NOCNE napady JEDZENIA i wyrzuty sumienia,kompleksy

IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.03, 01:31
chcialam wlasciwie napisac o tym na forum o anorekcji i bulimii, ale niestety
nie mam takich uprawnien bo forum jest moderowane. Bez sensu ale trudno,
pisze tutaj :))
Mam problem, otoz potrafie caly dzien nie jesc, az do godz 17-19 po to aby na
wieczor, w nocy obzerac sie. Badz inaczej: jeden dzien jem malo, za to na
drugi i trzebi obzeram sie. Potem wyrzuty sumienia, kontrolowanie wagi, 2 dni
niemalze glodowki i znowu obzeranie i tak w kolko. Zawsze po mam wyrzuty
sumienia, mam wrazenie ze utylam, ze jestem brzydka, gruba, brzuch ze spodni
mi wypada. Wazylam 49 kg a teraz waze 53 i znowu zaczne sie glodzic, potem
schudne a po 2 miesiacach znowu nadrobie te kilogramy i tak co rusz. Nie
mieszkam w polsce inaczej udalabym sie do specjalisty. Poradzcie prosze jak z
tym walczyc bo nie mam juz sily. Wlasnie przed chwila znowu najadlam sie
(kanapki z trzech bulek, szklanka pepsi) i znowu bede miala klopoty z
zasnieciem, bo ciezko na zoladku. Dodam, ze od dziecka nie jadlam sniadan,
moja mama po prostu nie zwracala na to uwagi i nie raz moj pierwszy posilek
byl dopiero 6-7 godzin po przebudzeniu, albo jeszcze pozniej. Tak teraz mam
to zakodowane, ze od lat wogole nie jadam sniadan, po prostu nawet nie mam
apetytu, jedynie pije szklanke gorzkiej goracej herbaty (juz od dziecka) i
starcza mi do popoludnia. W domu moja mama prowadzila bardzo nieregularny
tryb zycia, raz dala obiad, innym razem obiad byl o godz 20, a czesto nie
bylo wogole obiadow a jadlam frytki z pobliskiej budki. Chcialabym te braki
nadrobic, tylko brak mi silnej woli. Na dodatek mam cos takiego, ze chce sie
najesc na zapas, bo w domu nie stac nas bylo na wiele produktow, tak wiec
pamietam, ze przez pierwszy moj rok cale, doslownie cale wyplaty przejadalam.
Jadlam chyba 5-6 razy dziennie, non stop przy sobie musialam miec cos do
jedzenia, do dzis potrafe na raz wypic 2 szklanki czekolady z cala butla
bitej smietany, do tego stos slodyczy i kanapek. Znajomi sie dziwia, ze gdzie
ja to wszystko mieszcze. Prawda jest taka, ze jadam 1-2 razy na dzien, ale
najadam sie tak, pcham w siebie az poczuje sie syta, a syta czuje sie po
naprawde duzych porcjach, nie znam nikogo kto by jadal wiecej ode mnie na
raz.
Prosze pomozcie mi jakos przeanalizowac moje postepowanie, od czego powinnam
zaczac, gdzie tkwi gwozd. Nie chodzi mi juz tylko o zachowanie figury, ale i
o fakt, ze nie jest to zdrowe i czesto od niedawna odczuwam dolegliwosci jak
ociezalosc, sennosc, brak koncentracji, brak sily na cokolwiek, lenistwo,
ciezkosc na zoladku, ciagle klopoty z zasypianiem i smetne rozmyslanie
zamiast dzialania. Bylam kiedys inna, zywotna, mialam swoje cele, lubilam
wyjsc pobawic sie, spotkac znajomych, uprawialam sporty, teraz jestem jakby
swoim wrakiem i nie wiem gdzie tkwi przyczyna.
Prosze Was o jakiekolwiek wsparcie, mozecie mi zadawac pytania, piszcie co
uwazacie. Bede bardzo wdzieczna.
Teraz zas z napchanym brzuchem sprobuje zasnac, mysle ze w pol godziny
przewracania sie z boku na bok, uda mi sie ...
    • fnoll Re: NOCNE napady JEDZENIA i wyrzuty sumienia,komp 22.06.03, 12:24
      no tak, jabyś miała zapalenie płuc z wysoką gorączką to pewnie już dawno
      byłabyś u lekarza - a takie stopniowo nasilające się zmiany w zachowaniu,
      odbierające radość życia, łatwo jest zlekceważyć

      a tu nie ma na co czekać! idź jak najszybciej to poradni (psychologicznej
      najpewniej) zajmującej się zaburzeniami jedzenia

      przyczyny twojego obżarstwa mogą być różne i niesposób ich wywnioskować za
      pośrednictwem maila, potrzeba ci raczej bezpośredniego kontaktu z kimś
      obeznanym w tych sprawach - pomyśl, jest szansa by się od tego uwolnić!
      odzyskać ochotę do życia i jeść zdrowo!

      daj sobie tę szansę, bo na to zasługujesz :)

      powodzenia!
    • lallka Re: NOCNE napady JEDZENIA i wyrzuty sumienia,komp 22.06.03, 13:32
      to jedz regularnie, jak sie tak meczysz
      • ellenai Re: NOCNE napady JEDZENIA i wyrzuty sumienia,komp 22.06.03, 21:11
        ustal sobie z gory jadlospis na np.najblizsze pare dni.Zapisuj co i w jakich
        ilosciach jesz i o jakiej porze.Trzymaj sie planu, po jakichs paru tygodniach
        moze sie Tobie uda zmienic nawyki.Mnie sie udalo poskromic obzarstwo i jest
        super, tobie tez sie uda,tylko sobie opracuj dobry plan)))))pozdrowka,trzymam
        kciuki za Ciebie :))))
    • Gość: marzena Re: NOCNE napady JEDZENIA i wyrzuty sumienia,komp IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 17:11
      katalog.wp.pl/www/Medycyna_i_Zdrowie/Uzaleznienia/Inne/
      Gość portalu: DAGMARA napisał(a):

      > chcialam wlasciwie napisac o tym na forum o anorekcji i bulimii, ale niestety
      > nie mam takich uprawnien bo forum jest moderowane. Bez sensu ale trudno,
      > pisze tutaj :))
      > Mam problem, otoz potrafie caly dzien nie jesc, az do godz 17-19 po to aby na
      > wieczor, w nocy obzerac sie. Badz inaczej: jeden dzien jem malo, za to na
      > drugi i trzebi obzeram sie. Potem wyrzuty sumienia, kontrolowanie wagi, 2 dni
      > niemalze glodowki i znowu obzeranie i tak w kolko. Zawsze po mam wyrzuty
      > sumienia, mam wrazenie ze utylam, ze jestem brzydka, gruba, brzuch ze spodni
      > mi wypada. Wazylam 49 kg a teraz waze 53 i znowu zaczne sie glodzic, potem
      > schudne a po 2 miesiacach znowu nadrobie te kilogramy i tak co rusz. Nie
      > mieszkam w polsce inaczej udalabym sie do specjalisty. Poradzcie prosze jak z
      > tym walczyc bo nie mam juz sily. Wlasnie przed chwila znowu najadlam sie
      > (kanapki z trzech bulek, szklanka pepsi) i znowu bede miala klopoty z
      > zasnieciem, bo ciezko na zoladku. Dodam, ze od dziecka nie jadlam sniadan,
      > moja mama po prostu nie zwracala na to uwagi i nie raz moj pierwszy posilek
      > byl dopiero 6-7 godzin po przebudzeniu, albo jeszcze pozniej. Tak teraz mam
      > to zakodowane, ze od lat wogole nie jadam sniadan, po prostu nawet nie mam
      > apetytu, jedynie pije szklanke gorzkiej goracej herbaty (juz od dziecka) i
      > starcza mi do popoludnia. W domu moja mama prowadzila bardzo nieregularny
      > tryb zycia, raz dala obiad, innym razem obiad byl o godz 20, a czesto nie
      > bylo wogole obiadow a jadlam frytki z pobliskiej budki. Chcialabym te braki
      > nadrobic, tylko brak mi silnej woli. Na dodatek mam cos takiego, ze chce sie
      > najesc na zapas, bo w domu nie stac nas bylo na wiele produktow, tak wiec
      > pamietam, ze przez pierwszy moj rok cale, doslownie cale wyplaty przejadalam.
      > Jadlam chyba 5-6 razy dziennie, non stop przy sobie musialam miec cos do
      > jedzenia, do dzis potrafe na raz wypic 2 szklanki czekolady z cala butla
      > bitej smietany, do tego stos slodyczy i kanapek. Znajomi sie dziwia, ze gdzie
      > ja to wszystko mieszcze. Prawda jest taka, ze jadam 1-2 razy na dzien, ale
      > najadam sie tak, pcham w siebie az poczuje sie syta, a syta czuje sie po
      > naprawde duzych porcjach, nie znam nikogo kto by jadal wiecej ode mnie na
      > raz.
      > Prosze pomozcie mi jakos przeanalizowac moje postepowanie, od czego powinnam
      > zaczac, gdzie tkwi gwozd. Nie chodzi mi juz tylko o zachowanie figury, ale i
      > o fakt, ze nie jest to zdrowe i czesto od niedawna odczuwam dolegliwosci jak
      > ociezalosc, sennosc, brak koncentracji, brak sily na cokolwiek, lenistwo,
      > ciezkosc na zoladku, ciagle klopoty z zasypianiem i smetne rozmyslanie
      > zamiast dzialania. Bylam kiedys inna, zywotna, mialam swoje cele, lubilam
      > wyjsc pobawic sie, spotkac znajomych, uprawialam sporty, teraz jestem jakby
      > swoim wrakiem i nie wiem gdzie tkwi przyczyna.
      > Prosze Was o jakiekolwiek wsparcie, mozecie mi zadawac pytania, piszcie co
      > uwazacie. Bede bardzo wdzieczna.
      > Teraz zas z napchanym brzuchem sprobuje zasnac, mysle ze w pol godziny
      > przewracania sie z boku na bok, uda mi sie ...
Pełna wersja