Jak mu pomóc ??? :(

03.07.07, 12:35
Poznałem przez neta pewnego chłopaka , po jakimś czasie sie z nim spotkałem ,
bardzo sympatyczny i czuły chłopak. Ale jest z nim coś nie tak i nie wiem jak
mu pomóc tzn. Kilka lat temu stracił przyjaciela ( wypadek ) od tego czasu
bardzo się w sobie zamknął , miał niestety pecha w miłości i teraz dla niego
życie straciło sens , nie wierzy w miłość , najchętniej siedział by tylko w
domu , spał i surfował po necie :/ Mówię mu że ma złe podejście do życia ,
nie może tak żyć, raz życie daje w kość a raz jest usłane różami. Nie wiem co
mam już mu mówić , co zrobić , chłopak jest przystojny ale trochę zaniedbał
siebie ( blady, cera nie za ciekawa , chudy jak patyk ) . Ostatnio wpadłem na
pomysł że sie nim lekko zajme tzn. będę go brał na siłownie , basen , spacery
, solarke , nawet kosmetyczkę ;] itp... wiadomo w zdrowym ciele zdrowy duch :)
Jak myślicie co można jeszcze zrobić?
    • makijaze Re: Jak mu pomóc ??? :( 03.07.07, 12:42
      Chcesz mu pomóc czy chcesz by był bardziej atrakcyjny dla Ciebie? Solarka nie
      jest zdrowa ;) A tak serio to takim podejsciem możesz jeszcze podkopać jego
      zdanie o sobie...
      Nic na siłe moim zdaniem... jak sie zakocha to pewnie "odżyje". Spacery, basem
      jak najbardziej.. ale zwróć uwagę to co on lubi.
      • grzehuu Re: Jak mu pomóc ??? :( 03.07.07, 14:19
        makijaze napisała:

        > Chcesz mu pomóc czy chcesz by był bardziej atrakcyjny dla Ciebie? Solarka nie
        > jest zdrowa ;) A tak serio to takim podejsciem możesz jeszcze podkopać jego
        > zdanie o sobie...
        > Nic na siłe moim zdaniem... jak sie zakocha to pewnie "odżyje". Spacery, basem
        > jak najbardziej.. ale zwróć uwagę to co on lubi.

        Dlaczego podkopać ?? Jestem w chwili obecnej najbardziej bliską mu osobą ,
        rodzice mają go gdzieś , przyjaciół tez raczej nie ma , ma siostrę której
        praktycznie niegdy nie ma w domu. A nie chce nic na siłe tylko chce mu dać kopa
        żeby wzioł się chłop za siebie , bo sam z tego dołka nie wyjdzie !
        • makijaze Re: Jak mu pomóc ??? :( 03.07.07, 14:26
          dlaczego podkopać? Bo z Twojego posta wynika, że pokażesz mu że ma zadbać o
          ciało a nie o duszę...
          • grzehuu Re: Jak mu pomóc ??? :( 03.07.07, 16:06
            makijaze napisała:

            > dlaczego podkopać? Bo z Twojego posta wynika, że pokażesz mu że ma zadbać o
            > ciało a nie o duszę...

            To nie jest tak, bo on ciągle mówi mi ze czuje sie mało atrakcyjny , ( a tak
            nie jest ) dlatego mówi mu ze musi o siebie zadbać , zresztą sam(sama) powiedz
            czy człowiek nie czuje sie psychicznie lepiej gdy lepiej wygląda?? Czasem zmiana
            fryzury , stylu ubierania się może zmienić wszystko o 180 stopni
    • justyna41 Re: Jak mu pomóc ??? :( 03.07.07, 13:36
      Ja w kryzysie, po stracie miłości mojego życia, nawróciłam się - i to mi
      pomogło :)
    • do_niczego Re: Jak mu pomóc ??? :( 03.07.07, 16:22
      Drogi Grzechu:)

      Jesteś super chłopakiem jeżeli chcesz poóc komuś kogo poznałeś na necie. Oby
      więcej tak wrażliwych ludzi.

      Tylko widzisz, osoby, które wcześniej napisały mają trochę racji. Chcąc zrobić
      dobrze możesz mu zaszkodzić. Wiem co mówię, bo sama jestem w takiej sytuacji:
      niskie poczucie własnej wartości, też się trochę zaniedbałam itd.

      Twoje pomysły są świetne, jeżeli oczywiście Twój kolega też lubi pływanie itd.
      Musisz jednak postępować powoli i rozsądnie, nie wszystko na raz.
      Musisz też podejść go trochę podstępem, bo jak nam się coś narzuca to my żadną
      siłą tego nie zrobimy. Teraz jest ciepło (a przynajmniej było;/), więc możesz
      zacząć od wypadów nad wodę czy basen. Nawet głupi spacer to już coś. Niby tak
      od niechcenia rzucić jakiś pomysł. Pamiętaj, że może się też tak zdarzyć, że
      mimo, iż kolega pojedzie i będzie mu się nawet podobało, może Ci za kilka
      chwil/godzin powiedzieć, że to była strata czasu itd. Nie musi być to prawda,
      dlatego nie rezygnuj!!

      Kiedyś znajoma psycholog powiedziała mi, że im bardziej człowieka w depresji
      się namawia tym bardziej będzie się on bronił, bo taka sytuacja jest
      łatwiejsza. Dla mnie wyjście na spacer to często taki wysiłek, jakbym miała iść
      na wojnę. Dlatego łatwiej jest siedzieć i się dołować niż podjąć odrobinę
      wysiłku.

      Życzę powodzenia i wytrwałości, bo będzie Ci to bardzo potrzebne jeżeli chcesz,
      aż tak bardzo mu pomóc. Proponuję zresztą zaopatrzyć się lub poprostu poszukać
      w internecie czegoś więcej na ten temat, aby było Ci łatwiej zrozumieć problem.
      Acha i musisz dużooooooooooooo bardzo dużooooooo z nim rozmawiać i nie
      zniechęcać się tym, kiedy po raz 100000 mówi Ci jaki to on jest beznadziejny i
      do d...y.

      Powodzenia.

Pełna wersja