Przyjaźń....kłótnia!

15.06.07, 23:30
Czy w prawdziwej przyjaźni jest miejsce na kłótnie? Każdy człowiek ma wady,
cechy których nie akceptujemy...Tylko czemu nie mówimy sobie rzeczy, które nas
bolą, przez które czujemy się źle od razu...tylko czekamy aż wszystko się
skumuluje i wybuchnie...Ale czy po kłótni i wyrzuceniu wszystkich żali, jest
nadzieja, ze przyjaźń będzie taka sama? Czy dzięki temu zaczniemy pracować nad
sobą, swoim charakterem, dostrzeżemy co robimy źle...czy jednak nie...czy
będziemy czuli się nie akceptowani przez Przyjaciela, który wytkną nam nasze
wady, a żyliśmy we świadomości, że przyjaźń była idealna...?
    • fale_morskie Re: Przyjaźń....kłótnia! 16.06.07, 18:45
      Zakładając, że prawdziwa przyjaźń naprawdę istnieje:

      W niektórych przyjaźniach, taka kłótnia mogłaby naprawić relacje, w innych - to
      byłby koniec. Najgłupszą rzeczą, jaką ludzie robią, to nie mówienie sobie
      wszystkiego wprost. Wiadomo, że nie można akceptować tego, że przyjaciel, np.
      obmawia nas, jest niedyskretny, poniża nas, oszukuje, olewa, kiedy jest
      potrzebny, itd. Ale, też nie można mieć pretensji o rzeczy typu: nie imprezuje
      tak jak my albo uwielbia przygody na jedną noc, nie lubi sie uczyć, jest
      leniwy, itd., ale zawsze pomoże w potrzebie.
      • lsilanow Re: Przyjaźń....kłótnia! 17.06.07, 01:00
        Wiadomo, że nie można akceptować tego, że przyjaciel, np.
        > obmawia nas, jest niedyskretny, poniża nas, oszukuje, olewa, kiedy jest
        > potrzebny, itd. Ale, też nie można mieć pretensji o rzeczy typu: nie imprezuje
        > tak jak my albo uwielbia przygody na jedną noc, nie lubi sie uczyć, jest
        > leniwy, itd., ale zawsze pomoże w potrzebie.
        Czy możesz sklasyfikowac te dwie grupy?
        Pierwsza, gdy robi nam krzywdę. W jakikolwiek sposób.
        Druga, gdy okazuje się inny, niż my.
        W obu wypadkach to jakos, nawet delikatnie boli.
        to nie jest tak, nie zależy to od przyjaźni, tylko od tematu kłótni
        objawem zdrowej (ponoc) rodziny są kłótnie od czasu do czasu
        kiedy to, co nie zostaje wyjaśnione z braku czasu, wreszcie wyjdzie na wierzch, i wtedy mozna to dopiero wyjasnic
        jest róznica charakterów, temperamentów
        jest mnóstwo różnic
        ale można je zasypac
        napisałem, że objawem ponoc zdrowej rodziny są kłótnie, ale czy brak kłótni nie jest też objawem zdrowej rodziny, takiej, w której jest pełnia harmonii
        w przyjaźni, jak w rodzinie, jak w partnerstwie, od czasu do czasu zdarzają się kryzysy
        o ile w małżeństwie ktos kiedys juz probowal zrobic pelna liste tych momentów w historii związku
        to w przypadku związku, jakim jest przyjaźn, taka lista byc może nie istnieje
        jeżeli czujesz, że cos jest nie tak
        umów się ze swoim przyjacielem, przyjaciółką
        w miejsce odosobnienia, by inni ludzie nie patrzyli
        i spróbojcie powiedziec sobie wszystko, co do siebie macie
        i wyjaśnic to
        później
        dajcie sobie czas na przemyslenie
        przetrawienie
        taki maraton może byc bardzo męczący
        choc rozmowa moze absorbowac
        budzi emocje
        ktore mecza
        no i kiedys trzeba pojsc spac
        :)
        • lusia501 Re: Przyjaźń....kłótnia! 17.06.07, 01:21
          Przyjaciele się kłócą, bo każda sprawa jest omawiana na bieżąco.
          • lsilanow Re: Przyjaźń....kłótnia! 17.06.07, 03:03
            czyli: byle jak ;) bez czasu na pomyślenie ;)
            • fale_morskie Re: Przyjaźń....kłótnia! 17.06.07, 04:49
              A tak w ogóle, to po co się kłócić? Lepiej regularnie dyskutować.
Pełna wersja