alfika
12.06.03, 10:41
Biuro Obsługi Klienta
MIEJSCE AKCJI
BOK w jednej z telefonii komórkowych w Polsce:
Klient: Ile ja mogę w sumie, ogółem, rozmawiać w ramach bezpłatnych minut?
BOK: A w jakiej jest Pan taryfie?
Klient: Kielce taxi... ale co to ma do rzeczy?
Klient: Zaginęła mi komórka, chciałbym abyscie ja zablokowali....
BOK: To musi Pan wysłać do nas fax, że Panu ukradli...
Klient: Ale ja nie ma faxu...
BOK: To bez różnicy jakim faxem nam Pan to wysle...
Klient: Ale skad ja wezmę ten fax...
BOK: Już panu mówiłam. To bez różnicy jakim faxem nam Pan to wysle...
Klient: Czy to z Pania rozmawiałem przed chwila?
BOK: Nie. Tu w infolini siedzi sporo osób...
Klient: A to w takim razie nie ma sensu, żebym Pani wszystko jeszcze raz
tłumaczył.
Klient: Dzień dobry chciałbym zlokalizować gdzie teraz jest moja żona, bo
dzwoniłem do niej i mówiła, że jest w Szczecinie, a miałem wrażenie, że
pojechała jednak gdzie indziej, gdzies w rejony Władysławowa.
BOK: Ale my nie jestesmy w stanie zlokalizować pańskiej żony...
Klient: Pani ja bezczelnie kryje! Jak nie możecie jej zlokalizować jak ja do
niej przed chwila dzwoniłem i ja zlokalizowałem?
Klient: Dzień dobry chciałem się dowiedzieć ile kosztuje rozmowa do
Zakopanego.
BOK: W szczycie 1,75.
Klient: Niee, nie, mnie chodzi o dolne miasto.
Klient: Dzień dobry chciałem się dowiedzieć ile kosztuje rozmowa w sieci.
BOK: 1 zł
Klient: Ciekawe, to się oszukujecie, mnie teraz wyswietliło 0:33 (przypis
red. Czas trwania rozmowy)
Klient: Witam, ja dzwonię, bo własnie jestem poza zasięgiem sieci, i
chciałbym się dowiedzieć czy państwo moga mnie połaczyć.
Klient: Dzień dobry. Przeczytałem własnie w gazecie, że Państwo moga mnie
podsłuchiwać nawet jak ma wyłaczony telefon. Czy to prawda?
KLIENT: To tyknęło i nie odpowiada !!!!!!!!! po 15 minutach rozmowy doszedłem
do tego, iż ten pan dostał smsa)
KLIENT: Proszę pani ja własnie wróciłem do domu, nikogo tu u mnie nie było, a
tu okazało się, że dzwoni mój kolega, że ja niby do niego dzwoniłem... a
przecież telefon był w domu...
* na pewno proszę pana nikogo w domu nie było? może dziecko?
* nie, nie proszę pani, nawet myszki... czy to możliwe, żeby telefony same do
siebie dzwoniły...?
* fizycznie, nie proszę pana...
* no to może metafizycznie...?
* może... ale tego niestety nie jestesmy w stanie sprawdzić, bardzo mi
przykro...
KLIENT: Jak wyjadę na HAWAJE to ten telefon będzie działać?
* tak
* a ten z domu?
* przepraszam czy pan chce zabrać tel. stacjonarny?
* a który lepiej działa ?
KLIENT: panie mam problem !
* nie mogę wejsć w moja sekretarkę
KLIENT: proszę moje saldo przelać na bank polski..." nr konta - podaje...
* jakie saldo?
* komórkowe proszę pana, komórkowe...
KLIENT: dzień dobry, chciałbym rozmawiać z iwentyfikacja
* z identyfikacja...
* no! z tymi od pieniędzy!"
KLIENT: "czy mogłaby mi pani rozciagnać telefon na Niemcy..."... (chyba
chodziło o roaming...??)
KLIENTKA: "proszę pani a jak się wysyła tego EMILA na komputer?"
KLIENT: "przepraszam ale ile naszczekałem do wczoraj?" (pyt. o bieżacy
rachunek??)
KLIENTKA: "proszę pani, ja byłam wczoraj na grzybach i pies mi zablokował
telefon i on teraz pisze, że trzeba PUK wpisać..." (kurczę, inteligentny ten
pies, trzy razy PIN musiał błędnie wpisać...!)
KLIENT: "ja tu mam taki aparat na kartę, tego no ........., i on mi już nie
działa... nawet dodzwonić się nie można"
KONSULTANTKA: "a kiedy pan go ostatni raz zasilał kartę??"
KLIENT: "jakies pół roku temu..."
KONSULTANTKA: "a widzi pan, .......... to przynajmniej raz na trzy miesiace
trzeba zasilać, żeby móc rozmawiać..."
KLIENT: "aaaa... telefonik chce papu?"
KONSULTANTKA: "... tak... trzeba dokarmiać go co jakis czas."
KLIENT: czemu nie mam tej jadaczki w poczcie na powitanie?
KLIENT: chciałbym uaktywnić krycie numeru...
KLIENT: PROSZE PANI, WŁASNIE MI SKRADZIONO KOMÓRKE, CZY JEST SZANSA, ŻE SIE
ONA ODNAJDZIE?...
KONSULTANTKA: w tej taryfie będzie miał pan szczyt od siódmej do
dwudziestej...
KLIENT: to chyba po viagrze!