A kto powiedział że związki powinny być trwałe?

12.07.07, 12:46
Czynnikiem trwałości związku nie są uczucia lecz style życia.


Właśnie a może związki powinny być tak na 4 lata!?
Jeden związek, to jakby przeczytać w życiu jedną książkę...
    • kwiatek_polny Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 12.07.07, 13:04
      zadaj takie pytanie osobom które łączy prawdziwa miłość.
      • ja_adam Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 12.07.07, 13:09
        dlaczego mam pytać grubasa ze zgagą i wystającą bagietką z jego ust, czy jest
        głodny?
    • altinka Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 12.07.07, 13:15
      a jaki ty w ogóle związek masz na mysli
    • synvilla Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 12.07.07, 13:16
      Zwiazki powinny byc trwale tam gdzie sa dzieci. I do tego kochajace.
      • ja_adam Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 12.07.07, 13:21
        tam gdzie są dzieci...
        chcesz powiedzieć, że bez trwałego związku te dzieci są skazane na jakieś
        niewygody zyciowe?
        A może właśnie para mająca kochane dzieci a żyjąca w konflikcie rodziców którego
        przez lata nie udaje się rozwiązać, powinna jak najszybciej sie rozstać, właśnie
        dla dobra dzieci!
        • synvilla Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 12.07.07, 13:27
          Powinni sie rozstac dla dobra dzieci. Ale skoro oboje nie nadaja sie na dobrych
          rodzicow, powinni te dzieci oddac do domu dziecka.
          Wiem duzo na ten temat, poniewaz sama pochcodze z rodziny, gdzie oboje rodzice
          razem jakos dzialali ale osobno zadne z nich nie bylo dobrym rodzicem.I nie
          nadawalo sie ani na ojca ani na matke.
        • asidoo Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 12.07.07, 13:28
          Powinny być trwałe. Osoby, które mają tylko nietrwałe związki widocznie są
          lekkomyślne i nie potrafią żyć z drugim człowiekiem. Lepiej, żeby nikomu głowy
          nie zawracały.
          Mnie np. nudzą początki związków. Za dużo razy przerabiałam. Wkurzają mnie
          zaloty, lubię życie codzienne, rutynę i poczucie stałości. Nic milszego!
          • ja_adam asido 12.07.07, 13:35
            nie przekreślaj człowieka, który nie chcę wiązać się w stałym związku.
            Niektórzy wchodzą w związki w wieku 20 lat i świetnie się tam czują inni dopiero
            w wieku 45...
            Czy musi to zonaczać, że do tego czasu nie potrafił żyć z innym człowiekiem?

            Przypomina mi się film K-pax, pamiętacie tam filozofię życia społecznego bez
            znajomości zjawiska jakim jest rodzina?
            • ja_adam Re: asido 12.07.07, 13:37
              może dodam, że jest tu kilku forumowiczów żyjących samotnie, po rozwodzie a
              jednocześnie są bardzo oddani innym.
            • asidoo Re: asido 12.07.07, 13:42
              Inaczej ciebie zrozumiałam. Odczytałam, że mowa jest o osbach skaczących z
              kwiatka na kwiatek, takich zbieraczach przygód...
              W moim odczuciu 45 lat to trochę późno na trwały związek, ale różnie się toczą
              ludzkie losy...
              Nie lubię tych skaczących, bo prędzej czy później tylko chorób nałapią i innych
              pozarażają.
          • kwiatek_polny Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 12.07.07, 13:38
            mam tak samo. śmieszne są te ćwir ćwir pitu pitu na początku... poza tym
            najlepszym sprawdzianem miłości jest właśnie zwykła codzienność. I właśnie na
            tę codzienność mieć partnera to skarb.
    • krystyyna Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 12.07.07, 15:12
      Z "kwiatka na kwiatek" bez robienia dzieci, az sie dojrzeje do stalego
      zwiazku...
      • fale_morskie Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 12.07.07, 15:20
        Nie mam nic złego w krótkich romansach, o ile obie strony wiedzą, że łączy je
        tylko romans. W końcu, seks opiera się na głupich hormonach. Ale, kocha się
        tylko raz, co jest logiczne - miłość to miłość, czyli uczucie trwałe, takie jak
        do dzieci, rodziców, przyjaciół, itp., z tym, że taka osoba staje się
        najważniejsza na świecie. I najważniejsze, tu, się staje zwykłe bycie ze sobą i
        wspieranie.
        • ewiku Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 12.07.07, 15:24
          nic nie jest trwałe, miłość też nie należy do wyjątków...
          i można kochać nie raz i za każdym razem równie głęboko...


          ----------------------------------------------
          Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
          • ja_adam Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 12.07.07, 15:34
            STOP
            Nie chodzi mi o romanse, ani o niedojrzałość ale o sens trwałości związków.

            Czy gdybyśmy zmieniali obowiązkowo męża albo żonę obowiązkowo co 4 lata, nie
            wyszłoby nam to przypadkiem na dobre?

            Wyobraź sobie, że musisz cały czas sie starać, poznawać, uczyć się, rozmawiać a
            przy tym odkrywasz coraz wiecej, rozumiesz coraz więcej...
            • ewiku Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 12.07.07, 15:38
              a cóż to są te 4 lata...
              można z kimś zjeść beczkę soli a go nie poznać...
              i to jedzenie potrwa na pewno dłużej niż 4 lata, prawda?...

              a poza tym, to poznawanie coraz to nowych twarzy i nie tylko, z biegiem lat
              przestaje być zajmujące...
              w pewnym wieku ma się już ciekawsze zainteresowania jak ciągle nowi partnerzy...:)))


              ----------------------------------------------
              Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
    • shangri.la Re: Skąd ta niekonsekwencja w pogladach? 12.07.07, 15:47
      Proponuję , aby kilkoro z Was biorących udział w tej dyskusji przeczytało sobie
      WŁASNE wypowiedzi w wątku patałacha, który chce porzucić kobietę z Waszym
      błogosławieństwem.
      Smieszno i straszno, ech......
      • ja_adam Re: Skąd ta niekonsekwencja w pogladach? 12.07.07, 15:50
        proponuję byś następnym razem pisała na temat
        • shangri.la Re: Skąd ta niekonsekwencja w pogladach?:) 12.07.07, 15:54
          NA TEMAT
          hih
        • fale_morskie Re: Skąd ta niekonsekwencja w pogladach? 12.07.07, 16:04
          Jeżeli, ludziom zależy na sobie, to się nie rozstaną, bo to byłaby dla nich
          największa kara za niewinność. Poza tym, w związkach typu romans - zwykła
          namiętność czy już pożądanie - nie sprawdziłaby się metoda: 4 lata minęły, no
          to trach! Jak, się hormony wyczerpią, to się rozstaną, bo tylko to ich łączy
          naprawdę.
          Co do rozwoju, to można od partner/ki, nauczyć się nowych umiejętności, choć
          przede wszystkim, chudnie się w łóżku. Ale, uczyć można się też w inny sposób.
          I taki związek, nie może zapewnić bezpieczeństwa innego, niż w sensie:
          potencjalna ofiara i goryl - czyli, póki płacę, to daje mi bezpieczeństwo, ale
          kiedyś może pracować dla kogoś innego, a ja innego zatrudnię.
          Związki nietrwałe, opierają się na seksie i ewentualnym koleżeństwie - i, o ile
          nie brakuje w nich szczerości, są w porządku. I można mieć ich wiele w życiu.
          Ale, związki niby z miłości, a rozpadające się są obrzydliwe:( Porzucanego,
          uczą jedynie, że 'bliscy' tyle są warci, ile się z nich wydoi.
          • shangri.la Re: Szkoła dla porzucanego 12.07.07, 16:11
            fale_morskie napisała: ( Porzucanego,
            > uczą jedynie, że 'bliscy' tyle są warci, ile się z nich wydoi.

            Owszem, uczą też , że żadne słowa, deklaracje na świecie nic nie są warte , że
            nikomu nie wolno ufać, że nie wolno ujawniać swoich uczuć dla drugiego człowieka
            bo odkrywanie kart grozi unicestwieniem.
            Z czasem uczą też , że w ogóle nie warto nic "czuć" oprócz głodu i fizycznego
            pożądania (dziadek -szympans się śmieje)
            Pozdrawiam wszystkich porzucających.....
            • ja_adam Re: Szkoła dla porzucanego 12.07.07, 16:13
              ciekawą miałaś szkołę...
              • ja_adam Holenderski model rodziny... 12.07.07, 16:20
                youtube.com/watch?v=c0fXMnIfA2Q
                kto ma z Was pełną rodzinkę?
                • asidoo Re: Holenderski model rodziny... 12.07.07, 16:32
                  > kto ma z Was pełną rodzinkę?

                  Ja
                  • e_w_a_g_5 Re: Holenderski model rodziny... 12.07.07, 17:27
                    zazdroszcze Ci asidoo, że cieszy Cie ta rodzinna pełna codzienność. Naprawdę.
                    Dochodze do wniosku, że ze mna jest cos niehalo, że wole mieszkac sama. :((
                    • asidoo Re: Holenderski model rodziny... 14.07.07, 06:39
                      Ewa. Dlaczego zaraz niehalo?
                      Mam przyjaciółkę, która po kilkunastu latach w małżeństwie mieszka sama i
                      dopiero to jej się naprawdę podoba.
                      Nie sądzę, aby takie osoby miały ze sobą problem. Po prostu co innego lubimy i
                      tyle.
                      Ja zawsze lubiłam dzielić z kimś pokój. Nawet na studiach mieszkałam z koleżanką
                      i wybierałyśmy te pokoje, w których miałyśmy jedno łóżko. Znajomi płci męskiej
                      bardzo dużo główkowali na ten temat :) a nasi mężowie do tej pory nam to
                      wypominają :D
                • witold.us wypaczenie psychiczne holendrow 14.07.07, 05:31
                  chcesz podawac jako cos normalnego ????????????????????/

                  ladnie media robia ludziom metlik w gowie

                  liczy sie tylko kasa !!!!!!!!

                  Witold

    • wichrowe_wzgorza Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 12.07.07, 16:19
      No tak, latwiej zmienic cos nudnego, znanego na nowe, niz wydobyc z tego nową
      jakość. Nie pierwszy wpadles na ten pomysl:) Tyle ze ciekawiej jest rozwijac
      jeden związek, czynic go wciaz nowym, tyle, ze ludzie na ogol sa leniwi:P
      :))))
      • ja_adam Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 12.07.07, 16:21
        no właśnie, czy przypadkiem nie jest na odwrót?
        • wichrowe_wzgorza Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 12.07.07, 16:22
          malo wierzysz w mozliwosci drugiego czlowieka:)
    • jan_stereo Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 12.07.07, 20:10
      ja_adam napisał:

      > Czynnikiem trwałości związku nie są uczucia lecz style życia.

      > Właśnie a może związki powinny być tak na 4 lata!?
      > Jeden związek, to jakby przeczytać w życiu jedną książkę..

      Sa takie zwiazki w ktorych w ciagu 4 lat mozna bylo wiecej przezyc niz w innych zwiazkach w lat 20-scia. Wydaje mi sie ze ludzie majacy problemy z dopasowaniem sie do zycia z innymi ludzmi sa za zwiazkami dozgonnymi, Ci natomiast co potrafia i chca kochac w ludziach ich odmiennosc, zapewne nie nie beda ciagnac na sile zwiazku tylka dla samego przyzwyczajenia i lenistwa swego do zmian jakichkolwiek.
      Nie ma znaczenia ile trwa zwiazek, wazne jest czy trwa dobrze czy zle....
    • green_land Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 14.07.07, 17:35
      Z Twojego pytania można wywnioskować, że jesteś młodym człowiekiem, przed
      którym całe życie.
      Dlatego wydaje Ci się, że dobra zabawa jest na pierwszym miejscu, że nigdy się
      nie zestarzejesz, zawsze będziesz sobie doskonale radził itd. A dłuższy związek
      kojarzy Ci się chyba z czymś na kształt więzienia:)?

      Nie zgodzę się też z Twoją opinią, że czynnikiem trwałości związku nie są
      uczucia, lecz style życia. Bo czym jest styl życia? Czymś zmiennym. Lubię
      imprezy i w tym momencie zycia są dla mnie prawie najwazniejsze. ALe jak będę
      miała 50, to dyskoteki odpadną. A nmoże wcześniej mi się znudzą?

      To nie styl zycia buduje związek, ale uczucie. Nie ma uczucia, nie ma związku.
      Poza tym najtrwalsze małżeństwa to wcale nie te, w których oboje partnerów
      uwielbia robić te same rzeczy:)
      Ale nie będę Ci tłumaczyć, sam kiedyś może będziesz wiedział, co mam na myśli:)
      Pozdrawiam serdecznie
    • witold.us albo ci sie nudzi albo nie masz pokecia o czym pis 14.07.07, 18:32
      albo ci sie nudzi albo nie masz pokecia o czym pisesz !!!!!!!

      na tym forum jest coraz wiecej wrabiania ludzi w tematy, ale dla tych co sie
      naprawde zastaanawiaja napisze.
      To co wsadzasz sobie do glowy to jak program komputerowy w to bedziesz gral.
      Wspolczuje twoeim przyszym partnerkom.
      Widac ze jestes bardzo mlody ( a moze nie teraz tak sie ludzim w glowach miesza )
      Ja majac 15 moze 16 lat widzlem ZAWSZE PRZY SOBIE KOGOS KTO NIE TYLKO JEST MOJA
      ZONA ALE TAKZE NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM

      i ty chcesz zmieniac przyjacol jak rekawiczki ?????????????

      WYOBRZNIA ZAWSZE OPANOWUEJ WOLE
      www.rzeczy-do-przemyslenia-jeszcze-raz.info/
      TAM JEST TAZKE WEJSCIE NA NASZA HISTORIE MILOSCI

      Witold
      • shangri.la Re: albo ci sie nudzi albo nie masz pokecia o czy 14.07.07, 18:55
        Miło, że na FP zajrzy czasem ktoś rozsądny:)
        P.S. Ciekawa stronka:)Pozdrawiam:)))
      • e_w_a_g_5 Re: albo ci sie nudzi albo nie masz pokecia o czy 14.07.07, 21:29
        Witoldzie, jest cała masa sytuacji i uwikłań życiowych, ktore sa wynikiem
        nie tylko naszego życia, ale życia naszych przodków.
        Spróbowac okiełznać emocje, uczucia (nie tylko w relacji partner/partnerka),
        to góra lodowa, na która nie każdy potrafi sie wdrapac.
        Myslę, że dla Ciebie 2+2=4, ale to o czym mówie, ma niewiele wspólnego
        z matematyką.
        Coś wynika z czegos, wszystkim możemy kierować, wszystko możemy kontrolowac-
        niesamowite. Cyborgi.
        Nie na wszystko mamy wplyw, bo nie chcemy. A nie chcemy dlatego,że inna
        sytuacja, nam-naszym wymaganiom- nie odpowiada, nie daje szczęscia.

        O własna zgode chodzi, na to, co mamy. Tylko o tę zgode idzie...
        • ja_adam Re: albo ci sie nudzi albo nie masz pokecia o czy 14.07.07, 21:45
          Dlaczego powstał ten temat...
          Na pewno nie dlatego iż popieram wymianę partnerów.
          Uważam, zgodnie z rada biblijną...lepiej czerpać radość z jednej studni.

          Skąd wątek?
          Związek, rodzina, to najmniejsza i najważniejsza instytucja społeczna, państwowa.
          Zadałem sobie pytanie, jeśli taka forma ;stałe partnerstwo; jest najlepszym
          rozwiązaniem dla najmniejszej komórki społecznej, to czemu w większości rządów
          obowiązuje kadencja: dla Prezydenta, Sejmu, Senatu. Czyżby w demokracji to nie
          działało?
          Nawiasem pochodzi to słowo od łacińskiego wyrażenia: upadek (cadentia)

          Nawiasem drugim. Na przyszłość zamiast oceniać innych skupcie się na swoim zdaniu.

        • witold.us piramida jest zbuwana z taich samych blokow 15.07.07, 09:08
          to samo z ludzkim umyslem sa pewne podstawy TAKEI SAME DLA KAZDEGO CZOWIEKA
          potem zaczynaja sie roznice
          sposob w jaki myslimy wtedy kiedy myslimy ze nie myslimy kieruje naszym zyciem
          jest pewna wypadkowa naszych mysli
          i nia ma od tego wyjatku
          resza to dosiwadczenie zyciowe
          a intuicja to dostep do tego czego nasza logika nie wie
          piszemy to na naszych stronach

          Witold
          • e_w_a_g_5 Re: piramida jest zbuwana z taich samych blokow 15.07.07, 09:20
            nie ma dwóch takich samych ludzi, jak nie ma dwóch takich samych/identycznych
            sytuacji.Każdy powinien mieć własną koncepcje na życie.
            • witold.us soory nie roumiesz o co chodzi albo nie 15.07.07, 17:52
              chcesz zroumiec
              ja nie napisalem ze ludzie sa tacy sami
              komputer ma te same zasady budowy
              a dopiero uzytkownik zmienia go na indywidualny system

              masz prawo miec inne zdanie
              ale sa rzeczy o TAKICH SAMYCH POSTAWACH
              I TEGO TOJE ZROZUMIENIE NIE ZMIENI

              Witold
    • szarylemur Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 15.07.07, 02:33
      " kto powiedzialze zwiazki powinny byc trwale?"
      no ten to powiedzial komu na tym zalezy...
      ci, dla ktorych najwazniejsze jest bezpieczenstwo ...
    • blackisblack Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 15.07.07, 12:53
      związek to przeżytek komunistyczno moherowy! niech żyje wolna miłość i hiv!
      • e_w_a_g_5 Re: A kto powiedział że związki powinny być trwał 15.07.07, 13:02
        i twoja gupota!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja