asidoo
09.07.07, 08:47
Mam prawie 30 lat, ale moja matka ciągle potrafi mnie wkurzyć jak mało kto.
Chodzi o to, że po raz kolejny zachwyca się jakąś osobą (zwykle są to moje
rówieśniczki), która skończyła bylejakie studia (ja skończyłam b. dobre), nie
ma zainteresowań (ja jestem mocno oczytana), prowadzi dom i wychowuje dzieci
(ja także prowadzę dom a dziecko niebawem będzie)... Ogólnie jestem od tych
źródeł ochów i achów lepsza na większości płaszczyzn. Ostatni "zachwyt" na
dodatek wygląda jak potwór z lat 80, bo nosi fryzurę "na barana" - krótkie,
mocno skręcone loki.
Często osoby w wieku mojej matki mówią do mnie, że rodzice muszą być dumni z
tak udanego dziecka, jakim ja jestem. Dobija mnie to, bo niestety tak nie
jest. Moja mama o wiele bardziej dumna jest z mojej siostry, której jedynym
sukcesem jest to, że bogaty facet z innego kontynentu założył jej firmę...
Mam ochotę zakończyć relację z matką, bo denerwują mnie jej krytyki m.in.
takie: "Czemu twoje sukienki ciążowe wszystkie są czarne? Myślisz, że to
ładnie?, "Szklankę dałaś mi niewypolerowaną..." (Sama nigdy swoich nie
poleruje...)
Dużo mogłabym napisać.
Co o tym uważacie?