szarylemur
10.07.07, 01:41
czesc! a jakos mi sie tak zebralo to napisze, a co i tak pewnie wszyscy spia...
otoz mieszkam sobie na emigracji od kilku juz lat, prace mam kiepska wiec
dziele mieszkania z roznymi ludzmi. obecnie mieszkam z moim eks - uroczym
padalcem, kolega koszalkiem opalkiem i jeszcze jednym takim na ktorego jeszcze
nic nie wymyslilam bo wprowadzil sie dzis dopiero.
zalozylismy sobie internet jakis czas temu. no i koszal opal korzysta z mojego
gdyz na swym laptopie skonfigurowac sieci nie potrafi. i chyba juz wiem czemu
nie potrafi- chyba dlatego ze cenny czas zajmuje mu sciaganie z sieci filmikow
porno. przychodze dzis noca z pracy a tu pulpit usiany ikonkami. klikam a tu
jakas niewiasta obciaga druta panu. wywalilam je wszystkie.
i tylko zastanawia mnie po co on mi to zostawil na pulpicie ten lysy krasnolud
, mezczyzna od siedmiu bolesci. na zrozumienie wsrod moich pozostalych
wspollokatorow nie licze wiec pytam tutaj: po co?
najchetniej zablokowalabym mu dostep do komputera, tyle ze koszal pomagal mi w
zaplaceniu za instalacje.
jakies pomysly?
zaznaczam ze nie mam najmniejszej ochoty na jakiekolwiek igraszki z koszalem i
nie zachowuje sie zachecajaco...