Gość: laura
IP: *.client.attbi.com
09.06.03, 17:16
Pytam ,poniewaz ja nigdy nie zapomnialam o mojej pierwszej
milosci ,pierwszym rozczarowaniu .Wyszlam za maz ,urodzilam dziecko ....
Jestem szczesliwa...?Chyba nie ciagle cos mi o tym przypomina ,zastanawiam
sie co by bylo gdyby los dal mi druga szanse ,snie.... czy to nie w porzadku
wobec obecnego partnera, ale co zrobic kiedy przez te wszystkie lata nic sie
nie zmienilo ,oczywiscie przestalo bolec ale nigdy nie przestalo istniec.A
jak jest z wami ?Czytalam watek o porzuconej wszyscy piszecie ,ze kiedys o
tym zapomni-czy naprawde komus z Was udalo sie zapomniec...?