kkrowa5
04.06.07, 15:08
Moja przyszła szwagierka, nie pytając się mnie i mojego narzeczonego o
zdanie, oznajmiła, że ma dla nas samochód na ślub, że wybierze mi wiązankę
ślubną, mojemu narzeczonemu garnitur do ślubu, przystroi samochód. Zatkało
mnie i nie zareagowałam od razu. I faktycznie, to ona zdecydowała o tym jakim
samochodem pojedziemy do ślubu (ja tego samochodu nawet nie widziałam).
Narzeczony jest zagranicą i mówi, że jej ufa, że ona ma gust, że nigdy go nie
zawiodła, że ona potrafi wszystko bardzo dobrze dograć, że ona chce pomóc i
w związku z tym zda się na jej wybór oraz przyjął jej koncepcję, że samochód,
wiązanka ślubna i garnitur mają być dla mnie niespodzianką. NIe życzę sobie
takich niespodzianek. Slub ma być nasz, organizowany przez nas, wg naszego
gustu, a nie jej. Nie lubię tej swojej szwagierki. Jesli chciała nam pomóc
(choc ja bym nie nazywała tego pomocą, tylko ustawianiem narzeczonego i ślubu
pod siebie), to powinna się jakoś delikatnie powiedzieć, że ona ma mozliwośc
zorganizowania wiązanki, czy samochodu i zapytac czy chcemy z tego
skorzystać, a nie oznajmiac, ze zorganizuje wiązankę.