efka854
01.07.07, 21:56
Mam problem ze sobą, jestem strasznie znerwicowana, gdy cos nie idzie po
mojej myśli to nie potrafie sie z tym pogodzic, na wszelkie zdenerwowanie
reaguję płaczem, moje całe życie to jeden wielki płacz. Często nie wiem o co
mi chodzi tak naprawdę, nie potrafię zebrac myśli i podjąc jakiejkolwiek
decyzji, jestem bardzo słaba psychicznie a płaczem często to pokazuje przy
innych i bardzo mi głupio z tego powodu, ale nie wiem jak sie z tym uporac.
To wszystko wpływa negatywnie na mój zwiazek z partnerem, znamy sie od 5 lat,
ale czesto mamy problemy wynikające z mojego znerwicowania, niezdecydownia
itp. Gdy tylko chce ze mna szczerze porozmawiac, np. aby wskazac mi co czuje
i to czym go zniechęcam do siebie i denerwuje, to ja od razu w płacz z
nerwów:(. On nie może juz na to patrzec, ten ciągły płacz i moje znerwicownie
doprowadziły do tego że ze mną juz tak nie rozmawia jak kiedys, woli mi nic
nie mówic, bo nie może patrzec na mój placz, wkurza sie okropnie tym ze nie
moge tego opanowac. Nie wiem jak sobie z tym poradzic, chce byc silniejsza i
nie płakac przy kazdym nawet drobnym problemie. Proszę o radę