fiolkaa
15.06.07, 23:30
Czy w prawdziwej przyjaźni jest miejsce na kłótnie? Każdy człowiek ma wady,
cechy których nie akceptujemy...Tylko czemu nie mówimy sobie rzeczy, które nas
bolą, przez które czujemy się źle od razu...tylko czekamy aż wszystko się
skumuluje i wybuchnie...Ale czy po kłótni i wyrzuceniu wszystkich żali, jest
nadzieja, ze przyjaźń będzie taka sama? Czy dzięki temu zaczniemy pracować nad
sobą, swoim charakterem, dostrzeżemy co robimy źle...czy jednak nie...czy
będziemy czuli się nie akceptowani przez Przyjaciela, który wytkną nam nasze
wady, a żyliśmy we świadomości, że przyjaźń była idealna...?