east_virginia
06.07.07, 21:08
Napisalam 1/3 i nie mogę sie ruszyc dalej. Obrona we wrzesniu, a ja codziennie dostaje histerii, rzucam notatkami, zrywam z najcudowniejszym-facetem-jakiego-mogłabym-sobie wymarzyć (m.in. dlatego cudowny, że to znosi). Codziennie płacz i męki.
Przecież nie jestem głupia! nie wiem czemu sprawia mi to taką trudność- temat mnie interesuje, ale samo otrwarcie książki mnie odrzuca... coraz gorzej się czuję..
Jeśli macie jakieś wskazówki albo chociaż dobre słowo, że to chwilowe i minie ...