corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "trafiac"

24.06.07, 17:45
Gdy ojciec jest przystojny, z prezencja wrazliwy, meski,twardy, to tacy
faceci beda podobac sie ich corkom.. Czasem z takich ojcow trzeba sie leczyc,
gdy maja silna, despotyczna osobowosc. I co wtedy ? Facetow podobnych do nich
trzeba omijac ? Tak zrobilam. Balam sie, nie radzilam z emocjami. Nie
wyjasnialam, ale jak juz nie dawalam sobie z sytuacja rady, niestety siekalam
slowami jak nozem i tak konczylam, bo inaczej nie umialam. Potem mialam
depresje i bralam leki , zeby mniej czuc. Maz jest przeciwienstwem ojca i
jest mi dobrze. Rzecz w tym, ze wciaz pamietam kogos z kim wlasnie tak sie
rozstalam / na lekach/. Wciaz go pamietam ze strachem. Nie daje mi to
spokoju. Przeciez minely lata ....
    • ja_adam Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 18:20
      czego się boisz?
      • krystyyna Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 19:53
        Nie wiem czego... cbyba jego tatusia w mlodszym wydaniu
    • toja_maja Re: śmieszne to wszystko. 24.06.07, 18:37
      Zabawy w psychologie wioda na manowce zycia.
      • ja_adam Re: śmieszne to wszystko. 24.06.07, 18:42
        Obawiam się toja_maja że nie Ciebie to nie śmieszy...
        Gardzisz czymś czego sama nie rozumiesz.
        • toja_maja Re: śmieszne to wszystko. 24.06.07, 18:45
          Nie gardze.
          Ale jakiego to faceta spotkala skoro jest zupelnie przeciwiensto ojca? Ciamajde.
          • krystyyna Re: śmieszne to wszystko. 24.06.07, 19:56
            podobno prawdziwy facet to rzadkosc. Tak uwazaja "prawdziwi faceci"
            • dzika.brzoza Re: śmieszne to wszystko. 24.06.07, 20:34
              bo to są zazwyczaj prawdziwi skurfiele ci prawdziwi faceci
        • toja_maja Re: Wedlug tej filozofii 24.06.07, 18:46
          na ojcow potrzeba ciamajdy malo przystojne i nieruchawe, to wybor meza bedzie
          przeciwny.
          • ja_adam Re: Wedlug tej filozofii 24.06.07, 18:50

            pytanie co dalej?

            co generuje jej wybory?

            • toja_maja Re: Wedlug tej filozofii 24.06.07, 18:52
              Na to jest zbyt malo danych aby powiedziec cos konkretnego, mozna sie jedynie
              domyslac.
    • krystyyna Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 19:08
      Maz nie jest zimny, nie uznaje dyscypliny, nie jest surowy, nie doszukuje sie
      winy, nie uznaje zasad, ale wolnosc, nie krytykuje, nie wazne jest dla niego
      kto co o nim mysli. Urode ma przecietna, nie zalezy mu na wygladzie, do ubioru
      nie przyklada wagi, mowiac, ze przciez sie ozenil. Mnie powtarza, zebym
      przestala zyc dla innych.
      • dzika.brzoza Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 19:22
        a co się tak przejmujesz facetami?
        faceci są zazwyczaj beznadziejni. i nudni. i brzydcy.
        serio. :)
        lepiej sobie kup sukienkę
        • krystyyna Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 19:30
          Relacja jak mialam z ojcem ktory, choc przystojny, stosowal przemoc psych.
          podobno nalezy do relacji kat - ofiara.. Sukienka to za malo.
          • dzika.brzoza Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 19:33
            to kupuj sukienki do oporu jak jedna to za mało
            i ładne buciki :) o, buciki, to działa najlepiej
            i niech ci za nie tatuś zapłaci :)
          • toja_maja Re: Krystyna 24.06.07, 19:34
            Ale odpowiedz sobie tak szczerze, kręcą cię przystojni mezczyzni?czy jak?
            • dzika.brzoza Re: Krystyna 24.06.07, 19:36
              przystojni mężczyźni służą do tego samego co atrakcyjne kobiety.
              kwestia podejścia.
              kobiety są nudniejsze i nie kupują kawy/obiadu/piwa etc.
            • krystyyna Re: Krystyna 24.06.07, 19:46
              szczerze...sa tacy, ktorych warto pamietac i tacy , z ktorymi warto zyc...
              • dzika.brzoza Re: Krystyna 24.06.07, 19:48
                hehe.....
                jaaaaaasne :DDDDDD
              • coco.flanell Re: Krystyna 24.06.07, 20:07
                krystyyna napisała:

                > szczerze...sa tacy, ktorych warto pamietac i tacy , z ktorymi warto zyc...
                ....
                No widzisz. Tak to bywa. Ojciec był przystojny, ale emocjonalnie niedostępny.
                Wpoił ci swoim postepowaniem,ze nie jesteś warta tego co dobre.Nie jestes warta
                miłosci i szacunku.
                Dlatego w dorosłym zyciu łatwo ten psychiczny kontekst, ktory ojciec swoim
                niewłasciwym postępowaniem wpoił, powtórzyć w relacji z innymi osobami.
                Wtedy wpadasz na pomysł, ze wszyscy mezczyzni przystojni są do niczego, dlatego
                aby sobie oszczedzic cierpienia znajdujesz inna drogę ucieczki z kimś kto
                pewnie cię nie kręci specjalnie, ale idzie z nim zyc.A gdzies poza ramami
                twojej codziennej rzeczywistości, dalej jestes tą małą dziewczynka, która
                tęsnki za miłoscią ojca.

                Ojciec sam się taki jaki był nie stworzył jedynie któs mu w tym pomógł.
                • dzika.brzoza Re: Krystyna 24.06.07, 20:18

                  coco.flanell napisała:

                  A gdzies poza ramami
                  > twojej codziennej rzeczywistości, dalej jestes tą małą dziewczynka, która
                  > tęsnki za miłoscią ojca.
                  >
                  > Ojciec sam się taki jaki był nie stworzył jedynie któs mu w tym pomógł.

                  A kogo to obchodzi czemu jej ojciec jest taki? Manipulator i tyle. Pewnie też
                  jej kłamał, oskarżał o rzeczy, których nie zrobiła bo sądził ją swoją miarką.

                  Tacy ludzie uważają, że mogą manipulować ludźmi i ich UŻYWAĆ, mają do nich
                  stosunek przedmiotowy.
                  Traktują ludzi jak swoją własność.
                  Kółeczko adoratorek.
                  Bleeeeeeeeeeeeeeee.
                  A ty masz takiego jeszcze podziwiać.
                  Bleeeeeeeeeeeeeeee.

                  A życie trzeba przeżyć a nie się męczyć z kimś kto Cię będzie dręczył, żeby
                  zrealizować swoje cele, bo tylko one są przecież ważne. Twoje są istotne tylko
                  o tyle, o ile służą do budowania JEGO EGO>
                  BLEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE.

                  Ciesz się, że dostałaś mądrą lekcję od życia i że jesteś z facetem, z którym da
                  się żyć i który Cię nie gryzie co chwila. Który Ci nie mówi, że nic nie
                  potrafisz, że jesteś beznadziejna, a on najwspanialszy. Który nie oskarża cię o
                  snucie spisków za swoimi plecami. Który uważa, że do niczego się nie nadajesz i
                  daje Ci to do zrozumienia na każdym kroku. To już naprawdę sporo. Uwierz.

                  Nie boją się takich ludzi tylko Ci, którzy z nimi nie mieli do czynienia. Albo
                  ich kobiety po dogłębnym praniu mózgu, dumne po 20 latach małżeństwa, że
                  odważyły się zrobić zakupy na drugim końcu miasta!!!! A nie na bazarze pod
                  domem, gdzie mąż pan i władca kupuje i zakupy aprobuje!!!!
                  • dzika.brzoza Re: Krystyna 24.06.07, 20:32
                    olej to i do przodu
                    a małej dziewczynce kup sukienkę

                    wszyscy w gruncie rzeczy są w środku takimi małymi dziećmi i nie jesteś żadnym
                    wyjątkiem
                    nie sądzę, żeby ktokolwiek mógł polegać emocjonalnie na swoich rodzicach
                    ?????

                    a związki...czy to takie ważne? i tak większość jest tymczasowa i nieudana
                    • lilajka Re: Krystyna 25.06.07, 17:07
                      > nie sądzę, żeby ktokolwiek mógł polegać emocjonalnie na swoich rodzicach
                      > ?????

                      Nawet jeśli to jest większość, to czy to coś zmienia?
    • dzika.brzoza Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 19:27
      zadzwoń do wróżki z audiotele, ona Ci pomoże i wysłucha biedactwo
      • krystyyna Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 19:31
        kazdy daje co ma w sobie
        • dzika.brzoza Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 19:33
          a wróżka jeszcze na tym zarabia, kochane stworzenie, prawda? i ile empatii....
          tu na forum tego nie uświadczysz
          • krystyyna Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 19:38
            skad tyle ciepla.....
            • dzika.brzoza Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 19:41
              och, to z wnętrza płynie. taka wiesz, miłość bezwarunkowa
              specjalność FP :)
    • dzika.brzoza Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 19:37
      po prostu zawsze będziesz nieznosić mężczyzn.
      czy to takie straszne? większość kobiet ich nie lubi i trudno się dziwić.
      • krystyyna Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 19:41
        teraz szczerze piszesz...dzieki !
        • dzika.brzoza Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 19:42
          za co dziękujesz? przecież to truizm
          • krystyyna Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 19:47
            truizm, nietruizm, altruizm.... dziekuje jak "tak czuje"...
    • dzika.brzoza Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 19:47
      co w tym dziwnego, że go pamiętasz ze strachem? Miał zachowania jak tatus?
      Miał! Nie szanował Cię? No nie! Skrzywdził Cię? Pewnie tak. I ma to w nosie -
      napewno.
      Od takich ludzi się zwiewa, bo to instynkt. I tego nie przerobisz z żadnym
      psychologiem, bo to też instynkt. BOIMY SIĘ tego co dla nas złe. I miną lata i
      zawsze tacy ludzie będą Cię niepokoić.
      Ale każdy ma przecież swoje lęki, a jak mówi że ich nie ma to kłamie.
      • krystyyna Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 19:48
        teraz to podwojnie podziekuje!
        • dzika.brzoza Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 19:51
          ależ proszę :) a jak będzie chciał mieć z Tobą kontakt to proponuję go
          stanowczo zniechęcić, tak że będzie uważał Cię za tak beznadziejną, że już
          raczej nigdy się nie spotkacie ;) No chyba że będziesz mieć mega pecha.
          Też się zdarza ;)
          trzymaj się
    • coco.flanell Re:Experyment Pawłowa 24.06.07, 19:55
      Wiele lat temu dotyczył psów. A także innych zwierząt. Otóż zwierzeta parały
      się z tą grupą zwierząt pomiędzy, którą zostały wychowane jako
      szczenięta.Ponieważ taki zachowały obraz siebie i identyfikacji.To co obce i
      nieznane nie przyciagało ich uwagi.

      Podobnie dzieje się u ludzi. Podswiadomie szukamy w objekcie naszych uczuc cech
      ojca czy matki. Np. sposob traktowania nas jako dzieci i w jaki sposób
      odbieralismy naszych rodziców.W dorosłym zyciu albo negujemy to co dostalismy
      od ojcow naszych albo propagujemy.


      Sprawa twoja jest skomplikowana. Bo nic nie wiadomo o twojej matce. jaki uklad
      byl w rodzinie. Jak matka sie zachowywala.
      Ale jezeli jestes szczesliwa w swoim zwiazku to w czym problem?
      • krystyyna Re:Experyment Pawłowa 24.06.07, 20:00
        Matka niestety zapadla na ciezka chorobe psych.
        • dzika.brzoza Re:Experyment Pawłowa 24.06.07, 20:03
          trudno się dziwić skoro tatuś ją traktował jak Pawłow swoje pieski
          jak ja nieznoszę manipulatorów
          rzygam tym
          a najgorsze, że oni są tacy landrynkowo słodcy
          i bezbłędnie przyciągają wszystkie laski z zaniżonym poczuciem wartości

          dlatego jak ma się doła to trzeba kupować sukienki!!!!!!!!!!!!!!bo wtedy łatwo
          można na kogoś takiego trafić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • maureen2 Re:Experyment Pawłowa 24.06.07, 20:06
        to jest dość gruba teoria
        • coco.flanell Re:Experyment Pawłowa 24.06.07, 20:11
          maureen2 napisała:

          > to jest dość gruba teoria
          ...
          Dość gruba, jednak często przytaczana przez wielu autorów ksiazek do
          psychologii.
          Coraz czesciej pisze się o wzorcach, które podswiadomie się powtarza.
          • krystyyna Re:Experyment Pawłowa 24.06.07, 20:20
            Dzieki serdeczne ! Miejcie sie dobrze !
    • dzika.brzoza Re: corki - ofiary relacji z ojcem beda zle "traf 24.06.07, 20:45
      podsumowując - jedno napewno Ci w tym życiu nie grozi - obiektywność :)
      pewien typ facetów ma u Ciebie zasadniczo przechlapane i pewnie też ten typ
      będzie się w Twoim życiu pojawiał
      lepiej szybko interweniuj w takich sytuacjach bo to napewno do niczego dobrego
      nie będzie prowadzić ;)

      nuda nuda nuda
      rytyna rutyna rutyna

      może po prostu mamy w kółko powtarzać schematy
      bo ja zupełnie nie rozumiem czego może cos takiego nauczyć

      chyba ekshibicjonizmu forumowego
      a tak. to mam już opanowane
      i plecenie głupot też na piąteczkę

      chyba po prostu tu wcale nie o uczenie czegokolwiek chodzi ;)
    • ewiku a pomyślałaś kiedykolwiek... 25.06.07, 10:38
      dlaczego ojciec taki był?

      może czas popatrzeć na niego z perspektywy nie dziecka tylko dorosłej kobiety,
      jaką teraz jesteś i wyciągnąć wnioski, dlaczego?

      w miedzyczasie wszyscy wiemy, że usilne kontrolowanie swoich emocji, szczególnie
      tych "miękkich" jak również psychiczna manipulacja otoczeniem jest oznaką
      strachu i słabości...
      wiec gdzie ten "prawdziwy mężczyzna"?


      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
      • maureen2 Re: a pomyślałaś kiedykolwiek... 25.06.07, 17:33
        miekkie manipulowanie i dociskanie do sciany do specjalnosc malej ewy,taka gra
        w zdobywanie pola i oddawanie pola,nie pamietam kto to wymyslil,czy nie ten od
        AA?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja