jestem zazdrosny o przeszłość

IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 20.06.03, 09:39
Jestem chorobliwie zazdrosny o przeszłość żony.Jesteśmy już po ślubie 9
lat ,mamy dwóch chłopćów,a ja jej jeszcze wypominam , że straciła dziewictwo
nie ze mną.Myślę , że sprawę pogarsza fakt,że znałem tego człowieka i to , że
zawsze ją kochałem,a ona pierwszy swój raz przeżyła z nim.Bardzo ją
kocham,jest cudowną żoną i matką, a ja przy każdej kłutni jej to
wypominam.Może ktoś mi pomoże jak mam ze sobą walczyć? Może ktoś ma podobny
problem i się już z nim uporał? Błagam pomóżcie, bo zatruwam swoje życie i
niestety mojej żony.
    • Gość: Malwina Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 20.06.03, 09:46
      moze opisz nam jak zatruwasz jej i sobie zycie, zanalizuj emocje, co widzisz,
      jak i dlaczego cierpisz, gdzie cie prowadzi wyobraznia, w co watpisz itd
      • Gość: ewa Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.03, 09:55
        chlopie, wez sie w garsc!!! Przeciez to totalny egoizm i bezmyslnosc z Twojej
        strony!! Ty masz dwoch synow i cel w zyciu, a szukasz dziury w calym. Chlopie
        nie pomniejszaj sie!!!!!!!!! Ja na miejscu Twojej zony wogole nie chcialabym na
        ten temat rozmawiac, ani niczego wyjasniac!!!!
        • Gość: chłost Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.icpnet.pl 20.06.03, 10:12
          Gość portalu: ewa napisał(a):

          > chlopie, wez sie w garsc!!! Przeciez to totalny egoizm i bezmyslnosc z Twojej
          > strony!! Ty masz dwoch synow i cel w zyciu, a szukasz dziury w calym. Chlopie
          > nie pomniejszaj sie!!!!!!!!! Ja na miejscu Twojej zony wogole nie chcialabym
          na
          >
          > ten temat rozmawiac, ani niczego wyjasniac!!!!


          hehe 'dziury w całym';)))
      • Gość: zazdrość Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 20.06.03, 10:10
        .CZESTO ROBIE JEJ WYRZUTY I MYŚLĘ ZE TO JUZ JEST ZATRUWANIE JEJ ŻYCIA.A JAK
        ZATRUWAM SOBIE? MYŚLĘ O TYM TO NIE DAJE MI SPOKOJU BARDZO CIERPIĘ.NA PEWNO NIE
        WĄTPIĘ ZE MNIE TERAZ KOCHA BO OKAZUJE MI TO NA KAZDYM KROKU.A FAKTYCZNIE
        WYOBRAŹNIA NIE DAJE MI SPOKOJU.CZESTO MYŚLE JAK ONA ZACHOWYWALA SIE Z NIM W
        LOŻKU,JAKI BYŁ TEN PIERWSZY RAZ
        • Gość: Malwina Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 20.06.03, 10:21
          z malej litery, plizz
          zazdrosc + wyobraznia jak to z tamtym bylo jest wykladnikiem niskiej samooceny.
          Moze watpliwosci na temat wlasnej seksualnosci ?
        • Gość: KULKA Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.gabo.pl 20.06.03, 11:32
          .A FAKTYCZNIE
          > WYOBRAŹNIA NIE DAJE MI SPOKOJU.CZESTO MYŚLE JAK ONA ZACHOWYWALA SIE Z NIM W
          > LOŻKU,JAKI BYŁ TEN PIERWSZY RAZ

          nie rozumiem..a skad wiesz ze ten pierwszy raz zawsze jest taki cudowny
          Nie zawsze dla kobiet liczy sie akurat PIERWSZY raz....w mysl twojego
          rozumowania nalezy wiazac sie tylko z jedna osobą i byc z nia do konca zycia??
          Nie zawsze Pierwszy raz lezy najbardziej w pamieci..skad wiesz czy u niej nie
          lezy najghlebiej w pamieci(i najlepiej go wspomina) przeypadkiem stosunek/ki z
          TOBĄ-MĘŻCZYZNĄ ktorego b. kocha i któremu urodziła dzieci.
          Jak widziesz mimi tegio pierwszego razu z innym-nie jest z nim!

    • Gość: aiszka4 Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: srv1:* / 192.168.1.* 20.06.03, 10:21
      Kiedyś usłyszałam/przeczytałam, że dla mężczyzny ważne jest, żeby być tym
      pierwszym, ale dla kobiety, żeby być tą ostatnią kochanką, po której mężczyzna
      nie miał już żadnej innej. Nie wiem ile jest w tym prawdy od strony faceta,
      ale jako kobieta tak właśnie czuję.
      Spójrz na to z punktu widzenie Twojej żony. Może pomoże:)
      • Gość: chłost Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.icpnet.pl 20.06.03, 10:23
        bzdura, wcale faceci nie marzą , żeby byc pierwszymi 'tej jedynej'.fajnie by
        było, ale jeśli nie , to trudno.

        a nie przeszkadzało Tobie TO, kiedy się poznawaliście, zakochaliście, pierwszy
        raz kochaliście, pobieraliście...?

        pozdr. chł.
        • Gość: aiszka4 Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: srv1:* / 192.168.1.* 20.06.03, 10:51
          Gość portalu: chłost napisał(a):

          > bzdura, wcale faceci nie marzą , żeby byc pierwszymi 'tej jedynej'.fajnie by
          > było, ale jeśli nie , to trudno.
          >
          > a nie przeszkadzało Tobie TO, kiedy się poznawaliście, zakochaliście,
          pierwszy
          > raz kochaliście, pobieraliście...?
          >
          > pozdr. chł.
          Cześć,
          piszesz z pracy, z domu, czy jeszcze z innego miejsca?

          A o które TO pytasz?:)
          • Gość: chłost Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.icpnet.pl 20.06.03, 10:53
            Gość portalu: aiszka4 napisał(a):

            > Gość portalu: chłost napisał(a):
            >
            > > bzdura, wcale faceci nie marzą , żeby byc pierwszymi 'tej jedynej'.fajnie
            > by
            > > było, ale jeśli nie , to trudno.
            > >
            > > a nie przeszkadzało Tobie TO, kiedy się poznawaliście, zakochaliście,
            > pierwszy
            > > raz kochaliście, pobieraliście...?
            > >
            > > pozdr. chł.
            > Cześć,
            > piszesz z pracy, z domu, czy jeszcze z innego miejsca?
            >
            > A o które TO pytasz?:)

            TO - czyli głupia myśl, że się nie było pierwszym.

            cześć, a o co chodzi?;)
            • Gość: aiszka4 Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: srv1:* / 192.168.1.* 20.06.03, 11:17
              Gość portalu: chłost napisał(a):

              > TO - czyli głupia myśl, że się nie było pierwszym.

              Ale ja byłam pierwsza:))
              A chciałam mieć "doświadczonego", który się wyszumiał za młodu, żeby wybrał
              mnie, bo byłam "najlepsza" w porónaniu, żeby go nie kusiło "inne", bo przecież
              już TO zna.
              Czy defloracja ma dla mężczyzny aż takie znaczenie?

              >
              > cześć, a o co chodzi?;)
              A chodzi o zwykłą babską ciekawość, bo zauważyłam conajmniej 3 rózne IP. Wiem,
              skąd jesteś, ale zapewniam Cię, że mogłabym stwierdzić, że mam więcej powodów
              do obaw przed wizytą re_ne w Pozniu;)))
              • Gość: karnotaur1 Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.blackbox 20.06.03, 11:58
                A ja pierwszy raz kochalem sie z dziewczyna ktora teraz jest moja zona i wcale
                sie tego nie wstydze,nie wstydze sie tego,ze tak dlugo czekalem choc przed moja
                zona mialem wiele dziewczyn i robilismy wszystko tylko nie TO,szanowalem ich
                zdanie gdy mowily ...dopiero po slubie,nie teraz.Nie nmawaialem ich do tego bo
                myslalem,ze skoro tak mowia to widocznie jest to dla nich bardzo wazne.I wiecie
                co?? Zajeb..... sie pomylilem!!!!!!
                • Gość: karnotaur1 Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.blackbox 20.06.03, 13:37
                  Gość portalu: karnotaur1 napisał(a):

                  > A ja pierwszy raz kochalem sie z dziewczyna ktora teraz jest moja zona i
                  wcale
                  > sie tego nie wstydze,nie wstydze sie tego,ze tak dlugo czekalem choc przed
                  moja
                  >
                  > zona mialem wiele dziewczyn i robilismy wszystko tylko nie TO,szanowalem ich
                  > zdanie gdy mowily ...dopiero po slubie,nie teraz.Nie nmawaialem ich do tego
                  bo
                  > myslalem,ze skoro tak mowia to widocznie jest to dla nich bardzo wazne.I
                  wiecie
                  >
                  > co?? Zajeb..... sie pomylilem!!!!!!
                  Pomylilem sie,bo dalem wiare ich slowom,slowom ktore byly nic nie
                  warte.Zrobily TO z kims innym,z kims kogo znaly od paru dni,paru godzin,z kims
                  kogo nawet nie kochaly a dla mnie zostawily swoje lzy i tlumaczenia,ze to po
                  alkoholu,ze namawial,moiwly kocham cie i wybacz to sie wiecej nie powtorzy.No i
                  mialy racje ten pierwszy raz juz sie nigdy nie powtorzy,ofiarowaly siebie komus
                  innemu a ja dalem im wolnosc od siebie i od mojej milosci.I z calego swojego
                  szcunku do nich mialem tylko bol i rozpacz,ale nadal uwazam,ze nalezy sie
                  szcunek tym wszystki ktorzy na ten pierwsz raz czekaja,moze to dosc dlugo
                  potrwac zanim znajda osobe ktorej dadza TO czego nikomu innemu nie
                  ofiarowaly,zrobia to z pelna swiadomoscia swoich uczuc do partnera a jesli
                  nawet pozniej nie beda razem to beda wiedzialy,ze ten pierwszy raz byl z
                  milosci a nie z nagabywania i przymusu.Ja ten pierwsz raz pamietam nawt
                  dzis,pamietam kazdy szczegol,kazde slowo,gest.Pamietam to dla tego,ze byla to
                  moja Zona:))
                  • Gość: Malwina Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 20.06.03, 13:47
                    ale ile ich bylo ????
                    • Gość: karnotaur1 Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.blackbox 20.06.03, 14:02
                      Gość portalu: Malwina napisał(a):

                      > ale ile ich bylo ????
                      Bylo ich trzech w kazdym z nich inna krew:)))
                      • Gość: Malwina Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 20.06.03, 14:04
                        wymarzone zdanie dla psychoanalisty (dziewictwo i krew :-)))
                        • Gość: karnotaur1 Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.blackbox 20.06.03, 14:07
                          Gość portalu: Malwina napisał(a):

                          > wymarzone zdanie dla psychoanalisty (dziewictwo i krew :-)))-to brzmi jak
                          cytat z sredniowiecza,brakuje tylko prawa pierwszj nocy:))
                          • Gość: Malwina Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 20.06.03, 14:08
                            noooo, ale to ty powiedziales nie ja ! hop hop ;-)

                            Gość portalu: karnotaur1 napisał(a):

                            > Gość portalu: Malwina napisał(a):
                            >
                            > > wymarzone zdanie dla psychoanalisty (dziewictwo i krew :-)))-to brzmi jak
                            > cytat z sredniowiecza,brakuje tylko prawa pierwszj nocy:))
                            • Gość: karnotaur1 Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.blackbox 20.06.03, 14:18
                              Gość portalu: Malwina napisał(a):

                              > noooo, ale to ty powiedziales nie ja ! hop hop ;-)
                              > Tak na serio,to tylko dwie dziewczyny tak zrobily,tylko a moze az dwie,ale to
                              wystarczylo aby wytracic moj swiat z orbity na szczescie szybko wrocil na swoja
                              droge.A z innymi dziewczynami rozsstawalem sie w przyjacielskich stosunkach:))
                              > Gość portalu: karnotaur1 napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: Malwina napisał(a):
                              > >
                              > > > wymarzone zdanie dla psychoanalisty (dziewictwo i krew :-)))-to brzmi
                              > jak
                              > > cytat z sredniowiecza,brakuje tylko prawa pierwszj nocy:))
                          • Gość: aleksandrynka Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: 212.160.130.* 20.06.03, 19:04
                            Psychoanalista to może "psychiczny" wielbiciel seksu analnego? Dobre! :)
                            Chodziło chyba o psychoanalityka, jak mniemam...
              • Gość: chłost Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.icpnet.pl 20.06.03, 15:21
                > > cześć, a o co chodzi?;)
                > A chodzi o zwykłą babską ciekawość, bo zauważyłam conajmniej 3 rózne IP.
                Wiem,
                > skąd jesteś, ale zapewniam Cię, że mogłabym stwierdzić, że mam więcej powodów
                > do obaw przed wizytą re_ne w Pozniu;)))

                dla mnie nie ma.

                3 różne IP: dwa to miejsca pracy, jedno w domu:)
                pozdrowienia
    • kobietapijanadupasprzedana [...] 20.06.03, 14:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: karnotaur1 Re: Są chwile gdy... IP: *.blackbox 20.06.03, 15:42
      ....wolałabym martwym widzieć Cie,nie mósiała bym się Tobę dzielić nie,nie...
      Złotą klatkę sprawie Ci,będę karmić owocami a do nogi przymocuje złotą kule z
      diamentami...:))))
    • Gość: ano Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: *.nagraj.pl 20.06.03, 16:46
      Gość portalu: zazdrość napisał(a):

      > Jestem chorobliwie zazdrosny o przeszłość żony.Jesteśmy już po ślubie 9
      > lat ,mamy dwóch chłopćów,a ja jej jeszcze wypominam , że straciła dziewictwo
      > nie ze mną.Myślę , że sprawę pogarsza fakt,że znałem tego człowieka i to , że
      > zawsze ją kochałem,a ona pierwszy swój raz przeżyła z nim.Bardzo ją
      > kocham,jest cudowną żoną i matką, a ja przy każdej kłutni jej to
      > wypominam.Może ktoś mi pomoże jak mam ze sobą walczyć? Może ktoś ma podobny
      > problem i się już z nim uporał? Błagam pomóżcie, bo zatruwam swoje życie i
      > niestety mojej żony.

      ;)) ty wiesz? moi znajomi tez tak mieli w malzenstwie.
      w koncu tak sie na niego wkurzyla ze znalazla sobie kochanka bo stwierdzila, ze
      jesli i tak ja wyzywa od dziwek to przynajmniej bedzie wiedziala za co.
    • komandos57 Re: jestem zazdrosny o przeszłość 20.06.03, 16:58
      Bo jestes trzepniety.Umyj sie odyncu trzepniety.
    • Gość: aleksandrynka Re: jestem zazdrosny o przeszłość IP: 212.160.130.* 20.06.03, 19:01
      Proponuję po prostu... dojrzeć. Jesli do tej pory nie udało Ci się
      samodzielnie, może pomoże psychoterapeuta. Taka zazdrość może wypływać z
      niskiego poczucia własnej wartości. Nie zaprzeczaj od razu, zastanów się nad
      tym głęboko. Twoje zachowanie jest niesprawiedliwe i głęboko raniace. Podziwiam
      Twoją zonę, nigdy nie pozwoliłabym sobie na dłuższe dyskusje na temat tego, czy
      to, co było było dobre, słuszne... Nikomu nic do tego, jak i z kim kiedyś
      żyłam. Nie masz prawa do przeszłości żony, tak jak nie masz prawa ograniczać
      jej wolności teraz. Nie robisz tego? Pomyśl jeszcze raz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja