Jaki ojciec taki syn ? ? ? ? ?

20.06.07, 10:56
Hej! Z moich obserwacji wynika, że powiedzenie zawarte w temacie, niestety
sprawdza się. Jak to jest od strony psychologicznej? Czy zawsze jest tak, że
jak ojciec jest zly, to syn też taki będzie? Dlaczego tak jest i jak wygląda
to od strony psychologicznej, zostało to w jakiś sposób stwierdzone naukowo?

PS. Poznałam wspaniałego chłopaka, ale kiedy po jakimś czasie opowiedział mi
o swoim ojcu, troszke się podłamałam...
    • asidoo Re: Jaki ojciec taki syn ? ? ? ? ? 20.06.07, 11:04
      Nie wiem, czy można uogólniać, ale mam fajnego teścia i mąż też fajny (natomiast
      jeden z braci męża jest taki jak jego matka - nic nie ma w sobie z ojca)...
      Mój ojciec nie ma syna, więc nie wiem.
      Syn wujka imprezowego jest imprezowy, ale mniej niż ojciec.
      I-now pisał, że jest coraz bardziej do ojca podobny. Może Ci coś więcej podpowie.
      • netka0511 Re: Jaki ojciec taki syn ? ? ? ? ? 20.06.07, 15:24
        I co tylko dlatego go zostawisz? Nie dość,ze miał trudne dzieciństwo to jeszcze
        ty go skrzywdzisz ponownie za cos co nie było jego winą?Jeśli go naprawdę
        kochasz to powinnaś mu pomóc wyrwać się z tego bagna,a nie jeszcze bardziej go
        pogrążać.Powinnaś dać mu szczęście i nie zrażać się byle czym.Bo kto
        powiedział ,że będzie pięknie i łatwo.Zycie to wyzwanie.
        • asidoo netka0511 20.06.07, 15:42
          A ty św. Teresa czy pies św. Bernarda?
          • asidoo Re: netka0511 20.06.07, 15:54
            O matko! Pytam netki odpowiada mi nitka :))))
            Tutaj więcej takich z rozdwojeniem jaźni?
            • ja_adam Re: netka0511 20.06.07, 15:56
              jaka płaca, takie autostrady
              • asidoo Re: netka0511 20.06.07, 16:02
                O cześć! Już po pracy?
                • ja_adam Re: netka0511 20.06.07, 16:12
                  ..mam nocki
                • asidoo Re: netka0511 20.06.07, 16:13
                  To niedobrze. Chyba, że lubisz...
                  • ja_adam Re: netka0511 20.06.07, 16:16
                    jest strasznie, bo w dzień nie mogę spać, najwyżej 4 godziny i takim sposobem
                    jestem z dnia na dzień coraz bardziej wyczerpany a potem mam fazę jak to mój
                    kochanek określił...
                    • asidoo Re: netka0511 20.06.07, 16:20
                      Ja swojego kochanka jutro spotkam. Mąż mnie do niego zawiezie. Już od niedzieli
                      go nie widzialam.
          • netka0511 Re: netka0511 20.06.07, 17:16
            Dużo tu takich cyników?
    • jszhc Re: Jaki ojciec taki syn ? ? ? ? ? 20.06.07, 11:05
      Jezu, co wy gadacie;/. Przeciez nie mozna generalizowac. No jasne ze dziecko
      zawsze ma jakies tam cehcy swoich rodzicow...czy to piekne niebiskie oczy mamy,
      czy niezdarnosc w myciu talerzy taty.....ale generalnie jest inna osoba i jesli
      np. tata okaze sie damskim bokserem, nie oznacza, ze syn na 100% tez bedzie
      kims takim.
    • toja_maja Re: Nie upraszczaj 20.06.07, 12:19
      Zycie jest bardziej skomplikowane niz stare dogmaty.
    • arwen8 Re: Jaki ojciec taki syn ? ? ? ? ? 20.06.07, 14:15
      lea222 napisała:

      > Czy zawsze jest tak, że jak ojciec jest zly, to syn też taki będzie?

      Tak jest zawsze, w przypadku gdy syn jest całkowicie nieświadomy zachowań ojca,
      jeśli nie potrafi potępić czynów ojca, lecz całe życie żywi do niego głęboki
      szacunek i miłość. Zauważ np. ile osób daje klapsy swoim dzieciom bo kiedyś ich
      rodzice też prali i wyszło im to "na dobre", jak twierdzą. Tylko uświadamiając
      sobie całą wyrządzoną nam krzywdę i potępiając takie zachowanie własnych
      rodziców mamy szansę wyzwolić się z konieczności powielania toksycznych
      zachowań. Natomiast, syn, który nie widzi nic złego w takim zachowaniu ojca,
      wręcz wielbi swego rodziciela, będzie zachowywał się dokładnie tak samo jak on.

      > Dlaczego tak jest i jak wygląda to od strony psychologicznej, zostało to w
      > jakiś sposób stwierdzone naukowo?

      Odpowiedź na te pytania znajdziesz w mądrych i empatycznych lekturach Alice
      Miller. Dowiesz się również jak można przerwać to błedne koło.
    • nitka445 Przestań myślec tylko o sobie! 20.06.07, 15:45
      Mój facet wychował się bez ojca,i co mam sie z nim nie zadawać z obawy,że mnie
      też kiedyś porzuci? Brdzo go kocham i wiem, że w pewnym momencie jego
      życia,kiedy bardzo potrzebował ojca jego poprostu niebyło,ba on go nawet nigdy
      go nie widział.bardzo mu go brakowało.Cos takiego zawsze sprawia,że ktoś sie
      czuje nie dowartościowany.Właśnie ja chce byc ta osobą,która da mu ciepło,a nie
      kolejna która go skrzywdzi,bez powodu...
      • narko_manka Re: Przestań myślec tylko o sobie! 20.06.07, 16:38
        Nie wiem dlaczego, lecz smiac mi sie chce, gdy kobieta zaczyna sie litowac i
        poszukuje partnera z "niepelnego" domu, zeby w wieku doroslym odgrywac role
        rodzica.

        Chcesz poczuc sie w roli rodzica, zrob sobie dziecko.
        • netka0511 Re: Przestań myślec tylko o sobie! 20.06.07, 17:09
          Nie chcę byc jego rodzicem tylko żona i przyjacielem.I napewno ZROBIĘ sobie
          kiedys dziecko...
        • lilajka Re: Przestań myślec tylko o sobie! 20.06.07, 17:27
          Myślisz, że taka kobieta będzie lepszym rodzicem dla dziecka niż dla męża?
          • narko_manka Re: Przestań myślec tylko o sobie! 20.06.07, 17:31
            lilajka napisała:

            > Myślisz, że taka kobieta będzie lepszym rodzicem dla dziecka niż dla męża?

            Ja osobiscie znam ze trzy przyklady kobiet-opiekunek. Sa tak nachalne,
            narzucajace sie i upierdliwe, ze nie mozna wytrzymac. Jak wejda do domu, to
            wypedzic nie mozna, a jak widza, ze nie sa mile widziane, to specjalnie, na
            zlosc siedza jeszcze dluzej. I co najciekawsze, cokolwiek by sie nie stalo, to
            one chca zawsze dobrze:)
    • ewiku Każdy ma wolny wybór... 20.06.07, 16:38
      jak chce być zachowaniem czy stosunkiem do świata podobny do któregoś z rodziców
      to po prostu jest...
      i żadne "trudne" dzieciństwo nie ma z tym nic wspólnego...


      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja