silver.crest
06.06.07, 16:00
Skad u ludzi taka potrzeba zycia cudzym zyciem. Dlaczego ludzie, ktorym
grzecznie mowi sie, ze nie ma sie ochoty na utrzymywanie kontaktow, do
ktorych nie dzwoni sie, wrecz sie ich unika nie potrafia zrozumiec, ze ktos
moze nie miec najzwyczajniej ochoty na podtrzymywanie wiadomosci.
Dlaczego wydzwaniaja do innych, wypytuja, prosza o kontakt, a w razie braku
kontaktu zaczynaja prymitywna zemste. Czy ignorancja dla tych osob jest czyms
az tak bolesnym, czy tak bardzo uderza w ich dume?