toja_maja
26.06.07, 16:03
Jadę sobie dzis, tak metro i siedzi na przeciwko mnie śliczna panienka.
Buzka jak u aniołka. Włoski blond, oczka niebieskie,ząbki bialutkio-
równiutkie, rozmawia przez telefon.Polka!Dość rzwawo, głosem ochrypłym-
sztucznie.Co drugie słowo, pada przekleństwo, kó.., biertole, i tak w kólko
zamiast czasowników i przymiotników...kórfa i bierdole.Nie liczyłam ile owych
przekleństw padło, ale żle mi sie zrobiło- wstałam i wyszłam z metro.
No co tam u was w kraju się dzieje? Moje dzieci NIGDY nie przeklinają.
Nigdy, nigdy przenigdy.
Strach mnie ogarnął, co za pokolenie wulgarnych, agresywnych ludzi wyrosło,
którzy kiedyś obejmą władzę.