beylee
03.07.07, 15:48
moj facet ciagle gada mi o jakis kolezankach i znajomych,nieznajomych itp.ze
ta to ma takie nogi,ta taki tyleczek,ta wielkie piersi...czemu ja nigdy nie
bylam prez niego chcociaz w malym stopniu tak podziwiana??dbam o
siebie,cwicze,opalam sie,do kosmetyczki latam,inwestuje w ubior...jak tylko
moge dbam o siebie.a ciagle slysze cos o innych...nie moge mu sie odgryzc
gadajac o innych facetach bo zaraz sa awantury-jest porywczy.albo jak ktos
sie na mnie spojrzy to tez sie awanturuje...w takim razie po co gada wciaz o
innych kobietach?na pewno nie po to zebym ja go zauwazyla bo ciagle mu mowie
ze jest atrakcyjny itp...nierozumiem.mam juz dosyc stania z boku i patrzenia
jak on zachwyca sie tylkiem albo piersiami znajomej...mnie zauwaza jedynie
jak jestesmy sami a jak zobaczy inna to juz ja nieistnieje