Ambiwalencja uczuciowa , albo brak uczuć...

26.06.07, 10:20
Po kilkuatach samotności, gdy wydawało mi się , że nie spotkam już osoby ,
która mnie zainteresuje , do której poczuję tą sławną MIŁOŚĆ udało się !
Się zakochałem.
Znamy się od trzech chyba miesięcy , miesiąc temu nastąpiło "zaleglizowanie"
związku (nie mam na myśli małżeństwa)
I co ?
I bywają dni gdy duszę się , gdy opanowuje mnie dziwny smutek mimo , że jestem
z nią.
Nie mam w głowie obrazu innej osoby wyidealizowanej , do której ona nie pasuje
, nie chcę nikogo innego , mimo to zdarza się , że patrzę na nią i nic nie
czuję lub czuję dezorientację - co ja tutaj robię.
To bardzo męczący stan.
Nie umiem dość do tego co może być jego przyczyną.

    • martwoj Re: Ambiwalencja uczuciowa , albo brak uczuć... 26.06.07, 10:33
      mam podobnie.pochodzę z rodziny w której ojciec nadużywał alkoholu,rodzice nie
      okazywali mi uczuć,nigdy nie usłyszłam w domu słowa kocham.Wg mnie ta
      ambiwalencja uczuc albo obojętnośc spowodowana jest wyplaeniem atmosferą w
      domu.Miałes szczęsliwe dzieciństwo?
    • martwoj Re: Ambiwalencja uczuciowa , albo brak uczuć... 26.06.07, 10:34
      Znamy się od trzech chyba miesięcy , miesiąc temu nastąpiło "zaleglizowanie"
      > związku (nie mam na myśli małżeństwa)

      3 miesiące..może za krótko się znacie?
    • maureen2 Re: Ambiwalencja uczuciowa , albo brak uczuć... 26.06.07, 11:05
      tak to jest z tymi fantazjami o wielkiej miłości,rozbudzanymi przez opowieści
      na fp,o motylkach w brzuchu i innych wzlotach nie wiadomo czego i przychodzi
      realizacja marzeń,no i ,czy to miłosć czy nie miłość,bo przecież ta pani pi-
      sała,że to jest zupełnie inaczej,że podłoga powinna falować a kwiatki klaskać
      he,he.A tu proza życia. Kiedy pojawia się pytanie,co ja tutaj robię,to znaczy
      że należy wyjść i zapukać jeszcze raz ale do innych drzwi.
    • psyche29 Re: Ambiwalencja uczuciowa , albo brak uczuć... 26.06.07, 11:15
      Takie historie mogą się brać właśnie z nieadekwatnych wyobrażeń co do związku,
      do tego co ma dawać, jak ma wyglądać wspólne życie, czego tak naprawdę oczekuje
      sie od partnera/partnerki i do czego ma ten związek w przyszłości doprowadzić.
    • blue_as_can_be Re: Ambiwalencja uczuciowa , albo brak uczuć... 26.06.07, 11:24
      po prostu przywykłeś do samotności (która, co by nie mówić, ma przecież i
      zalety) i momentami trudno Ci się odnaleźć w nowej sytuacji. nic na siłę, jeśli
      potrzebujesz więcej przestrzeni dla siebie lub trochę czasu sam na sam ze sobą -
      postaraj sobie je wygospodarować. z czasem ten "problem" pewnie się będzie
      zmniejszał.

      pozdrawiam
Pełna wersja