Ufacie swoim połówkom???

IP: *.ostroleka.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.03, 19:58
A może nie ufacie, ale nadal z nią/nim jesteście??? Czy to nie jest chore???
    • Gość: Sławek Re: Ufacie swoim połówkom??? IP: *.pke.pl 07.06.03, 22:36
      Ufam tak samo prawej i lewej połówce jeśli podzielić mnie na pół poziomo.
      Zastanawiam się natomiast czy przy przy podziale poziomym ufałbym tak samo
      dolnej i górnej połowie.
      :-)
      • Gość: Malwina Re: Ufacie swoim połówkom??? IP: *.d1.club-internet.fr 07.06.03, 22:41
        nigdy nie mialam polowki (cwiartke to tak ale polowki niiiiii)
        • fnoll Re: Ufacie swoim połówkom??? 08.06.03, 17:15
          połówka doprowadza mnie zawsze do podobnego stanu - ograniczonej używalności

          w tej kwestii mam do niej zaufanie


          jeśli zaś idzie o inne rzeczy, to wiadomo - nie wiadomo; generalnie wole nie
          mieszać, wtedy sam mam spokój
        • Gość: Terry I znowu ta przymulona Malwina IP: 167.178.112.* 10.06.03, 17:19
      • Gość: ano Re: Ufacie swoim połówkom??? IP: *.nagraj.pl 09.06.03, 13:59
        Gość portalu: Sławek napisał(a):

        > Ufam tak samo prawej i lewej połówce jeśli podzielić mnie na pół poziomo.
        > Zastanawiam się natomiast czy przy przy podziale poziomym ufałbym tak samo
        > dolnej i górnej połowie.
        > :-)

        taaakkk,
        chyba jednak dolnej polowie trudniej zaufac niz gornej
        ;))
    • Gość: Isztar Re: Ufacie swoim połówkom??? IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 16:08
      Ufam :) Inaczej bym z nim nie byla. Pozdrawiam
      • Gość: Tea Re: Ufacie swoim połówkom??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 18:44
        A ja nie ufam, od kilku tygodni. To znaczy od paru tygodni mam wrażenie że coś
        jest nie tak. Może to moja wyobraźnia podpowiedziała coś glupiego? Czy nie jest
        tak, że raz podkopane zaufanie nie wraca?
        • awnee Re: Ufacie swoim połówkom??? 09.06.03, 00:14
          Wraca. Ale baaardzo powoli i w bólach.
          Przynajmniej u mnie tak jest.

          --
          Pozdrawiam.
          awnee.

          "Wszystkie marzenia się spełniają..."
    • joanna_1 Re: Ufacie swoim połówkom??? 08.06.03, 19:08
      tak pół na pół
      • re_ne Re: Ufacie swoim połówkom??? 08.06.03, 19:11
        joanna_1 napisała:

        > tak pół na pół


        A ktora z tych "polowek" jest wieksza? :)))
    • Gość: Smilla Re: Ufacie swoim połówkom??? IP: *.sloneczny.pl / 10.102.17.* 08.06.03, 19:18
      U mnie obowiązuje zasada ograniczonego zaufania :) Owszem, ufam, ale również
      zdaję sobie sprawę z tego, że może mnie spotkać wielkie rozczarowanie...
    • cossa Re: Ufacie swoim połówkom??? 08.06.03, 23:23
      a mamy inne wyjscie?:)
    • Gość: Dkenka Re: Ufacie swoim połówkom??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 10:20
      Zgadzam się ze Smillą i awnee....myślę, że powinno się starać się ufać na tyle,
      aby to nie przeszkadzało związkowi, ale nie na tyle by mieć oczy szeroko
      zamknięte...w końcu trzeba sobie zdać sprawę, że jesteśmy tylko ludźmi, ale
      ludźmi, którzy mają wybór.....Ja obecnie ufam, ale nie zawsze tak było...
      • Gość: romb Re: Ufacie swoim połówkom??? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 10:38
        a ja wychodzę z założenia że lepiej się zbytnio nad tym nie zastanawiać bo gdy
        wkradnie się nam jakaś myśl nieufna to potem trudno ją odpędzić- w każdym
        spojrzaniu będziemy się doszukiwać zdrady...
        jednak kiedy zaufanie zostanie podkopane to wtedy trudno- albo zostajemy z tym
        partnerem albo odchodzimy (ciężkie rozwiązanie ale nie bedziemy musieli życ z
        poczuciem zagrożenia)
        też kwestia wiary w siebie - teraz jestem w takim okresie, że wierzę że mogę
        ufać bezgranicznie ale gdybym się przeliczyła, to odejdę bo zasługuję na miłość
        kogoś, kto doceni ...
        mam nadzieję że hmmm jasno mówię (?)
      • milo731 Re: Ufacie swoim połówkom??? 09.06.03, 11:35
        Witam,

        > ....myślę, że powinno się starać się ufać na tyle,
        >
        > aby to nie przeszkadzało związkowi, ale nie na tyle by
        mieć oczy szeroko
        > zamknięte...


      • milo731 Re: Ufacie swoim połówkom??? 09.06.03, 11:41
        Witam ponownie - przepraszam, cos sie wcisnelo nie tak.

        > ....myślę, że powinno się starać się ufać na tyle,
        >
        > aby to nie przeszkadzało związkowi, ale nie na tyle by
        mieć oczy szeroko
        > zamknięte...

        Ale jak okreslic "co nie przeszkadza zwiazkowi"? Gdzie
        jest granica miedzy chorobliwa zazdroscia a "rozsadnym"
        podejsciem w kwesti zaufania?

        Pozdrawiam - Milo
        • Gość: Dkenka Re: Ufacie swoim połówkom??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 13:51
          milo731 napisał:

          > Witam ponownie - przepraszam, cos sie wcisnelo nie tak.
          >
          > > ....myślę, że powinno się starać się ufać na tyle,
          > >
          > > aby to nie przeszkadzało związkowi,


          zaufanie ograniczone - no cóż każdy najlepiej zna swojego partnera, co go
          irytuje i na co sobie może pozwolić....i trzeba uczyć się siebie

          >
          > Ale jak okreslic "co nie przeszkadza zwiazkowi"? Gdzie
          > jest granica miedzy chorobliwa zazdroscia a "rozsadnym"
          > podejsciem w kwesti zaufania?

          granica jest tam, gdzie sami ją wyznaczacie. Dla jednej pary to króciutka
          cienka niteczka, dla innej gruby długi sznur. Nie ma jednej recepty dla
          wszystkich i to nie tylko w tej kwestii, tylko w każdej dziedzinie życia,
          dlatego całe życie to nauka.....
          Poza tym skoro już coś nazywasz chorobliwą zazdrością, to pewnie ją wyczuwasz...
          Pozdr
          D.
    • sdfsfdsf Re: Ufacie swoim połówkom??? 09.06.03, 14:02
      nie ufam bo nie mam, nie mam bo nie ufam
    • komandos57 Re: Ufacie swoim połówkom??? 10.06.03, 17:22
      Ja ufam.Posladki mojego dupska ufaja sobie wzajemnie.Zwlaszcza przy puszczaniu
      bakow.Zsynchronizowywuja sie by dac wylot smrodowi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja