mausi12
24.06.07, 13:45
Wiecie co?...rece mi opadaja!Wypowiedzcie sie sami na ten temat i co o tym
wszystkim myslicie.Czytalam na forum"strata dziecka",ze niby jakies dziecko
zmarlo po szczepieniu.Rece opadaja,bo znam wielu lekarzy i nikt nigdy nie
mial takiego przypadku i nigdy nie slyszalam od nikogo,ze mu sie cos takiego
przytrafilo.Najbardziej sie jednak wkurzylam jak ktos napisal,ze dziecko
zmarlo,bo podano mu szczepionke,a do szczepionek ...dolewa sie wody!Nawiasem
mowiac...czlowiek sklada sie z 94% wlasnie z wody...bez komentarza.Wiem,ze
rodzice szukaja winnych wszedzie i winne jest wszystko dookola.Szczepionki
wyrabia sie pod nadzorem,a nie w toalecie.Jak mozna takie glupoty pisac!
Rozumiem,ze czlowiek jest zalamany,ale piszac takie glupoty-to juz za duza
agresja.Czasami sie zdarza,ze dzieci moga umierac i pechowo wlasnie w tym
czasie jest podana szczepionka,ale nigdy zaden lekarz nie stwierdzil zgonu
przez szczepienie.Codziennie umiera 2 dzieci na tzw."smierc lozeczkowa"-tak
poprostu.Pare lat temu bylo jeszcze gorzej!Znam juz wiele matek,ktore
czytajac takie glupoty...boja sie szczepic swoje dzieci!Co Wy myslicie o tym
wszystkim???