czy ja przesadzam?

06.07.07, 14:05
Byliśmy umówiemi na rozmowę przez skype. Nie pojawił się, ani słowa
wyjaśnienia. Nie lubię takich sytuacji bardzo, bo samej trudno mi sobie
wyobrazić, że mogłabym kogoś wystawić. Przecież wystarczyłby jeden sms.
Jesteśmy razem od kilku mies., często zapewnia, że mnie kocha, etc.

Zadzwonić? Jeśli to zrobię, a on powie coś a la „sorry, zapomniałem”, to jest
duże ryzyko, że się wkurzę i zaproponuję rozstanie: to nie pierwszy raz kiedy
tak mnie przetrzymuje.
    • fanybaje Re: Moim zdaniem nie przesadzasz. 06.07.07, 14:22
      Skoro sie umowil powinien dotrzymac slowa.A tak z mordy robi cholewe.
      Nie denerwuj sie, ale juz widzisz z kim masz doczynienia. Z osoba, ktora nie ma
      szacunku dla Twoich uczuc.
      Ja bym z kims takim nie rozmawiala dopoty by mnie nie przeprosil i nie obiecal
      ze wiecej tego nie zrobi. Albo po prostu ogranicz z nim rozmowy przez telefon,
      na jakis czas popoty nie dorosnie.
      • ollle Re: Moim zdaniem nie przesadzasz. 06.07.07, 15:18
        dzięki za rady. zaskakuje mnie takie zachowanie niepomiernie: mówi, że mu
        zależy, a pokazuje, że w ogóle. dzwoniłam. nie miał zegarka i nie wiedział,
        ktora godzina :D. był później, ale mnie już nie było. przedszkole po prostu.
    • shangri.la Re: Chyba jednak przesadzasz;) n/t 06.07.07, 14:24

    • dziwny_gosc Re: czy ja przesadzam? 06.07.07, 14:46
      Dlaczego miałabyś przesadzać? Facet Cię przecież zwyczajnie olał. Są oczywiście
      różne przypadki losowe (choć w dobie telefonów prawie zawsze można uprzedzić),
      ale później się dzwoni i przeprasza. Jeśli jego tłumaczenie wygląda: "sorry,
      zapomniałem", to chyba wyjaśnia wszystko w tej sprawie.
Pełna wersja