asiula321
13.06.07, 10:52
Mam pytanie-napisze po któtce o co chodzi - może ktoś bedzie mógł mi chociaz
w małym stopniu pomóc
Mam 23 lata,studiuje,pracyje, od ponad 5 lat spotykam sie z chlopakiem
Problem w tym iz kompletnie mu nie ufam, wiem ze zostane zdradzona predzej
czy pozniej.Jestem tego pewna w 100% obserwujac to co sie dzieje.
Wiem też że jezeli byłabym z jakims innym facetem i tak spotka mnie to samo.
Nie zaufam zadnemu facetowi,nie chce barc ślubu bo wiem ze i tak skonczy sie
rozwodem.Jak z tym zyc?
Mój facet jest teraz w delegacji- usypiam ze swiadomością ze on teraz jest w
łózku z jakąs panienką,z kolezanka z pracy albo z jakąs dz*****.
Nigdy nie bede oczekiwała od faceta ze bedzie mi wierny bo i tak jest to
niemożliwe.Najgorsze jest to ze nie chce byc okłamywana-powie mi o wszystkim
ok- ale swiadomość ze wiedza o tym wszyscy tylko nie ja - doprowadza mnie do
szału.
Czy któraś ma tak jak ja?Nie chodzi o brak calkowitego zaufania tylko o 100%
pewność ze i tak was to spotka o ile juz nie spotkalo....