kkk225
26.06.07, 10:20
Po kilkuatach samotności, gdy wydawało mi się , że nie spotkam już osoby ,
która mnie zainteresuje , do której poczuję tą sławną MIŁOŚĆ udało się !
Się zakochałem.
Znamy się od trzech chyba miesięcy , miesiąc temu nastąpiło "zaleglizowanie"
związku (nie mam na myśli małżeństwa)
I co ?
I bywają dni gdy duszę się , gdy opanowuje mnie dziwny smutek mimo , że jestem
z nią.
Nie mam w głowie obrazu innej osoby wyidealizowanej , do której ona nie pasuje
, nie chcę nikogo innego , mimo to zdarza się , że patrzę na nią i nic nie
czuję lub czuję dezorientację - co ja tutaj robię.
To bardzo męczący stan.
Nie umiem dość do tego co może być jego przyczyną.