Związek z "kobietą z dzieckiem"

25.06.07, 09:39
Mam nieco ponad trzy dychy , od miesiąca jestem w związku z kobietą z
półtorarocznym dzieckiem.
Poznałem przez te czas nowe słowa - np.niekapek , dziwne techniki odsysania
glutów z nosa (trzeba pamiętać o filtrze ! ) Nauczyłem się wstawać o szóstej rano.
Zaskoczony jestem jak dobrze idzie mi tatusowanie - dotychczas bałem się
dzieci , a dzieci bały się mnie większość konfrontacji kończyła się ich
płaczem a moim przerażeniem.
Tu jest inaczej - mało płaczu , dużo śmiechu , nawet nie przeszkadzają mi tak
bardzo moje obślinione ubrania , ani kaszka na ścianie i okruchy w łóżku.
Dziewczyna (nie chcę zdradzać imienia) jest wspaniałą matką - nieco gorszą
partnerką - lub też sytuacja jest taka , że trudno nam to wszystko pogodzić.
Rozwala mnie rutyna - park ten lub ten , plac zabaw ten lub ten , wstawanie o
tej usypianie o tamtej w efekcie wieczore zostają dwie godziny podczas których
jesteśmy bardzo zmęczeni...
I ja wiem , że takie życie itd... , ale boję się , że mogę tego nie wytrzymać
, a bardzo bym wytrzymać chciał...
CZekam na głosy szczególnie od mężczyzn , którzy są w podobnej sytuacji.
Nie lubię rad ale teraz chyba mi się przydadzą.
Z góry dziękuję


    • horpyna4 Re: Związek z "kobietą z dzieckiem" 25.06.07, 10:11
      Nie wiem, czy wiesz, ale taka sytuacja nie trwa długo. Dzieci rosną.
    • es_steban Re: Związek z "kobietą z dzieckiem" 25.06.07, 11:22
      wiesz to nie ma róznicy czy to Twoje biologiczne dziecko. istnienie w związku, w
      ktorym jest pierwsze małe dziecko jest trudne i ograniczające- nie wierz tym
      oficjalnym piewcom, że to sama słodycz.

      ale tym bardziej smakuja chwile, kiedy możesz znaleźć czas dla Was i dla nie j i
      ona dla Ciebie.

      Ja jestem ojcem 1,5 rocznego chłopczyka- mam ponad 30-tkę i powiem c, ze bywało
      różnie- nawet niedawno zaierzaliśmuy sie już rozstać (dziecko nie było tego
      przyczyną- ale było wzmacniaczem naszych wzajemnych dysonansów)
      i powiem ci, ze teraz nauczyliśmy się tak organizaowac czas, że co kilka dni
      jest koncert, kino, wypad na noc po knajpach.
      Da się naprawdę da się- a wcześniej jak byliśmy we dwoje to się nie dawało

      pozdrawiam
    • toja_maja Re: Związek z "kobietą z dzieckiem" 25.06.07, 11:29
      A znalezc kogos do dziecka na kilka godz w tygodniu, nie idzie?
    • cyberski Re: Związek z "kobietą z dzieckiem" 25.06.07, 13:19
      Nie nazwałbym tego rutyną...
      Raczej jest to "życie bardziej przewidywalne" :)))
      Ale, powiem Ci szczerze, to też tylko pozory...
      Czasami dziecie potrafi taki numer wywinac, ze skoki ze spadochronem lub na banji to przy tym "szara monotonia"...
      U mnie sytuacja odrobinę inna - sam wychowuję córkę. Pisząc o tym co powyżej miałem na mysli zycie z dzieckiem, a nie zycie w związku
    • moutard historia zmyslona 25.06.07, 13:47
      opisane meskie zachowania , nieprawdopodobne
      • memento2 Re: historia zmyslona 25.06.07, 13:53
        Pewnie! hahaha a czytałeś na fp kiedyś historię prawdziwą? to kabaret przecież!
        • moutard Re: historia zmyslona 25.06.07, 14:02
          Nasza forumowa adminka umila sobie czas, piszac rozne opowiadanka.
          Nie mam nic przeciw temu.
          Chcialem jej jedynie zwrocic uwage, ze szczegonie w tworzeniu fikcji
          trzeba dbac o detale :)))
          • krw22 Re: historia zmyslona 25.06.07, 16:36
            Nie chciałbym aby z powodu wPISów kolegów powyżej wątek umarł.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja