Dodaj do ulubionych

urodziny tesciowej - prosze o rade

09.06.03, 08:55
Za kilka dni moja przyszla tesciowa ma urodziny ....
Od 2 lat prowadzi ze mna nieustajaca walke, na kazdym kroku obraza mnie,
krytykuje i lekceważy. Jednak do tej pory pamietalam o jej kazdym swiecie,
chowalam dume do kieszenie i maszerowalam wraz z chlopakiem do niej z
kwiatami. Na każde świeta wymyslalam prezenty, zeby poprawic nasze relacje.
Niestety moje starania nic nie zmienily, wrecz przeciwnie z tygodnia na
tydzien coraz bardziej mnie nie nawidzi. Powiedzialam, ze wiecej nie bede sie
starac, ze nie pozwole siebie tak traktowac, bo na to nie zasluzyłam. Jednak
na prosbe mojego chlopaka postanowilam dac jej kolejna szanse. Jenak dzien
spedzony w jej towarzystwie, był koszmarem, non stop slyszalam jak jestem
wredna, egoistyczna itp. Nic nie powiedziałam, trwałam w tej farsie przez
kilka godzin, po powrocie do domu płakałam do rana. Następny dzien był tym
samym koszmarem ... i wtedy cos we mnie pekło, przestałam odwiedziac chlopaka
w domu, spotykamy się u mnie lub w jakims neutralnym miejscu. Ja mam pozorny
spokoj, On walczy z nia sam we własnym domu. Za kilka dni ona obchodzi
urodziny. Wiem, ze mojemu chlopakowi przyjemnie byloby gdybym poszla do niej
z kwiatami jak co roku .... ale ja juz nie chce, nie chce ciagnac dalej tego
przedstawienia, nie chce byc obrazana .... Powiedzcie mi czy dobrze zrobie
zostajac w domu i zapominajac o jej swiecie ?
Dodam, ze mojemu chlopakowi przypomnialam o tym, ze jego matka ma urodziny,
nawet zdobede sie na to zeby pojsc z nim do kwiaciarni i wybrac bukiet, ale
progu jej domu nie chce przekraczac .... czy dobrze robie ?

Obserwuj wątek
    • Gość: kim5 Re: urodziny tesciowej - prosze o rade IP: *.inetia.pl 09.06.03, 09:30
      Millko, a dlaczego masz pozwalać, żeby ktoś Cię poniżał, uprzykrzał życie,
      traktował jak wcielenie wszelkiego zła? Przecież nic złego jej nie zrobiłaś,
      więc dlaczego masz naprawiać nie swoje błędy? Jesteś człowiekiem i zasługujesz
      na szacunek, nie musisz o to szczególnie prosić. Jedyne, co możesz dla niej
      zrobić, to kochać jej syna, inaczej nie musisz zabiegać o jej względy.
      Mam bardzo podobną sytuację, jednak z tą różnicą, że mój narzeczony stanął po
      mojej stronie i na urodziny teściowej nie poszło żadne z nas (nie zatrzymywałam
      go, to jego decyzja). Mój ukochany powiedział jej wyraźnie, że boli go to, co
      ona robi, jak się o mnie wyraża i takiego układu mieć nie chce. Albo będzie nas
      traktować "po ludzku", albo nasze kontakty będą formalne i z musu...
      Millko, jeśli Cię nie zaprosiła, nie idź. Masz prawo być szczęśliwa i nie
      musisz godzić się na poniżanie i obrażanie. To dla Ciebie obca osoba i nie
      musisz próbować sama naprawić waszych stosunków. Jeśli ona nie będzie chciała
      mieć z Tobą normalnych układów - nie nadrobisz tego sama traktując ją dwa razy
      lepiej. I Ty, i teściowa jesteście ważnymi kobietami w życiu Twojego mężczyzny,
      ale nie jesteście rywalkami.
      Jeśli masz ochotę pogadać - pisz na priva kim5@gazeta.pl.

      pozdrawiam serdecznie
      Kim
    • alfika Re: urodziny tesciowej - prosze o rade 09.06.03, 09:33
      Jeśli jesteście zaproszeni oboje, to na taką okazję możesz odpuścić, złożyc
      życzenia i po 1/2 godzinie się pożegnać. Potem - jak zadecydowałaś. Przerwa w
      kontaktach.

      Jak teściowa nie zaprasza Ciebie i przy okazji swojego święta daje Ci odczuć,
      że nie chciała Twojej obecności - to daj sobie spokój.

      A jeśli czujesz, że chcesz jej dopiec - to już wiesz, co robić. Pomyśl o
      konsekwencjach, ludzie nie lubią być między młotem a kowadłem (to Twój
      chłopak).
      Teściowe po czasie (czasem) potrafią docenić dobrą wolę.
      A czasem nareszcie mają się do czego przyczepić i do zakichanej śmierci będzie
      wytykać, że "w 2003 roku to życzeń na urodziny nie przyszła złożyć, taka
      wredna!" :)))
      Współczuję mimo śmieszności sytuacji (spójrz na to z boku - dojrzała kobieta, w
      poważnym wieku, conieco o życiu powinna wiedzieć, a zachowuje się jak
      rozgrymaszona kilkulatka, której ktoś w piaskownicy nie chce pożyczyć łopatki -
      nic, tylko pogratulować!).
      • irra Re: urodziny tesciowej - prosze o rade 09.06.03, 09:48
        Popelnilas blad juz na starcie waszego zwiazku
        pozwalajac matce swojego chlopaka zajac jakiekolwiek
        miejsce w waszej relacji. miejsca dla niej tam nie
        ma.jesli on tego nie wie albo nie umie jej powiedziec
        ze wasze zycie nie jest jej zyciem i ingerujac w nie
        brutalnie,obrazajac ciebie przyszla tesciowa rani nie
        tylko innych ale takze wlasne dziecko. Twoj chlopak tym
        samym zgadza sie na takie traktowanie waszego zwiazku
        a przede wszystkim ciebie.
        Zadbaj wiec o siebie sama i powiedz jej ze nie masz
        zamiaru dluzej tolerowac jej agresji w stosunku do
        ciebie.Chlopakowi rowniez powiedz ze musi dokonac wyboru
        albo spokojny zwiazek z toba i twarde warunki dla mamy
        albo mamusia w domciu radosna jak szczygielek ale brak
        ciebie obok.Jesli nie zmienisz zlych relacji z tesciowa
        obecnie ,marnie widze twoje malzenstwo, pelne wzajemnych
        pretensji,oskarzen,walk z napieta atmosfera
        okoloswiateczna,niezadowolenia a ostatecznie twojej
        rezygnacji
        i opuszczenia rak.Nie idz na urodziny i nie skladaj
        zyczen nawet telefonicznie,daj znak ze nie akceptujesz
        jej postepowania wzgledem was Badz dzielna i nie daj
        sie ,sila jest po twojej stronie, ciebie kocha jej
        syn,zrobilas wiele dla prawidlowych relacji z nia
        i w efekcie to ona straci syna jesli nie
        zaakceptuje ciebie na jego i twoich warunkach.
    • Gość: romb Re: urodziny tesciowej - prosze o rade IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 11:54
      millka26 napisała:

      > Za kilka dni moja przyszla tesciowa ma urodziny ....
      > Od 2 lat prowadzi ze mna nieustajaca walke, na kazdym kroku obraza mnie,
      > krytykuje i lekceważy. Jednak do tej pory pamietalam o jej kazdym swiecie,
      > chowalam dume do kieszenie i maszerowalam wraz z chlopakiem do niej z
      > kwiatami. Na każde świeta wymyslalam prezenty, zeby poprawic nasze relacje.
      > Niestety moje starania nic nie zmienily, wrecz przeciwnie z tygodnia na
      > tydzien coraz bardziej mnie nie nawidzi. Powiedzialam, ze wiecej nie bede sie
      > starac, ze nie pozwole siebie tak traktowac, bo na to nie zasluzyłam. Jednak
      > na prosbe mojego chlopaka postanowilam dac jej kolejna szanse. Jenak dzien
      > spedzony w jej towarzystwie, był koszmarem, non stop slyszalam jak jestem
      > wredna, egoistyczna itp. Nic nie powiedziałam, trwałam w tej farsie przez
      > kilka godzin, po powrocie do domu płakałam do rana. Następny dzien był tym
      > samym koszmarem ... i wtedy cos we mnie pekło, przestałam odwiedziac chlopaka
      > w domu, spotykamy się u mnie lub w jakims neutralnym miejscu. Ja mam pozorny
      > spokoj, On walczy z nia sam we własnym domu. Za kilka dni ona obchodzi
      > urodziny. Wiem, ze mojemu chlopakowi przyjemnie byloby gdybym poszla do niej
      > z kwiatami jak co roku .... ale ja juz nie chce, nie chce ciagnac dalej tego
      > przedstawienia, nie chce byc obrazana .... Powiedzcie mi czy dobrze zrobie
      > zostajac w domu i zapominajac o jej swiecie ?
      > Dodam, ze mojemu chlopakowi przypomnialam o tym, ze jego matka ma urodziny,
      > nawet zdobede sie na to zeby pojsc z nim do kwiaciarni i wybrac bukiet, ale
      > progu jej domu nie chce przekraczac .... czy dobrze robie ?
      >
      Chyba jednak nie tędy droga...
      jeśli nie odezwiesz się w jej urodziny to tyko utwierdzisz ją w przekonaniu że
      rzeczywiście jesteś taką egoistką że nawet o jej urodzinach nie pamiętasz itd..
      Lepiej chyba jednak zdobyć się na odważną rozmowę bo dopoki będziesz słuchać
      inwektyw jak trusia nie próbować się bronić to będzie tylko woda na młyn
      teściowej
      oczywiście najlepiej trzymać nerwy na wodzy i spokojnie próbować zbijać jej
      argumenty- przede wszystkim niech poda przykłady kiedy to niby byłaś taka
      wredna, w którym momencie...
      musisz jej uświadomić że Ciebie obraża - siedząc jak trusia (bo starszy ma głos
      i rację) nic nie zdziałasz!
      no a jeśli rozmowa nie pomoże to zrezygnuj
      Powodzenia
      Ps. a i uważaj na urodzinowe ciasteczko z arszenikiem;)
      • Gość: uncja Re: urodziny tesciowej - prosze o rade IP: *.de.ibm.com 09.06.03, 13:05
        A ja sądzę, że takiech ludzi najlepiej po prostu ignorować. Bo problem w tym,
        że pokazujesz, że bolą cię jej opinie, że bardzo to przeżywasz. Niestety, są
        ludzie, którzy lubują się w tego typu rozgrywkach. I wbrew pozorom, mówiąc
        potocznie "włączenie olewatorów" bardzo wycisza sytuację. Tu działa prosta
        zależność" im bardziej ty się starasz, tym bardziej tobą pomiatają, i nawet
        jesli "inwestujesz w przyszłe relacje" - to według mnie niewarta skórka
        wyprawki, bo nawet jeśli cudem te relacje się zmnienią, to zanim do tego
        dojdzie, stracisz kupę nerwów i zdrowia. Trzeba się po prostu znieczulić i
        uodpornic tzn. zdać sobie sprawę z tego, że nikt nie ma obowiązku lubienia
        ciebie, ale i ty nie masz obowiązku lubienia jej. Po prostu przestań się
        przejmować tą babą. Myślisz, że jak nie pójdziesz będzie jej przykro? Może
        tylko dlatego, że straci ulubioną rozrywke w postaci dręczenia przyszłej synowej
        (?).

        trzymaj sie.
    • Gość: iza Re: urodziny tesciowej - prosze o rade IP: *.spray.net.pl 10.06.03, 13:49
      Przede wszystkim ty i mama twojego chłopaka jesteście sobie w końcu obce. Nie
      jesteś jego żoną, więc ona nie jest, póki co, twoją teściową. W takiej
      sytuacji, gdy kontakty z przyszłą teściową są niepoprawne, uważam, że
      narzeczony może złożyć życzenia od was dwojga, a ty wcale nie musisz tam
      chodzić. Nic natomiast nie zastąpi jasnego wyartykułowania twoich problemów,
      odnośnie sposobu traktowanie cię przez jego matkę. Twój chłopak musi przede
      wszystkim wiedzieć, co ci się nie podoba w zachowaniu teściowej,jak ty się
      czujesz w jej obecności. Mężczyźni na ogół nie dostrzegają wielu rzeczy, nie
      są aż tak wrażliwi i czasem nie dostrzegają, co naprawdę się dzieje.
      Problemy w związku, które pojawiają się z przyczyn ingerencji teściowych, czy
      rodziców, są o wiele poważniejsze niż inne kryzysy, zazwyczaj do pokonania
      przez bliskie sobie osoby. Jeśli w porę nie zostaną rozwiązane, nawarstwiają
      się latami, przypomina to ciągłą szarpaninę. Jeśli narzeczony naprawdę odczuje
      twoje uczucia,spojrzy na całą sytuację z dystansem i realnie, to nie będzie
      miał żadnych wątpliwości, co powinnien zrobić w każdej, stresującej sytuacji.
      Jeśli nie zechce się wychylać, bo nie wiem, brak mu odwagi, jest od matki w
      jakiś sposób zależny, czy ma zbyt łagodny charakter i nie jest w stanie
      wytłumaczyć matce, że synowej jeśli już, jej zdaniem, nie należą się wyrazy
      sympatii, to na pewno należy się szacunek, nie masz innego wyjścia, jak
      utrzymywanie odpowiedniego dystansu na taką odległość, która dla ciebie w
      sensie psychologicznym jest bezpieczna. Co innego, że kobiety podświadomie
      szukają, pragną dobrych kontaktów z teściową i jej akceptacji. Niestety trzeba
      pamiętać, że można wybrać sobie męża, ale teściowej, tak samo jak synowej, czy
      zięcia, się nie wybiera. Poza tym, jak zawsze w życiu trzeba mieć odwagę, nie
      moższesz wbrew sobie, a za namową chłopaka spotykać się z teściową, która
      obrzuca cię inwektywami. Jeśli dochodzi do kontaktów między wami, bo wiadomo,
      że są jakieś święta, uroczystości rodzinne, to spokojnie, rzeczowo, bez
      większych emocji musisz nauczyć się reagować na jej absurdalne zarzuty, czy
      zwykłe czepianie się. Bierny opór to nie najlepsze wyjście. Poza tym pomyśl,
      jeśli się dobrze wychowało swoje dziecko, na wrażliwego, inteligentnego
      mężczyznę, któremu nigdy nie brakowało ciepła domowego, to w jaki sposób,
      mógłby zakochać się w kimś niezbyt wartościowym. Jeśli kocha się swoje dziecko
      mądrą miłością, to tak samo kocha się "obiekt jego miłości", a może nawet
      jeszcze bardziej. Pozdrawiam.
    • Gość: ryba Re: urodziny tesciowej - prosze o rade IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.06.03, 01:19
      millka26 napisała:

      > Za kilka dni moja przyszla tesciowa ma urodziny ....
      > Od 2 lat prowadzi ze mna nieustajaca walke, na kazdym kroku obraza mnie,
      > krytykuje i lekceważy. Jednak do tej pory pamietalam o jej kazdym swiecie,
      > chowalam dume do kieszenie i maszerowalam wraz z chlopakiem do niej z
      > kwiatami. Na każde świeta wymyslalam prezenty, zeby poprawic nasze relacje.
      > Niestety moje starania nic nie zmienily, wrecz przeciwnie z tygodnia na
      > tydzien coraz bardziej mnie nie nawidzi. Powiedzialam, ze wiecej nie bede
      sie
      > starac, ze nie pozwole siebie tak traktowac, bo na to nie zasluzyłam. Jednak
      > na prosbe mojego chlopaka postanowilam dac jej kolejna szanse. Jenak dzien
      > spedzony w jej towarzystwie, był koszmarem, non stop slyszalam jak jestem
      > wredna, egoistyczna itp. Nic nie powiedziałam, trwałam w tej farsie przez
      > kilka godzin, po powrocie do domu płakałam do rana. Następny dzien był tym
      > samym koszmarem ... i wtedy cos we mnie pekło, przestałam odwiedziac
      chlopaka
      > w domu, spotykamy się u mnie lub w jakims neutralnym miejscu. Ja mam pozorny
      > spokoj, On walczy z nia sam we własnym domu. Za kilka dni ona obchodzi
      > urodziny. Wiem, ze mojemu chlopakowi przyjemnie byloby gdybym poszla do niej
      > z kwiatami jak co roku .... ale ja juz nie chce, nie chce ciagnac dalej tego
      > przedstawienia, nie chce byc obrazana .... Powiedzcie mi czy dobrze zrobie
      > zostajac w domu i zapominajac o jej swiecie ?
      > Dodam, ze mojemu chlopakowi przypomnialam o tym, ze jego matka ma urodziny,
      > nawet zdobede sie na to zeby pojsc z nim do kwiaciarni i wybrac bukiet, ale
      > progu jej domu nie chce przekraczac .... czy dobrze robie ?
      >
      Olej ja. Dziwie sie ze Twoj chlopak jej na takie zachowanie pozwala. Dlaczego
      masz byc obrazana??? Za co?

      ryb

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka