gdy on wciąż mówi o swojej eks "moja żona"

05.07.07, 09:27
czy to jest normalne? są po rozwodzie już 5 lat i on jest już od trzech lat w
nowym związku. Nie używa jej imienia (twierdzi że nie przechodzi mu przez
gardło...) a jak już trzeba wywołać jej obecność to pada albo "moja żona" jak
pozytywnie albo jak negatywnie "to bydle".
Jesteśmy razem (jeszcze bez ślubu) i bardzo mnie boli taki nazywanie jego
byłej żony. Zrobiłam raz awanturę i okazało się że rzekomo to nic nie znaczy,
zwykłe określenie, słowa bez znaczenia i nie mam powodu do wściekłości.
A ja uważam, że to coś znaczy. Jakiś ładunek emocjonalny w tym jest i może
nadal w jego głowie to JEST wciąż jego żona?
Teraz on stara się nie używać takiego określenia przy mnie, ale czasami mu
się wymknie niechcący i ja wiem że to jest jakby silniejsze od niego..
Tylko kim ja jestem dla niego tak naprawdę?
A może szukam dziury w całym?
    • makijaze Re: gdy on wciąż mówi o swojej eks "moja żona" 05.07.07, 10:13
      Dla mnie to nie jest nienormalne - rozumiem, że przykre dla Ciebie, ale nie
      powinnaś sie tym przejmować. Gorzej gdyby mówił o niej "moja kobieta" albo
      gdyby to nie zmieniło się po waszym ślubie. Słowo "żona" może mieć różne
      znaczenie. Zawsze możesz się pocieszyć, że w sumie może to przyzwyczajenie bo
      mówił o niej per "żona" (tak oficjalnie) a nie np. myszka, Ewunia, Anusia czy
      jeszcze inaczej. Przyzwyczajenie które mu pewnie z czasem minie bądź cierpliwa..

      Mnie by sie raczej nie bardzo podobało gdyby facet z którym zamierzam spędzić
      resztę życia wyrażał sie o kobiecie "to bydle" ....
    • ewiku Re: gdy on wciąż mówi o swojej eks "moja żona" 05.07.07, 10:56
      Twój partner jest nadal emocjonalnie bardzo silnie związany ze swoją byłą żoną i
      dopóki nie "puści" wewnętrznie tamtego małżeństwa i nie zamknie tego etapu życia
      to ciągle będzie żył z Tobą i z "cieniem" swojej ex...
      tylko pytanie, jak długo ten "trójkąt" będzie Ci odpowiadał...


      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
    • vendeta Re: gdy on wciąż mówi o swojej eks "moja żona" 05.07.07, 11:10
      no właśnie.. tego się obawiam.
      Tylko czy można "puścić wewnętrznie" jak się ma 2 dzieci z eks i dość częsty
      kontakt z tymi dziećmi (pośrednio z eks)?
      Trójkąt mi nie odpowiada ale on twierdzi że tamto to etap zamknięty i nie ma
      juz powrotu i teraz ja jestem najważniejsza...

      Jak mam pomóc tej sytuacji??
      • ewiku Re: gdy on wciąż mówi o swojej eks "moja żona" 05.07.07, 11:38
        vendeta napisała:

        > no właśnie.. tego się obawiam.
        > Tylko czy można "puścić wewnętrznie" jak się ma 2 dzieci z eks i dość częsty
        > kontakt z tymi dziećmi (pośrednio z eks)?
        > Trójkąt mi nie odpowiada ale on twierdzi że tamto to etap zamknięty i nie ma
        > juz powrotu i teraz ja jestem najważniejsza...
        >
        > Jak mam pomóc tej sytuacji??

        ... przecież on nie jest na dzieci zły tylko na swoją byłą żonę i to nastawienie
        do niej powinien zmienić, jeżeli naprawdę chce rozwieść sie emocjonalnie...
        Ty nie wiele możesz tu zrobić bo to jest jego wewnętrzny problem, który nie ma
        dziś już nic wspólnego ani z jego ex ani z Tobą...

        zagrożenie jest jedno: dopóki w swoim życiu nie zamykamy na bieżąco poprzednich
        związków to tak naprawdę nie jesteśmy ani gotowi ani zdolni do nowych uczuć bo
        przepełnienie jesteśmy starymi emocjami...
        (do pełnej szklanki już nic nie nalejesz, prawda?)

        a wracając do Twojej sytuacji: Ty masz prawo do "pełnego" partnera czyli możesz
        tego od niego wymagać, żeby popracował nad relacjami ze swoją ex... metod jest
        wiele i od niego zależy czy to zrobi... bo jeżeli nie, to będziesz Ty musiała
        coś postanowić...


        ----------------------------------------------
        Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
    • dziwny_gosc "to bydlę" też brzmi cudownie 05.07.07, 19:28
      Przynajmniej wiesz jak będzie o Tobie mówił jak coś wam nie wyjdzie.
    • protobrick Re: gdy on wciąż mówi o swojej eks "moja żona" 05.07.07, 21:38
      ja o byłym mężu również mówię "mąż" - myślę, że dlatego, iż to był mój jedyny
      mąż... nie czuję w związku z tym zupełnie żadnych emocji, przynajmniej
      pozytywnych na pewno nie :) może to cię pocieszy :)
    • movisz Re: gdy on wciąż mówi o swojej eks "moja żona" 05.07.07, 23:34
      Bez sensu. Dlaczego mowi o niej zona skoro ona juz nie jest zona. Ona jest ex-
      zona. A to przeciez brzmi innaczej. Powiem szczerze ze gdybym z kims byla a on
      mowil zona do swojej ex-zony to czulabym sie jak kochanka. No bo jak sie nazywa
      >nie zona< z ktora sie spi?
      • asidoo Re: gdy on wciąż mówi o swojej eks "moja żona" 05.07.07, 23:40
        To się nazywa konkubina nie kochanka ani żadna nie-żona.
    • skibunny Re: gdy on wciąż mówi o swojej eks "moja żona" 06.07.07, 05:08
      ja niestety, tez o swoim eks mowie czasami, z przyzwyczajenia "maz" wiele lat
      po rozwodzie:) sama tego nie lubie, zwlaszcza ze mam juz drugiego meza:)
      ale nawyk jest druga natura czlowieka...
      zapewniam cie, ze nie mam zadnych pozytywnych uczuc wobec eksa, tylko
      zwyczajnie jestem nieuwazna, na szczescie przy moim obecnym, wspanialym mezu
      jeszcze mi sie to nie przytrafilo...
      poprostu to pierwsze, nieudane malzenstwo odcisnelo na mnie swoje pietno i do
      dzis slowo "maz" ma znaczenie pejoratywne, a wiec podswiadomie kojarze je z
      negatywnie, z osoba eksa...
      natomiast ja tez mam problem z tym bydlakiem czy czyms tam...
    • east_virginia Re: gdy on wciąż mówi o swojej eks "moja żona" 07.07.07, 21:47
      Nie przejmuj się.
      Wałęsa też jest "prezydentem" a nie jest (yyy...)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja