Konflikt edypalny

27.06.07, 17:26
Witam,
czy mozecie podzielic sie swoimi doswiadczeniami dot. sytuacji edypalnej/
konfliktu edypalnego i jego wplywu na kobiecosc? Po krotce: chodzi o
konflikt edypalny corki w stosunku do ojca - w dziecinstwie ojca prawie nigdy
nie bylo, nie zajmowal sie dziecmi, corka w mlodzienczym/wczesno doroslym
zyciu znajdowala sobie zawsze starszych od siebie mezczyzn i w zwiazku zawsze
byla symbolicznym dzieckiem, a nie kobieta, co wiazalo sie z pewnymi
problemami - chociazby niezadowolenie w seksie (podswiadome kazirodztwo),
niskie libido, nieakceptowanie dziecka (nieslubnego z przeslosci) swojego
mezczyzny, bo stanowi dla niej zagrozenie...
Jak mozna sobie z tym poradzic? Moze polecicie jakas pozycje ksiazkowa gdzie
mozna sie czegos wiecej o tym dowiedziec? Linki do stron, no i oczywiscie
prosze o wasze opinie! Co robic? Czym sie kierowac? I przede wszystkim jak to
zmienic?

Pozdrawiam
    • piesbaskervill Re: Konflikt edypalny 27.06.07, 17:29
      o,o,ooo !
      • bszalacha Re: Konflikt edypalny 27.06.07, 20:17
        Od takich spraw są psychoterapeuci.
        • ifyousay Re: Konflikt edypalny 28.06.07, 19:55
          Prosilam o pozycje ksiazkowe i ewentualne wlasne spostrzezenia, a nie o
          pouczenia od czego sa psychoterapeuci a od czego nie sa, z tego akurat doskonale
          sobie zdaje sprawe... Chce tylko zglebic problem i poczytac o roznych przypadkach.
    • bszalacha Re: Konflikt edypalny 28.06.07, 20:23
      Jak na odpowiedż komuś,kto próbował pomóc,jesteś bardzo agresywna.Czy masz
      zamiar przy pomocy wyrywkowej wiedzy zwalczać swoje rywalki?Zapytaj po prostu
      jak sobie radzić z zazdrością i daj spokój pseudowiedzy bo pogorszysz swoją
      szansę.
      • ifyousay Re: Konflikt edypalny 29.06.07, 19:19
        bszalacha napisała:

        > Jak na odpowiedż komuś,kto próbował pomóc,jesteś bardzo agresywna.Czy masz
        > zamiar przy pomocy wyrywkowej wiedzy zwalczać swoje rywalki?Zapytaj po prostu
        > jak sobie radzić z zazdrością i daj spokój pseudowiedzy bo pogorszysz swoją
        > szansę.

        Zupełnie błędna interpretacja mojej odpowiedzi. Nie mam wspomnianych przez
        Ciebie zamiarów i nie uważam, że jestem agresywna. Irytuje mnie jednak brak
        rozumienia czytanego tekstu, a jeszcze bardziej irytują mnie bezzasadne i nie na
        temat odpowiedzi. Ja osobiście nie potrzebuję pomocy (w takim sensie jak od razu
        zasugerowałaś). Muszę po prostu przygotować się do dyskusji na zajęcia na ten i
        pokrewne tematy, stąd moje pytanie o polecane pozycje książkowe i ewentualne
        własne doświadczenia. Co do pseudowiedzy to mogę jedynie "odbić piłeczkę" - a
        jeśli chodzi o pogarszanie jakichś wyimaginowanych przez Ciebie szans - daj
        sobie proszę spokój ;)
        • bszalacha Re: Konflikt edypalny 01.07.07, 22:37
          Nie spodziewałam się,że przyznasz mi rację.Co do "dyskusji"-wymyśl lepszą
          wersję swoich pretekstów bo przecietnie rozgarnięta osoba aż za dobrze odbiera
          podobne sztuczki.Żeby zabierac glos w podobnej dyskusji,trzeba wiedzieć trochę
          więcej niż prezentujesz.
    • horpyna4 Re: Konflikt edypalny 28.06.07, 21:07
      To się nazywa "kompleks Elektry", a u chłopców "kompleks Edypa". Skorzystaj z
      wyszukiwarki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja