • ela0774 Re: A skąd ty wiesz ze ona ma dysleksje? 06.06.07, 10:19
                Juz Ci wyjasniam moja dyslekcje:-)Przebywajac w Niemczech mam niestety
                niemiecka klawiature i niestety ustawienia sa inne,trudno jest pisac jesli z
                przyzwyczajenia nie patrzy na literki - tu niestety sie gubie, ale dzielnie
                cwicze:-)
                • scept89 GER vs PL -> klawiatury 07.06.07, 18:16
                  ela0774 napisała:

                  > Juz Ci wyjasniam moja dyslekcje:-)Przebywajac w Niemczech mam niestety
                  > niemiecka klawiature i niestety ustawienia sa inne,trudno jest pisac jesli z
                  > przyzwyczajenia nie patrzy na literki

                  Pewnie. Tu jest niemiecka:
                  carbon.cudenver.edu/~tphillip/GermanKeyboardLayout.html
                  a tu polska klawiatura:
                  www.datacal.com/products/polish-programmers-layout.htm
                  Jakim cudem wciskasz dwie literki piszac 'chaslo' chocbys pisala bezwzrokowo?
                  Zarowno c i h sa w tym samym miejscu na obu klawiaturach.

                  lektor -> u jest siodme w gornym rzedzie w obu klawiaturach.

                  lektory -> potwierdzenie ze powyzszy blad to nie jest zeslizgniecie palucha.

                  Przestawione sa Y i Z ale te akurat mimo bezwzrokowego klepania piszesz
                  poprawnie ;-)

                  Dziwnosc czuje, dziwnosc.
                  • ela0774 Re: GER vs PL -> klawiatury 07.06.07, 20:59
                    Powodzenia jesli myslisz ze to takie proste:-)
          • sir.vimes Nie ośmieszaj się 08.06.07, 10:19
            "Rozumiem. To taki gwalt bez fizycznego dotyku. "

            naprawdę uważasz, ze aby molestować koniecznie trzeba wsadzić?

            Wystarczy namawiać do określonych "pieszczot", pokazywać odpowiednie materiały,
            robić np. zdjęcia (nie chodzi mi o normalne fotki gołego bobasa).
            • sir.vimes Re: Nie ośmieszaj się 08.06.07, 10:23
              > Wystarczy namawiać do określonych "pieszczot"

              Chodziło mi o namawianie np. do masturbacji, dotykania przez osobę molestowaną
              określonych sfer SWOJEGO ciała.

              Molestujący może siedzieć nawet dwa metry od dziecka. Cóż to zmienia?
              • scept89 Re: Nie ośmieszaj się 11.06.07, 09:47
                Mysle ze winienes przeczytac:

                en.wikipedia.org/wiki/Straw_man_argument
                traktujacy o imputowaniu komus pogladow ktore nie ma a nastepnie chalasliwym ich
                obalaniu.

                Na ogol nie ma po co udowadniac komus kto nie potrafi czytac ze zrozumieniem ze
                nie jest wielbladem. Mimo to mysle ze zanim walniesz na odlew powinienes
                zastanowic sie czy dyskusja toczy sie o tym 'co jest molestowaniem'. Zapewne
                nawet tacy znani oredownicy seksualnej moralnosci jak Lyzwa & Leper nie wazyli
                by sie beknac iz ekhibicjonizm wobec 5-latka nie jest molestowaniem.

                Jesli jednym zdaniem twierdze iz przymuszanie dziecka do ogladania pornografii
                jest molestowaniem a przeslawny logik sir.vimes dochodzi do wniosku ze
                jednoczesnie moge twierdzic ze exhibicjonizm uwazam widac za moralny odpowiednik
                przekrecania zakonczenia bajki o Czerwonym Kapturku to osmiesza sie ow "logik" a
                nie ja.

                To o co chodzi w tym watku to nawet nie to czy opisywany, byc moze wydumany
                chlopiec byl molestowany czy nie byl. Od tego sa psychologowie/adwokaci majacy
                pelna dokumentacje i zeznania a nie bijacy piane na poboczach forumowicze.

                To o czym warto pisac to: jakie sa standarty oskarzen? Jak od 'dziecko rwie
                wlosy i pokazuje siusiaka kolegom w przedszkolu' dochodzimy do 'dziecko jest
                molestowane'. Zanim zaczniesz tworzyc, poczytaj o ciekawym przypadku z USA:
                en.wikipedia.org/wiki/False_memories
                Przeciez to oczywiste ze jesli rozni dorosli juz przedszkolacy z tego samego
                przedszkola przypominaja sobie na kozetkach psychiatrow iz byli w owym
                przedszkolu molestowani seksualnie to najczystsza prawda to byc musi? Otoz nie
                musi i nie byla. Ludzi zostali skazani (pozniej ich uniewinniono) w wyniku
                wdrukowani im falszywych wspomnien przez nadgorliwych psychoterapeutow.

                Comprende?

    • beerd Re: molestowanie sexualne malych dzieci 07.06.07, 18:52
      Nie chcę obstawać po jakiejś ze stron.

      Luźne uwagi:
      - objawy, o których piszesz, mogą wynikać WYŁĄCZNIE z tego że dzieciak żyje w
      takim "chaosie" - między kłócącymi się rodzicami

      - dzieci są bardzo mądre, i wiedzą jak zyskać uwagę otoczenia. Wiedzą, że jak
      powiedzą A <mimo, iż kompletnie tego nie rozumieją> to przyjdzie Pani, która z
      nim porozmawia, Mama da buziaka i jakaś taka milsza będzie ...

      - fachowcy też mogą się mylić, ale największą szkodę wyrządzisz dziecku jeśli
      mu "wmówisz rzeczy, które nie istniały".

      Mądrym rodzicem to m.in znaczy - posłuchać siebie. Czy przypadkiem nie
      manipuluję dzieciakiem, czy nie chodzi mi o skrzywdzenie męża, czy tak na
      prawdę chodzi mi o jego dobro.

      Czy ZASUGEROWANA myśl II matki nie wpłynęła na to, jak sobie wszystko
      poukładałaś w głowie i zębami sie tego trzymasz. Trochę poluzuj - i sama sobie
      odpowiedz.

      Takie fundacje niejednokrotnie mają do czynienia <głównie> z matkami, które
      NIEŚWIADOMIE i ŚWIADOMIE <o zgrozo> oskarżają bogu winnych ludzi. Łatwo
      przylepić komuś nalepkę pedofila, trudniej potem ją zdjąć.
      W fundacji pracują ludzie, którzy maja DOŚWIADCZENIE większe niż ty i ja. Warto
      pomyśleć czy się nie pomyliło w oskarżeniach i domysłach.
      • ja_adam macie jakies namiary? 07.06.07, 19:03
        gdzie mogę sobie pomolestować małe dzieci?
        • ela0774 Re: macie jakies namiary? 08.06.07, 08:57
          kto szuka ten znajdzie
      • ela0774 Re: molestowanie sexualne malych dzieci 07.06.07, 21:01
        Ja bylam w Fundacji Ty nie, i jestem o to doswiadczenie bogatsza:-)
        • beerd Re: molestowanie sexualne malych dzieci 07.06.07, 21:41
          Czy trzeba być w fundacji, żeby pewne rzeczy wiedzieć ?

          Przeraża mnie twoje zacietrzewienie.
          Nic nie widzi, nic nie słyszy.

          Żal tylko dzieciaka - któremu mama zabiera ojca i w co świecie będzie wierzył
          przez lat kilkanaście/dziesiąt aż odkryje prawdę - i straci wówczas i matkę.

    • scept89 karmimy trolla? 07.06.07, 21:15
      • scept89 Re: karmimy trolla? z textem 07.06.07, 21:22
        Kilka 'szczegolow' z dzialalnosci autorki:


        1) zero wiedzy o karalnosci aktu pedofilli?
        'Przede wszystkim moja droga za takie cos w Polsce nie sadzaja do pudla' od
        osoby ktora ewidentnie byla na procesie sadowym, zapewne nie reprezentowala sie
        sama tylko pomagal jej w tym adwokat, a ktora zdanie ponizej stwierdza
        'ale o tym trzeba troche poczytac i wtedy bedziesz wiedzial tyle co ja teraz.'

        Czyli po rozmowach z adwokatem, odbytym procesie, poddaniu sie badaniom
        psychologicznym osobiscie plus seksuolog/psycholog badajacy syna, plus badania w
        fundacji, lekturach wlasnych, rozmowach z innymi (poszukiwania oszukanych przez
        fundacje) autorka DALEJ nie ma pojecia o karalnosci aktow pedofili w Polsce?

        2) wpadka klawiaturowa -> patrz wyzej

        3) smieszki i jednozdaniowki

        4) metoda unikania odpowiedzi

        Jakies >80% trolla na moim trollometrze.
        • ela0774 Re: karmimy trolla? z textem 08.06.07, 08:56
          Pisz sobie dalej, filozofia to tez fajna dziedzina...
      • sir.vimes Panie Scept 08.06.07, 10:25
        Twoje wypowiedzi na temat pedofilii ZADZIWIAJĄ.
        Napadłeś na autorkę wątku właściwie bez powodu.

        Bolesny temat, czy co? Oczywiście, są przypadki fałszywych oskarżeń (nie tylko o
        pedofilię ale właściwie o każde przestępstwo) ale czy , twoim zdaniem , oznacza
        to, ze wszyscy przestępcy są niewinni?
        • sir.vimes Re: Panie Scept 08.06.07, 10:28
          Wypowiedzi autorki wątku zresztą też są przedziwne - i po przemyśleniu mam
          wrażenie, ze pisze je raczej nie osoba poszkodowana lecz raczej próbująca wyczuć
          klimat wokół takich spraw. W jakim celu?
          • ela0774 Re: Panie Scept 08.06.07, 16:14
            Jako jedna z niewielu osob w tym Forum orientujesz sie w temacie, to dobrze,
            nie bede juz zabierac glosu bo padlo za duzo falszywych zarzutow i przyklejanie
            etykietki pieniaczki, a nie o to chodzilo. Sprawa jest za powarzna aby ja w ten
            sposob traktowac. Milo jest jednak jak ktos ma przynajmniej podstawowa wiedze
            na dany temat i wtedy zabiera glos. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja